Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.11.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Twarzą do słońca, tyłem do cienia, idę i spełniam swoje marzenia realizuję się jak życzenie twardo w pokera gram z przeznaczeniem. Plotę warkocze włosów nie zetnę ominę wszystko co podłe, szpetne swoje sekrety puszczę dla hecy założę suknię odsłonię plecy. A potem z wiatrem poromansuję on zawsze we mnie piękno znajduje pójdę przed siebie niczym zajęta beztroska, miła i uśmiechnięta. Pójdę przed siebie wydeptam drogę nową i moją bo wszystko mogę i nie przelęknę się, nie zawrócę wczorajszą siebie na zawsze rzucę.9 punktów
-
spoglądam w niebo i świat od razu staje się lżejszy płatki z czułością bielą powietrze a w głębi planu ożywiony szczęściem chłopiec wciąga pod górkę drewniane sanki8 punktów
-
mam w horoskopie dumne lato które łatwo urazić mam wyobraźnię bogatą która zakute łby drażni artystycznie ustrajam przestrzeń bo lękam się gołych blatów a dla nich kolory i formy to tylko syf i bałagan chciałabym mieć kotwicę przyczep do myśli własnych własnych uczuć piwnicę swoich marzeń spiżarnię wszystko odwleka się w czasie nie wiem czy życia mi starczy by kłody rzucone przeskoczyć i odczuć wszechświetny zachwyt8 punktów
-
... piórko i żalki "dość dawno przeszło niewidzialnie największe z wszystkich moich pojęć że pióra też się mogą kochać pióro poety oraz moje" * Pióro gdy żale, zawsze ożywa, choć klej wysycha, kleją się słowa, to co ucieka wędruje ścieżką, nocą przy stole w ciszy się chowa. Poruszy myśli, lampkę zapali, album już sepią puka do serca, usypia smutki bo przecież pamięć, znów kołysankę nuci dla szczęścia ... .... że dziś niemrawe, a kto to zmieni, może aniołom rzucić zadanie, one w dobroci skrzydła zanurzą, nie na tę chwilkę, na wieczność całą. 18 listopad, 2023r. * - strofka z wiersza Alicji Wysockiej... "trzynaście lat temu..." Alicjo, naszeptałaś w swoim i poszło... dziękuję za inspirację... :)7 punktów
-
pcha się wszędzie na złość złu prosto w twarz jaśnieje na czarnym dnie rozpaczy - jej okruch się uparcie żarzy i nie da się odstraszyć tak kocha6 punktów
-
Zachować spokój ducha nie dać się ponieść emocjom Niech oczy mądrze patrzą niech serca mają racje Niech czas będzie łaskawy nie przyciska nas do muru Wróg niech będzie mały bądźmy dla innych guru Bo życie jest zbyt piękne szanujmy jego wyzwanie Nie mówmy że nam obojętne co się jutro z nami stanie5 punktów
-
niecierpliwa jestem nie potrafię doczekać świtu tych minut wyciszeń godzin ściągniętych warg źrenic utkwionych w zatarte rysy poezja we mnie nie umie kłamać dotyka bez pytania przesuwa prawdą po skórze do krwi do wybaczeń mój cichy jęk dochodzi do powiek oczy skuwa ogniem - nie chłodem dlaczego zatem drżę... w tysiącach słów milczę imieniem którego nigdy nie wypowiem zachłanna jestem zostań jeszcze na chwilę a wezmę nawet cierpienie byle twoje byle z tobą śnić na papierze5 punktów
-
dość dawno przeszło niewidzialnie największe z wszystkich moich pojęć że pióra też się mogą kochać pióro poety oraz moje odtąd wspomnienia są już święte chowane w sercu a nie w grobie lecz ożywając zmartwychwstają srebrzystoszklistym rąbkiem powiek5 punktów
-
myśli uśmiechnęły się do ciszy zobaczyły ciebie ciebie radosną na małym białym stateczku w parku na wyspie byłaś tuż obok obok mnie inni inni pasażerowie patrzyli na ciebie w zachwycie a ja ja z dumą 11 2023 andrew5 punktów
-
Moją nawet nawet twarz musieli mi zaplamić, pokiereszować, a nawet zabrać, ażebym w końcu zrozumiał, czego rozumieć nie raz i nie dwa wcale nie chciałem, że nie jestem i być wcale nie chcę twarzą Loreal. Warszawa, 18.11.2023r.4 punkty
-
4 punkty
-
Adresat Nieznany Rozrzucał swe myśli niczym kadzielnica. Znał wszystkie swe tajemnice, choć siebie nie odnalazł w nich. Myślał o sobie z nadzieją. Wiedział, że nie wróci już. Zbyt płytko ziarno prawdy zasiał. Może jałowy był grunt. Nadzieja - zbutwiała jak liść - - w jesiennym deszczu na ścieżkach błota dryfuje dziś. Ziarna życia nie znalazł, choć wierzył, że ono jest. Z nadzieją spoglądał w przyszłość, z nadzieją przeklinał czas. Z nadzieją płakał i wierzył, że Ona (kiedyś) wróci do łask. Nie zazdrościł niczego - - tylko tych kolorowych snów. Z nadzieją o nich mówił. Może powrócą znów? Z nadzieją…4 punkty
-
Może nie księżyc to, ale głowa Odcięta niebu, ku nam się toczy - Kara za ciszą rozdarte słowa I czas, co nami w dwa skraje broczył. Może wyleje się Melancholia Na las, z którego wyjemy nocą Jak wilki głodne. W oczach - pochodniach Odbije nam się wspólny nieboskłon. I może kiedy spadnie - zabije, Nie szczędząc końca duchom ni ciałom, Może nas zetrze w jedną perzynę - Niech chociaż taką świat da nam całość.3 punkty
-
Z cyklu wyciągnięte "z szuflady" cz.XIV spójrz na nas wszystkich zawołaj po imieniu zatop rozpacz w głębinach niech nie będzie powrotu kogo widzisz w lustrze siebie czy swojego wroga cel pada strzał zamknięta księga demonów3 punkty
-
rozpędzona entropia świata szeptem spala wielkie słowa otwarły się piekielne sienie Erynie na granicach wietrzą pokolenia ciasno między wymiarami z płytkich ziemnych grobów wychylają ludzkie dusze kładzionych na prawym boku i głową obróconą na wschód czekających Mesjasza ludobójców związała przysięga na Styks3 punkty
-
Dawno temu Albatrosa skrzydła szarpał wiatr, Niespokojny tancerz, burzy brat. Po szerokim niebie płynął czas Do tej jednej pośród wszystkich gwiazd. Ptak szybował dalej jak na złość. Słowa, których w końcu kiedyś dość. Czasem pośród krzyku całkiem sam Do niebieskich czy do piekła bram. Takie było ważne – dzisiaj drwi, Stały tam na oścież – zamknąć drzwi. Otulony w spokój cichy szept. Innym razem inny będzie grzech, Innym razem w innej zagra roli, Dzisiaj śpi spokojnie – już nie boli. Marek Thomanek 11.11.20233 punkty
-
3 punkty
-
Kiedy widzę oblicza upodabniające się świętym obrazom W skrusze i modlitwie Jest pięknie i czysto Oni są snem na jawie Opoką że będzie Jakieś jutro Są też twarze na których widać nienawiść bezmyślność Mówią że oczy są zwierciadłem duszy W lustrze powinny widzieć to samo3 punkty
-
w porywistym wietrze niebo rozrzuca kartki słowa mrużą oczy ze zmęczenia jest jeszcze samolot uczepiony białej wstęgi potem atramentowa cisza wyjechałaś kilka godzin lotu stąd zamieszkałem między książkami twój koc czytam na dobranoc czasem mruczy kot w rękopisie po drugiej stronie wiersza3 punkty
-
w domu mojej babci stał czarny telefon nocami staruszka walczyła z demonami a niemieckie korniki zjadały jej szafę czasami wykręcała jakiś numer i wyrzucała bogu że jest tylu głodnych i że znowu jest za dużo zimy a za mało węgla aparat nigdy się nie odzywał wszyscy bali się czarnego ebonitu, babci i samego pana boga który siedział po drugiej stronie kiedyś podniosła słuchawkę i milczała długo „już wszystko powiedziałam” rzuciła do nas, do telefonu i wyszła na pole zaczął padać śnieg gdy nadleciały gawrony rzucała kawałki chleba; odbijały się od bruzd ziemi bardziej odważne ptaki siadały jej na głowie2 punkty
-
-Mistrzu, czy jest sposób, jak pozostać młodym? -Wybrańcy bogów mają na to metody*. * Wybrańcy bogów umierają młodo - Titus Maccius Plautus (Plaut)2 punkty
-
a kiedy mgła się nie pokłada na mdły listopad Vivaldi chociaż grudzień posiąść chce opera w styczniu gra złudną euforią bo Kalifornią luty jawi się2 punkty
-
Niedaleko Jesteś śpisz śnisz Do kogo głowę skłaniasz dziś Do kogo mówisz przez sen Za oknem latarnia lśni Krążą żółte samochody Ratują komuś życie Komuś zatrzymał się właśnie krwiobieg Niedaleko kilka przecznic Wiele lat minęło Krok chciałbym zrobić lecz księżyc Jest coraz bardziej rdzenny Jestem tu po raz enty Uczę się języka Wie o nim gwiazda strumień nieznany Jest pełen tajemnic2 punkty
-
Miłość jak upadły anioł, wciąż upada, jak nikczemna siła, coraz niżej, coraz niżej. Całe fałszerstwo z miłości zawsze wykwita, nie ma jej idealnej, fałszywe wartości w niej są potężne, pieniądz, wygląd, sława. Nikczemny anioł miłości nie dostrzeże tego, czego jest prawdziwe w człowieku.2 punkty
-
dni wartko płyną beze mnie kleję wzrok do szyby niczym dziecko w autobusie2 punkty
-
az by sięchciało pisac dalej........... by w końcu znaleźć jakiegoś chłopa co mnie przytuli co mnie pokocha chociaż przez dzień tydzień lub miesiąc a może nawet przez dni sześćdziesiąt albo przez rok czy wytrzymamy swoje słabości razem poznamy i każde książką będzie drugiego co nas pochłonie do upadłego wypełni każdy dzionek powszedni nagle staniemy sobie niezbędni choć to nie modne lecz wyznam skrycie przejdziemy wspólnie przez nasze życie :)2 punkty
-
2 punkty
-
@Wędrowiec.1984 Do wiersza są mi potrzebne emocje, wplatam je jak wstążkę we włosy. Nie ważne, przeszłe czy przyszłe, nie muszą być moje, ale bez nich niczego nie ma. Z podziękowaniem :)2 punkty
-
Prowadzisz tekst w ten sposób, że przytrzymuje czytelniczą uwagę. To chyba mój ulubiony wycinek, fajna, oryginalna metafora. Pozdrawiam, D.2 punkty
-
@Radosław tak, zdecydowanie za mało patrzymy w górę, wspominamy piękne chwile. Miła miniaturka :)2 punkty
-
przyszedł biały kupił ziemię bo Indianin mówił jej nie cenię i wyrzucił całe plemię dał rezerwat dał na wsparcie jaki morał z tego macie? przyjdzie jeszcze taka chwila że ten kolor będzie tylko Indianina A Indianie, że swą ziemię mało cenią w rezerwatach tylko się nie lenią2 punkty
-
@Radosław Piekny początkowy trójwers. W następującym po nim dwuwersie trochę "uwiera" mnie sformułowanie "żywy ze szczęścia" - jakoś nie potrafie tego zobaczyć i poczuć. Pozdrawiam :)2 punkty
-
Mocne rozpoczęcie, obrazowy środek i czułe zakończenie - wszystko na "tak" :) A bohaterką jak dla mnie mogłaby być bezwarunkowa Miłość. Ewentualnie z siostrami - Wiarą i Nadzieją :) Pozdrawiam :) Deo2 punkty
-
czy pióra też się mogą kochać jak możesz pytać właśnie dziś jch serce to stalówka złota co cudnym rytmem umie bić przestań uświęcać swe wspomnienia życie jak słońce grzeje nas świat rozpędzony wciąż się zmienia ale dla Ciebie znajdzie czas :)2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
trawa jak zwykle zielona (jeszcze nie) skoszona pachnie sianem leżę tak wpatrzony w życie mrówek wielkolud dla nich lecz taki w sam raz kłębiaste obłoki ponad tak nisko aż strach się oblał potem rysuję palcem pochmurne niebo na horyzonie biała plamka się zbliża zmierza w kierunku słonecznego blasku jeszcze nie burza lecz tam wysoko ponad głową widowisko się zaczyna liczę baranki i owce co suną tak bez szelestu prosto przed siebie po drugiej stronie słońca tęcza kolorowa w łuk się wygina pierwsze krople spadają z nieba powoli tworzy się kałuża i mrówki zakopały się w kopcu nie szukam parasolki a krople wsiąkają w skórę tak przemoknięty deszczem podziwiam znikającą już tęczę nie wieczór (jeszcze) a wkoło pociemniało i nagle błyskawica oświetliła nieboskłon zygzakowatymi fajerwerkami a potem grzmot wystraszył liście przedwcześnie pospadały z drzewa i patrzyłem jak świat się zmienia *****************************1 punkt
-
żale przelewają się nitki zawiści splatają dłonie serca miażdżą gardła w mocarnych uściskach a ja umykam bo po co się przejmować - cudzą złością ona ani z nieba ani z piekła rodem biegnę dalej jakże radosna twarda a taka miękka... dzikie jagody rzucone na trawę - czas pozbierać1 punkt
-
... zgubił się 'ogonek'... ale to drobiazg, wobec treści. Jest śpiewnie i optymistycznie, pomimo... Viola.. taka treść może niejedną kobietę na nogi postawić... włącznie ze mną... :) Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
nie ma dla innych w sercu miejsca na co mi cudze obietnice nie umiem wpuszczać i wypuszczać okazji nie chcę i nie nie liczę powezmę więc postanowienie że się utopię w kałamarzu nie powiem w którym ani kiedy nie znajdzie wiersza ani razu To tylko podróbki, dziękuję pięknie :)1 punkt
-
@viola arvensis Bardzo dziękuję! :)))))))) @Monia, @Radosław Wam również :)))))))) Deo1 punkt
-
Tak delikatna jest glazura oczu Szklistość pogłębia niepewności droga Bez przerwy każe stąpać nam w osoczu To jedyna droga by odnaleźć Boga W ciemnościach lasu strach widać najpiękniej Z dumą na twarzy patrzy nam w oczy Zazwyczaj na nowych spogląda przychylniej Bo starych przyjaciół łatwo nie zaskoczy Kwiat zerwany nocą - aktem desperacji Nawet czułe serce czyn ten nie poruszy Poza złotą drogą do celu srebrnego Kwiat uschnął samotnie tak jak fragment duszy1 punkt
-
... najwidoczniej jestem niedorozwinięta i nie potrafię. Ja, nie.. jojczę... co najwyżej mogę... 'jajczyć'... jajecznicę na masełku... :p Miłego dnia, życzę... bez zbędnych frustracji.1 punkt
-
Ładnie, zręcznie, klimatycznie :) Ale: w tej konstrukcji wydaje się to błędem gramatycznym. A może by tak - czułego serca czyn ten nie poruszy (bez "nawet")? +Franek Ci orta wyłapał ;) A tak poza tym - podobasie :) D. P.S. Poprawiam się - nie, nie może być bez nawet, bo sens wypaczy, czytałam raz jeszcze. Trza może inaczej pokombinować :))1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z cyklu: Dwóch czy jeden Kredyt właściwy Wszyscy rodzimy się z kredytem Kredytem miłości Musimy go spłacić W większej, lub mniejszej radości Całe życie mamy na to Pytanie czy sobie poradzimy Porozumieć się z zapłatą Dogadać się w ciszy z innymi Pokazać, że można żyć bez wad Spłacać, i żyć, jesteś rad Pokazać, że można nie narzekać Tylko na kolejną spłatę czekać Cieszyć się tymi momentami Gdy oddajemy to, co pomiędzy nami Cieszyć się podjętą grą I chwalić za zasady ją Może powiesz, że to nie tak Może powiesz racja A ja swój kredyt spłacam jak I w stylu widoczna gracja Ile mogę, tyle daję I nie narzekam na odsetki Gdy jeden wciąż na głowie staje Ja wiem, że nie jestem kiepski I to jedno podejście I to strome zejście Już mnie nauczyło Że jedno jest prawidłowe przejście Jeden jest prawidłowy szlak Kredyt potwierdza, i mówi, tak //Marcin z Frysztaka Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org1 punkt
-
@Radosław Ja wyskoczyłem i to nie raz, i wcale nie z powodu konduktora. Po prostu pociąg zwalniał na mojej docelowej stacji więc zaoszczędziłem sobie godzinnej wędrówki po torach w nocy. Dodam, że wyskakiwanie z pokaźnym plecakiem ze stelażem nie należy do łatwych. Ale, fajnie było :-) Pozdrawiam.1 punkt
-
@Deonix_ Przyjemność jest po mojej stronie, choć z drugiej strony smutno, że takie tematy chodzą po głowie. Smutne, niepewne czasy. Ciepło pozdrawiam.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne