Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.11.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Fizycznie A jednak ekscytacja wciąż się nie poddaje; Och, skarbie, jeszcze troszkę. Pozwól jej prowadzić, Niech wzdycha coraz głośniej. Tyle przecież razy Kontrolę przejmowała nad spragnionym ciałem. Wystarczy… Lubię z tobą droczyć się, kochanie; Czy mogę w niepewności dzisiaj cię zostawić? Bo widzisz, prawdę mówiąc, życzę sobie, abyś Niepewność przemieniała w ciągłe pożądanie. Spojrzenie… Jakże błaga żeby nie przerywać; Czy długo według ciebie już się naczekało? Jak można tak perfidnie rozkosz powstrzymywać, Gdy oczy niepokorne znów się domagają? Uwielbiam ten cudowny i nieznośny grymas; Spokojnie, noc zapewne przegrymasisz całą. ---
    6 punktów
  2. nie czuję, gdy odchodzisz jestem kamieniem i jak kamień milczę bezdroża i drogi donikąd mnie prowadzą jak larwa i jak motyl jestem i nie wiesz i nie wiesz nie masz szansy zgadnąć - czy dziś poznać mnie będzie ci łatwo
    5 punktów
  3. Nieboskłon swe rozchylił usta Rozszerzył mocno swoje wargi I połknął cię w obliczu bóstwa Ten raz tak pierwszy i ostatni. W żarliwym tonie przy konsumpcji Opadłaś na dno swoich marzeń Żałuję mamo, że w tym czasie Nie było dane być nam razem.
    4 punkty
  4. róża czy słowo 'róża'? jeśli patrzę na różę i mówię 'róża' nie obarczam jej aby jakimś ciężarem? nie zasłaniam? nie przybrudzam? a może otulam i chronię przed wścibskimi i złoczyńcami co chcą różę połamać i zniszczyć... bo zanim to zrobią zatrzyma ich słowo - jak tarcza ochronna zaczną rozważać to czy tamto jaki kolor jakie płatki po co kolce po co liście jaki rodzaj jaka forma a co róża ma w środku... i kiedy tak plątać się będą w słowach i znaczeniach poszukiwaniach sensu stwierdzeniach bezsensu słowo 'róża' zetnie ich niepostrzeżenie jak miecz. dziękujemy słowu. a teraz róża patrzy na mnie i filuternie przymyka płatek i ja patrzę na różę i się śmieję róża i ja ja i róża i ani słowa więcej.
    4 punkty
  5. a karawana nie pojedzie – bo jedzie coś z karawany
    4 punkty
  6. -Mistrzu, powiedz, czy stara miłość nie rdzewieje? -Życiem rozczarowany taką ma nadzieję, ale to się nie sprawdza, bo co raz utonie, nawet, jak wyjmiesz z wody, ogniem nie zapłonie.
    4 punkty
  7. zawsze będziesz po którejś stronie chociaż zgubisz swój cień zaprzęgasz biliony bitów a piąty wymiar - abstrakcją zacierasz granicę dobra i zła wmawiasz że nikt nie zmartwychwstał
    3 punkty
  8. Myślałem że jak Ikar syn Dedala ćwiczę skrzydła by wznieść się najwyżej i upaść najniżej co przewidywałem (artystycznym ta idea ładnie przyświeca) Okazuje się jednak los przewrotny bo może ćwiczę skrzydła najmocniej by odlecieć za morze za oceanów toń (skrzydła pomogą nie utonąć?) Za dużo piszę, za mocne pięści się już nie wezmę mam barki opuszczone za nisko rezygnacją prawy lewy sierpowy to już nie moja „stylistyka” (może wypada tego troszkę żałować) (bo ja wiem w świecie nic nie wiem?) I być może nie odlecę do ciepłych krajów albowiem tu i tam robi się za gorąco (termometry szaleją od plus pięciu stopni) Skrzydła mogłyby by się też przydać do lodu... ot ochłodzić głowę i całą resztę ... dać żart dać spokój wręczyć nadzieję (jestem jak wy – rozdaję tylko niepokój ://) Warszawa – Stegny, 12.11.2024r. Inspiracja - Viola Arvensis (poezja.org).
    3 punkty
  9. Andrzej, lekarz, mieszkający w Lesznie, chciał się od żony dowiedzieć wreszcie, czy go naprawdę kocha. Spytał – kochasz mnie Zocha? Usłyszał zaraz – no przecież jestem.
    3 punkty
  10. przejść o jeden krok dalej jedną ulicę potem rozkopać całe miasto szukać siebie cienia fragmentu chmury kałuży w której skrył się wczorajszy deszcz tym którym jest zapisane utonąć każda kropla dnia może okazać się śmiertelna
    3 punkty
  11. Zanim mrok mnie znuży snem Muszę ci powiedzieć coś Nim zapomnę tamte dnie Wszystkie zdjęcia, jasny wzrok Wiesz, tak chciałam móc dać znać Że gdy kryłeś swoje łzy Przez te lata, tyle lat Też kochałam, co tu kryć Dziś, przepraszam bardzo cię Że nie mogłam zrobić nic Dać ci szczęścia, nawet śmiech On też nie wychodził mi Wiesz, życzenie jedno mam Żebyś znalazł w drodze swej Szczęścia chociaż mały gram Jedną żonę, może dwie Cóż, czasami tęsknię znów Los nas rzucił nie wiem gdzie Piszę list ten, chociaż kurz Zniszczy go w szuflady dnie
    3 punkty
  12. Pewien gęsiarz, znad Popradu, schwytał... gęś, i... gadu gadu. Gąska za pazuchą gęga mu na ucho; wszak są grubsze do obiadu...
    2 punkty
  13. chcę w twoich objęciach być zniewalającą mgłą o świcie z migoczącymi listkami prunosa płonąc i otwierać się zimą białą wiśnią miękką koronką
    2 punkty
  14. wolna sobota listek na wycieraczce bez adresata
    2 punkty
  15. Reputacja cieszy się i łka. Rośnie i maleje. Tyje i odchudza się. Starzeje się i młodnieje. Tupie nóżkami i zbija piony. Przypomina sobie i wiecznie o czymś zapomina. Mnóstwo i nic w pustej, pełnej i pojemnej. Bo jest ludzka. Nasza taka. Warszawa – Stegny, 12.11.2024r.
    2 punkty
  16. @jan_komułzykant :) jasne, że 'ich' - poprawiłam, dzięki:) Trafne Twoje poezjowanie :) @agfka piękny wiersz zacytowałaś... Ja z przekory dość często o róży, bo ktoś mi kiedyś napisał, że temat wyświechtany. A ja uważam, że nie ma tematów wyświechtanych, każdy z nas jest indywidualnością i jeśli pisze o róży szczerze, po swojemu - to to nigdy nie będzie kopia. Dziękuję:) @Ewelina @Kamil Olszówka Podziękowania:)
    2 punkty
  17. Oczywiście wiele można w temacie róż Róża, lasy i świat "Nie czas żałować róży, kiedy płoną lasy - Nie czas lasów żałować, kiedy płonie świat, Gdy obszar ziemski jedną staje się Saharą... Nie czas żałować świata, gdy wznowił się chaos, Gdy dnia i godziny nikt nie wie, Kiedy Bóg, kulą ziemską w pierś trafiony, padł I powstał jak lew w swym gniewie! - Gdy noc każda najgłębszą czerni się żałobą... - - -- - - - - - - - - - - - - - - - - - - Jednak żałuję róży i płaczę nad sobą." MPJ
    2 punkty
  18. I saga i rota Romanowi? A Iwona moratoria gasi.
    1 punkt
  19. czy ta w szeregu to nadal ja chcesz to szukaj odpowiedzi poczwarka zmieniła się w motyla lecącego wysoko nikt go nie dosięgnie odpowiedni kamuflaż gramy sobie w berka
    1 punkt
  20. Pierwszy dzień Reszty mojego życia Przeszyty dzisiaj został myślą O jego ostatnim Żeby kiedy dopełni się czas Dane mi było odejść Odważnie, szybko i czysto Jak ten kruk Co złamawszy skrzydło Skręcił sobie kark Myślałam Czy by Cię nie poprosić O wiedzę I że to jednak prośba O zbyt wiele Pierwszy dzień Reszty mojego życia Niech będzie najpiękniejszym Na jaki mnie dzisiaj stać W prostocie i trudzie Zwykłej codzienności Cudu Istnienia Myślałam A potem Ty sam Opowiadasz Tę kruczą historię I nie wiem Kto czyje myśli czyta Żyjąc osobno W połączeniu
    1 punkt
  21. ...i przyszły sąsiady nocą z niezapowiedzianą wizytą nocą tak czarną że beczka smoły co stała przy stodole mogłaby zwiastować jutrzenkę której już nigdy nie zobaczę a psy na swoich pokutnych łańcuchach bezdźwięcznie lewitowały tak jakby we władzy sennej zmory to było jak gniew boży w objęciach diabła pomnożony przez grzech pierworodny szkwał nienawiści przemielił nasze sioło razem z ziemią po czym płomienie sklęsły a cisza dziwna podzielona na fragmenty jak moje ciało i zanurzona w sianie pachniała ziołami dziś ciernie tarniny oplatają nieistnienie jak kępy zdziczałych jabłoni a ona w swoim zimnym odludziu gdzieś między liśćmi trawy szuka drogi powrotnej do domu
    1 punkt
  22. gdzie się podziały chwile które miłe były gdzie ukryły się dni których dziś żal gdzie szukać tygodni którym się wierzyło gdzie odnaleźć miesiące które pachniały wiatrem gdzie zagubiły się lata gdy było się młodym czy można to wszystko zawrócić powtórzyć czy raczej się poddać temu co przyniesie czas
    1 punkt
  23. dlaczego tak szybko więdną kwiaty szarością popiołu w źrenicach zbłąkanych każde spojrzenie kłuje i rani w zaułkach co łzami zroszone jak bańki mydlane pęka nadzieja gdy trudno życie do kupy pozbierać a jednak dopóki na łące kwiatów zostało a śpiew skowronka słychać pod niebem jakoś tam drepce los człowieczy z sensem bez sensu sam czasem nie wie kiedyś znowu pobiegniesz na łąkę nie za daleko nie za blisko wtedy w blasku świtu lśnienia nigdy nie zwiędną tobą zakwitną
    1 punkt
  24. Masa kramu to posyła. Sal oda do lasa. Łyso. Pot u Marka sam.
    1 punkt
  25. @Wędrowiec.1984 no jasne, rozumiem, mam bardzo podobnie.
    1 punkt
  26. @Leszczym trzeba przeczytać ze trzy razy, zeby dotarło jak trzeba. Wyczuwam głęboko czarne tło tekstu a może myśli autora... Na pewno zatrzymujesz. Pozdrawiam.
    1 punkt
  27. Najmu raz runo Romanowi, a Iwona moro nurza. Rum, Jan.
    1 punkt
  28. @Rafael Marius :))) Przepiękna...
    1 punkt
  29. @iwonaroma Bohaterka wiersza w pełnym rozkwicie.
    1 punkt
  30. @Rafael Marius Ot i przewrotność losu, powstrzymywać się od rozkoszy, by przyjemność trwała dłużej - dokładnie tak.
    1 punkt
  31. szelest w zmowie z ciszą oczy mi otwierają i ciało kołyszą @FaLcorN
    1 punkt
  32. @jan_komułzykant można i tak :)
    1 punkt
  33. I dobrze, bo: czasem w ciszy szelest niczym dobrym nie jest na zlotach obozach to jak z filmów groza :)
    1 punkt
  34. Będę go obserwował. Ma byś cieplej w nadchodzących dniach. Dzięki temu jeszcze trochę pożyje.
    1 punkt
  35. @Rafael Marius bardzo śliczny i ładne kolory :)
    1 punkt
  36. @Leszczym Niewesoła perspektywa.
    1 punkt
  37. głowy spuszczone w ukłonie dla bożka smartfona mózg pada, wzrok siada, dusza kona człowiek- pies na smyczy demona węszy nowe strony jakieś wiadomości słodkie polubienia psie radości diabeł rzuca ochłapy kości z sieci człowiek pies na to leci nie zostanie w tyle mnóstwa uciech na chwile nie zostawi bawi się aż dławi smakuje ogólnie świetnie się czuje i wszystko byłoby dobrze lecz jest złem gdy człowiek staje się diabła psem.
    1 punkt
  38. nie macie pojęcia ile szczęścia dajecie wiosną latem jesienią a zimą znów czekamy na wasze piękne życie bo w was i my - piękniejemy
    1 punkt
  39. @Leszczym Dziękuję, choć moje pisanie może się równie niespodziewanie zakończyć, jak się rozpoczęło. Nadal mnie to zaskakuje, że piszę od czasu do czasu wiersze. Nie przywiązuję się nadto do tego. Może też i dlatego publikuję w Warsztacie. Prędzej spodziewałam się po sobie prozy, która za mną długo chodziła. Zobaczymy. Dzięki za ciepłe słowa i pozdrawiam.
    1 punkt
  40. Dlatego należy komentować, bo to wiąże się z myśleniem... :-)
    1 punkt
  41. @Leszczym wszystko jest dla ludzi, trzeba zachować zdrowy rozsądek, umiar i dystans. Nikt nie musi się wyłączać z tego świata, potrzebna jest świadomość i głowa na karku - niekoniecznie zwieszona w DÓŁ. Pozdr.
    1 punkt
  42. @Marek.zak1 To jak wieloprzysłowia - zawsze coś się znajdzie i dopasuje do okoliczności. Pozdrawiam.
    1 punkt
  43. @Yavanna Ładne. Masz swój styl. I z czasem będziesz go rozwijać i troszkę dodawać słownych, ciut większych zagłosdek, czego Ci życzę :)))
    1 punkt
  44. @Wędrowiec.1984 mi też:)
    1 punkt
  45. Byłaś ty Byłem ja I ta płynąca łza Łza radości Łza miłości I łza smutku A co będzie dalej?
    1 punkt
  46. chyba powinno być 'ich' (?) ze słowami bywa różnie, jednym zaciemniają i tak już ciemny obraz, innych poruszają, chociaż są kłamliwe, ale są i tacy: kturyh jusz nic nie wzrósza a z różą jest jak z wróblem w garści i widać i czuć i miło było dostać ;)
    1 punkt
  47. Czas pokaże. A wiersz dość zawile, ale jednak pokazuje problemy wielu mężczyzn wychowanych w kulturze, którą niektórzy nazywają patriarchalną.
    1 punkt
  48. @andrew Rzeczywiście, kraj mamy cudny, taki urozmaicony, dla każdego coś fajnego, coś pięknego:) Ale ludzie również urozmaiceni ;) Trzymajmy się tych fajnych :)
    1 punkt
  49. W kuchni? Łukasz Jasiński
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...