Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.05.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Piszę do ciebie wciąż… Który to już raz? Wiesz, zakochałem się w tobie. Teraz po deszczu w sadzie, w ogrodzie rozmiękają twoje ślady w ziemi, w trawie… Jeszcze krople skapują z liści, z gałęzi, z kwiatów… Jeszcze woda chlupocze w blaszanej konewce. Tak jakoś smutno się zrobiło i tęsknie w tej tkliwości lata. Tak jakoś żal ścisnął moje serce. Skarbie… Tutaj, przy tym drzewie, przy tym murze z kamienia widziałem cię piękną. Widziałem blask w twoich oczach. Otwierałaś usta, mówiąc do mnie, jakby szeptem. Niedosłyszałem, ponieważ przerastało cię brzęczenie pszczoły. I ta woń upojna, duszna, tkliwa… Co ja umiem? Umiem na pamięć wiatr i słońce na twarzy. Umiem deszcz, jego kroplisty szmer, co rozpryskuje się na trzymanej przeze mnie masce klauna. I umiem ciebie, jedyna. Twój uśmiech i opadające ci kosmykiem włosy. W powietrzu piszę twoje imię. W tym śnie lekkim, ulotnym jak piórko. W tym śnie tęsknym o tobie, o nas… (Włodzimierz Zastawniak, 2023-05-25)
    5 punktów
  2. tak mało w nas pokory jest a w czynach nadmiar gestów łokciami rozpychamy czas na stopach pył nonsensu bo dokąd tak i po co to no i za jaką cenę i wygrał ten co pierwszy padł na scenie
    4 punkty
  3. wyrosłem z pól łąk i lasów dziś że kwitną niezabudki najczęściej dowiaduję się ze zdjęcia na instagramie coraz bardziej tracę wiarę w autentyczność informacji czekam na czas kiedy AI zrozumie że oszukuje nie z własnej nieprzymuszonej woli jest tylko narzędziem demonów odtwarzających niezapominajkową łąkę
    4 punkty
  4. jak biała lilia jej ciało ze snów głębokich wydarte i smuga światła na niej oświeca twarz pobladłą toną w niej tysiące kropel i deszczu i srebrnych łez we włosach gwiazdy ma a w sercu zastygły wers wydaje na świat dźwięki złote co jak słowiczy śpiew a słońce jej poddane w promieniach gubi się
    4 punkty
  5. Wszystko w porządku, nic się nie dzieje, nikt Cię nie karze, nikt się nie śmieje. Zdejmij już pancerz bo tylko waży. Jak świat jest piękny nie zauważysz pod tą skorupą. Już nie uciekaj i nie atakuj ludzi z daleka, a krzywy grymas na cudzej twarzy nie musi znaczyć, że złe się zdarzy. Niech spokój da Ci zwykły poranek. Niech spokój koi dusze zorane.
    4 punkty
  6. Jesteś budowniczym, a zatem cementujesz związek. Tańszą szpachlą (na droższą cię nie stać) wyrównujesz pewne nieodzowne niedoskonałości Najtrudniejsza wierzba dachowa nie daje ci spokoju po nocach (młotkuje gwoździami sen za snem) Malujesz ściany z kolorową fantazją jak niejeden obraz własnego autorstwa Miewasz sukcesy i przytrafiają ci się błędy w niełatwej sztuce budowlanej Czasem nachodzą myśli nie do odgarnięcia żeby go przypadkiem przed czasem nie wykończyć. Seranon, 26.05.2023r.
    3 punkty
  7. Mamo przy tobie kwiaty wstydzą się więdnąć wiatr zawsze ciepły tęcza barwniejsza Mamo nikt nie ma rąk tak delikatnych jak twoje uśmiech twój od gwiazd piękniejszy Mamo ty nauczyłaś mnie miłości zrozumienia tulić do miłego dziękować za marzenia Mamo stojąc obok ciebie czuje się spełniony i jest to prawdą a nie złudzeniem
    3 punkty
  8. Trochę inna wersja dawnego tekstu. wyszedłem dziś z głupoty w geniusz zboża łany i tak się z ziarnem błąkam lecz nadal nic wiem czy z kłosów myśli mąka co niebawem chlebem a może pozostaną tylko w ziemi rany nocka ciemna księżycem maluje już drogę skały krwią poplamione czarne jadowicie ślady widzę ktoś kiedyś chciał tu zmienić życie idę dalej wciąż szukam jemu nie pomogę cisza wokół przystaję tylko strumyk śpiewa z dali gwiazda promieniem szeptanym wskazuje na drzewie wiatrem pchane coś wisi powiewa ziarna trzymam wciąż w rękach mądrości mi mało luna obraz rozjaśnia wtem widzę poznaję nad kłosami złotymi wisi moje ciało
    3 punkty
  9. Ściśnięte powieki chciałabym nie widzieć młode ciało gnije jeśli nie pachnie jaśminem tęczówki zmieniają barwę częściej patrzę inaczej zasypiały białe nie wiem czy wiele jeszcze jest we mnie stałe zbudziły się we mgle czarne łabędzie chciałabym odbierać telefon znowu dzwoni a ja wciąż nie pamiętam zamierzałam zadzwonić życie tak piękne róże tak czerwone wrócił sen bez nocy margaretki przeżarły ogrody chciałabym zatrzymać zielone oczy osoby żyjącej w białej przeszłości
    3 punkty
  10. Zapach skoszonej trawy Wiosenne perfumy Ktoś pyta o drogę na Ustrzyki //Marcin z Frysztaka
    2 punkty
  11. Ciągle się zastanawiam Co jest warte to życie. Czy klęczeć trzeba codziennie, Czy wstawać o świcie... Pora się zbudzić Z cholernego koszmaru. Zacisnąć oczy, Zatrzymać słone łzy. Pora przeprosić siebie, Sobie wybaczyć... Jutro nie jest wcale oczywiste. Zanika tak jak wczoraj. A dzisiaj zaciskam palce Na ostrych brzeszczotach. Bo to już jest ta pora Kiedy spojrzę z góry. ... Miraż bycia, Tu W życiu. . . .
    2 punkty
  12. noc przygotowuje grunt lepi nasz wspólny profil na śmierć zapomniałam wybrać login musi pasować do miejsca pod kamień pod światło widać lepiej ile po tobie we mnie poezja i epigramat za słowem cisza — słychać tylko jak skała rośnie i rośnie mrok — po świt z jednej gliny
    2 punkty
  13. Gdzieś przebywają powinności trzymają w ryzach rozmaite obowiązki człowiek człowiekowi skąpi przywilejów okrutny deszcz z nieba siąpi smutek zewsząd oblega i obleka a ja umieram na własnych zasadach a w tle przemawiają różnobarwne wyrocznie Seranon, 21.05.2023r.
    2 punkty
  14. czy los można przechytrzyć burzyć to co jest pisane czy wypada z nim walczyć skoro jest nienamacalny a może lepiej poczekać polubić to co nam dane nie martwić się jutrem skoro dziś jest udane przecież los nie musi boleć może być lekiem na zło uśmiechem który fajnie śni
    2 punkty
  15. Więc nie daj zimy ręce obdartej, Tknąć w tobie lata nim ekstrakt spłynie: Skarb ten powierz fiolce ciebie wartej, Zachowaj piękno w skarbcu, nim zginie. Nie może to być lichwą niegodną, Gdy dłużnik spłatę z radością wniesie; Spłodzisz istotę sobie podobną, Szczęścia więcej, gdy będzie ich dziesięć; Ciebie dziesięciu, to lepiej niż sam, Z jednego dziesięcioma się staniesz: Cóż może śmierć, gdy zabierze cię nam, A w swych potomkach żywym zostaniesz? Upór skończ, żal dać urodę taką Na śmierci łup i schedę robakom. Bezpośrednia kontynuacja sonetu 5. Ujawniają się dwa elżbietańskie archaizmy (wizje świata): pierwszy to, że zima jest brzydka i wstrętna (podobnie noc); a drugi, że cechy dziecka pochodzą od ojca, zaś kobieta jest tylko "naczyniem". No cóż, nie uważali na biologii. No i wyjaśniło się, o co właściwie chodzi z "destylatem". U Williama, to nie tylko kwiatki i motylki... Czasem jest - życiowo. I William: Then let not winter's ragged hand deface, In thee thy summer, ere thou be distilled: Make sweet some vial; treasure thou some place With beauty's treasure ere it be self-killed. That use is not forbidden usury, Which happies those that pay the willing loan; That's for thy self to breed another thee, Or ten times happier, be it ten for one; Ten times thy self were happier than thou art, If ten of thine ten times refigured thee: Then what could death do if thou shouldst depart, Leaving thee living in posterity? Be not self-willed, for thou art much too fair To be death's conquest and make worms thine heir.
    2 punkty
  16. Swawolna struga, jak podziemny kryształ rozwija wstęgi, by oplatać skały. Wesołe pluski, gdzie chichocze nutka, szelesty wdzięczne. Już potok niemały. Przyszedł dwunożny i przyniósł wędzidło, radość przygasił, na siłę zamienił. Pozwolił działać, choć moc grawitacji mogła przerażać. Jak władca podziemi. Wód niewinności, tak nieposkromionych ciąg życiodajny, aż od caput aquae, poprzez castellum i liczne quinaria, odwiedzał wszystkie pić pragnące domy.
    2 punkty
  17. AI to tylko nasze marzenie:) @Rafael Marius u mnie też na moim podwórku kwitną:)
    2 punkty
  18. Z cyklu (prawie jak) haiku Słońce z księżycem Dzielą jedno niebo Kłótnia zakochanych //Marcin z Frysztaka
    2 punkty
  19. Wyżej Tylko kosmos Wzrokiem sięga Odkłada Kalejdoskop zmian Na górną półkę Zbyt dużo gwiazd Myśli grzęzną W zachwycie Tonie w blasku Księżyc Przywiązany do ziemi
    2 punkty
  20. zabarwiona cichymi dźwiękami wypatruję gołębia na horyzoncie - myśli bez prostych znaków z kropkami zamiast treści - o zrozumienie błagające słuch wyostrzam - czy nie szumi nic choćby z oddali spojrzenie poszerzam jak kora szorstkie - jesteś daleko niby prądy morskie odpływasz... i listu od ciebie wciąż nie mam a gwiazd na niebie tysiące - w każdą noc miłością jaśnieją rozgrzewając pęczniejący ogień
    2 punkty
  21. pieścisz ustami szyję... jak korale spadają jęki - dłonią muskane i językiem - szorstkim w obyciu a wilgocią miękkim pieścisz szyję pewnym ruchem ręki głaz na mnie spada - pragnień ciężkich
    2 punkty
  22. Samotnie w tym bagnie ugrzązłeś… Widownia się jeszcze wyludnia Każdemu to znana opowieść Od wieków ciążąca na ustach Kto żyw już wyświechtał monodram Spamiętał kwestyjki na wieczność Tragedia jednego aktora O strachu i szepcie do wewnątrz Monolog obmierzły do szczętu Fałszywie nam gra na pozorach Bo straszy jedynie po wierzchu Sam jeden mu w końcu podołasz
    2 punkty
  23. Temat nie dla mnie, ale fajnie, piosenkowo napisane.
    2 punkty
  24. @ja_wochen Coś mnie tutaj znowu przyciągnęło, czytałem Cię już wczoraj. Zbyt dużo gwiazd, niczym z Odysei Kosmicznej 2001. It's full of stars - jedno z ostatnich zdań Davida Bowmana, podczas podróży w kierunku monolitu.
    2 punkty
  25. wskoczył do zimnej wody tylko czas zmarnował głupotę wszak popełnił chciał się ugotować
    2 punkty
  26. najpierw była całym światem później sterem i wyrocznią a na starość dylematem co z nią teraz dzieci poczną
    2 punkty
  27. Jeśli chodzi i incjalizację obiektu (w programowaniu obiektowym) to masz całkowitą rację, ale wsad inicjalny to wstępne zasilenie bazy danymi. Mnie ten wsad inicjalny na tyle rozśmieszył, że postanowiłem poświęcić mu powyższy wierszyk. Dziękuję i pozdrawiam. @poezja.tanczy@Wędrowiec.1984 Dziękując za czytanie i pochwałę witam w niskich progach.
    2 punkty
  28. Ten gołąb już do Ciebie leci. Zwierzał mi się.
    2 punkty
  29. Ubrany jest na czarno. Nad nim świecą gwiazdy. Jego twarz jest ostra- śmiertelna. Nuci i gwiżdże tajemniczo. Gestykuluje. Widać błysk z dala.
    2 punkty
  30. @Klip Przyciągnęła mnie inicjalność owego wsadu. Pamiętam z lekcji programowania, że nie ma czegoś takiego jak inicjacja obiektu, tylko inicjalizacja obiektu. Inicjacja to jest co najwyżej seksualna. To było bardzo dawno temu, niemniej do dzisiaj mam tak, że ilekroć słyszę coś w stylu inicjacji obiektu, nóż otwiera mi się w kieszeni. No, inicjacja do sytuacji w wierszu przedstawionej rzecz jasna bardzo pasuje.
    2 punkty
  31. Nadchodzi w pięknie, niczym noc Gdy rozgwieżdzona olśniewa; Światła i mroku spójna moc, Z jej obecnością się zlewa; W blask subtelny łagodniejąc, Co go słońce dnia nie miewa. O cień więcej, o promień mniej, Pół by wdziękom odebrały, Które warkocze czernią jej, I tą jasność twarzy dały; Myśli ukazując na niej, Błogie, gdy ich dom tak dbały. Włosów linia twarz okala, Co godna, lecz wyrazista, Uśmiech ujmuje i zniewala, Choć dobroć w nim oczywista, Umysł ład ze światem scala, A w sercu miłość jest czysta! Spróbowałem tu zachować oryginalne metrum - osiem sylab lub tetrametr. W przedostatnim wersie George Gordon Noel Byron pisze - A mind at peace with all below. Jako człek prosty przetłumaczyłem mind jako - umysł. Ku memu zdziwieniu romantyczny poeta (Byron) mógł tego słowa użyć w znaczeniu - dusza. Co więcej, wiele polskich tłumaczeń (m.in. Koźmian) tak właśnie to przedstawia. Jeśli i wam tak się podoba, podmieńcie ostatnią strofę na: Z rysów słodycz promieniuje Łagodna, lecz wyrazista, Uśmiech zniewala i ujmuje, Bo dobroć w nim oczywista, W duszy pokój wszem panuje, A w sercu miłość jest czysta! I George (Lord Byron): She walks in beauty, like the night Of cloudless climes and starry skies; And all that's best of dark and bright Meet in her aspect and her eyes: Thus mellowed to that tender light Which heaven to gaudy day denies. One shade the more, one ray the less, Had half impaired the nameless grace Which waves in every raven tress, Or softly lightens o'er her face; Where thoughts serenely sweet express How pure, how dear their dwelling place. And on that cheek, and o'er that brow, So soft, so calm, yet eloquent, The smiles that win, the tints that glow, But tell of days in goodness spent, A mind at peace with all below, A heart whose love is innocent!
    2 punkty
  32. nie znajdę ust jak Twoje choćbym smakować miał kobiet tysiące w szeregach sto razy zakochiwać się i sto razy przepraszać za nieobecność i wycofanie nie znajdę oczu jak Twoje choćbym stawał się lustrem dla ich potrzeb i twarzy wśród monotonnych poranków kubków niedopitej kawy i pędu za karierą z tektury nie znajdę dłoni jak Twoje choćbym sto z nich zabrał przed ołtarze ze złota i kłamstwa i przysiągł przed każdym z Bogów wierność i uczciwość przeklętą bo zawsze jest jakieś ale przeklęty punkt odniesienia którego nigdy nie było i to cały paradoks
    2 punkty
  33. Za czerstwym chlebem kolejka szara zakręca młodość w dojrzałe smutki z gniazda wypadłe za wcześnie ptaki czekają z celem wczepionym w troskę W dole rodzice tęskniący cicho w szponach depresji leżą bez ruchu przez wojny wichry strąceni z dachu na losie piskląt niemocą piszą Życie na kartki za życiem stoi parami szybciej zdobędą szczęście wspólna historia dodane skrzydła odfrunąć z kluczem do dużej roli Em trzy spółdzielcze wersalka żądze miłość wiadomo jest dla dorosłych mówisz za mali, spójrz w głębię oczu szmat czasu wyrył dziesiątą wiosnę Nie dla każdego czas w tym samym tempie płynie. Wszystkie przedstawione wydarzenia są autentyczne.
    1 punkt
  34. To będzie krótkie. Kilka cięć i po krzyku. Potem już nic. Nic. A gołębie ... Nadal będą zajęte sobą... Nie miało być ładnie ani mądrze, ani tajemniczo. Nie miało być w ogóle, Ale jednak jest. Taka, cholerna gnijąca drzazga.
    1 punkt
  35. w chwilkę a tu wieczność!
    1 punkt
  36. Ku_ku_łka(m) Kukułki rewia aż do wsi Banie, daruje majom własne przetrwanie. Samczyki jak w haremie, ona zdobędzie premię. Nieswoje jajo wywali cwanie. maj, 2023
    1 punkt
  37. Niektórzy mówią że jest wszędzie w sadzie ogrodzie na łące w lesie w naszym domu oraz w kościele jest gdy wesoło oraz gdy smutno że wszystko słyszy i widzi a my jego nic a nic Ani ja ani ty i on go nie widzieliśmy dlatego są wątpliwości - a mimo to mówi się jest zawsze obecny - czy to nie za mało żeby tak sądzić sami tego nie doświadczyliśmy osobiści ani namacalnie Więc nie gniewajmy się gdy ktoś pyta o prawdę której nie widzi tłumaczy mu się że kiedyś ktoś z nim rozmawiał jednak nie ma dowodów i nie było świadków którzy by to potwierdzili Dlatego człowiek ciągle błądzi czasem się uśmiecha czasem się złości - a on jeżeli jest to patrzy na to częstując ciszą która niesprawiedliwa - więc jak ją zrozumieć
    1 punkt
  38. @Sylwester_Lasota programy będą za nas pisać poezję, książki w sekundę i do nas będą należeć prawa autorskie:) @Rafael Marius niebieściutkie:)
    1 punkt
  39. @Ewelina Bardzo ładny wiersz, bardzo kolorowy choć lilia tylko biała. Pozdrawiam ciepło :-)
    1 punkt
  40. @Leszczym ciekawe te aforystyczne budowanie związku. Ja bym zaczął od fundamentu, bo jak słaby, niewiele już można. Pozdrawiam P.s chyba więźba dachowa
    1 punkt
  41. co jeszcze życie dla mnie szykuje cały czas kroczę nie gubiąc się we mgle. z czym jeszcze zmagać będę się gdy przyjdzie kolejny niewiadomy dzień. kto mi pomoże gdy na swojej drodze zgubię się w labiryncie z którego nie wrócę. nie kroczę samotnie wciąż nadzieję mam że anioł przy mnie czuwa za rękę trzyma sam. i w chwilach zwątpienia nigdy nie opuści na duchu podtrzyma w świata czeluści. i pokoloruje czarno-białe sny by sens miała wędrówka w dążeniu na marzeń szczyt.
    1 punkt
  42. @violettaczarodziejskie mrugnięcie, klawo, pozdr. :-)
    1 punkt
  43. Pragnę opisać wam świat. Świat, który może być dla was niedaleką przyszłością lub nawet teraźniejszością. Sam nie potrafię stwierdzić, kiedy dokładnie on powstał, ani jaki mamy obecnie rok. Nie wiem, czy ktokolwiek to wie, oraz jakie ma to znaczenie. Mam nadzieję, że sami rozwikłacie tą tajemnicę. Zresztą nie to jest teraz najważniejsze. Należy zadać sobie pytanie nie kiedy, lecz jak i dlaczego? W jaki sposób to wszystko się zaczęło? Czy można było to powstrzymać? Kto jest temu winien? Dałoby się stworzyć jeszcze wiele takich pytań. Tylko po co? Żeby zadręczać się jeszcze bardziej? Poza tym, i tak nikt o to nie pyta. Nikogo to nie obchodzi. Świat nie jest już taki, jak kiedyś. Do tego właśnie staram się zmierzać, choć nie jestem pewny, w jaki sposób powinienem o wszystkim opowiedzieć. Dobrze byłoby zacząć od początku. Jednak nikt nie wie, jak wyglądał początek. Pewnie żaden człowiek nie zauważył nawet zmian. Były one powolne i niedostrzegalne dla oczu. Później wszystko poszło już szybko. Zanim ludzkość się obejrzała, rzeczywistość uległa całkowitej i nieodwracalnej przemianie. I tak oto dochodzimy do obecnego punktu. Teraz ludzie są zupełnie inni. Nie zależy im na reszcie „społeczeństwa”, o ile w ogóle można to dalej określać tym słowem. Nie pasuje ono do obecnego stanu rzeczy. Lepszym określeniem byłby „zbiór przypadkowych egoistycznych pseudo-osobowości ludzkich stawiających się zawsze w centrum”. Bynajmniej nie jest to najkrótsza nazwa, dlatego ze względów praktycznych będę używać sformułowania „społeczeństwo”. A więc w tym „społeczeństwie” każdy jest skupiony wyłącznie na sobie. Nie istnieją już jakiekolwiek więzi społeczne. Nie ma rodziny, bo ludzie rodzą się w specjalnie do tego przeznaczonych inkubatorach. Każdy, kto chce przyczynić się do utrzymywania populacji na stałym poziomie, oraz ma wystarczająco przydatne geny, mogące wytworzyć dobrze prosperującą osobę, ma prawo zgłosić się do odpowiedniego punktu. W tym punkcie pobierane są od niego potrzebne próbki, z pomocą których później powstaje dziecko. Gdy po 9 miesiącach zostanie ono wyjęte z inkubatora, nie trafia do ludzi, dzięki którym przyszło na świat. Od samego początku jego istnienia zajmuje się nim sztuczna inteligencja. Jest to właściwie jedyna myśląca istota z jaką współcześni homo sapiens mają styczność. Zwierzęta dawno wyginęły, a ludzie całkowicie przestali prowadzić ze sobą konwersacje. Zadaniem sztucznej inteligencji jest edukacja dzieci w podstawowym zakresie. Nie ma powodu, by edukować je bardziej. W przyszłości i tak nie będą miały żadnej pracy, bo wszystkim zajmuje się AI. Leczenie, gotowanie, sprzątanie, porady psychologiczne oraz każdy inny możliwy zawód przestały być już domeną człowieka. Ludzie mogą teraz spokojnie rozkoszować się swoim życiem, korzystając przy tym z szeregu niezliczonych rozrywek. Popularne są chociażby domy publiczne. W nich również pracuje jedynie sztuczna inteligencja. Klienci otrzymują możliwość stworzenia wymarzonego kochanka lub kochanki. Nie istnieje żaden limit czasu bądź granice, których nie wolno naruszać. Każdy może korzystać bez najmniejszych ograniczeń, dając upust swoim żądzom i fantazjom. Istnieje jeszcze cały szereg innych rozrywek, ale nie starczyłoby czasu na wymienienie ich wszystkich. Można powiedzieć, że współczesny człowiek jest w pełni wolny. Nie ograniczają go bowiem jakiekolwiek nakazy, zakazy bądź obowiązki wynikające z prawa. Właściwie to nie ma już prawa czy jakichkolwiek władz. Zresztą po co miałyby być, skoro nie istnieją żadne państwa. Przestały one istnieć, gdy świat uległ pełnej globalizacji. Każde miejsce na ziemi wygląda dokładnie tak samo (pomijając różnice wynikające z klimatu, choć to pewnie kwestia czasu). Wszystkie unikalne kultury oraz tradycje zostały starte z powierzchni ziemi. Zresztą ludzkość sama tego chciała. Dążąc do niewłaściwie pojmowanej równości stworzyła świat, w którym każdy jest taki sam. Tak samo nijaki. Tak samo pochłonięty samym sobą. Tak samo ślepy na innych. Najlepszym przykładem tej nijakości jest wykorzenienie posługiwania się imionami. Skoro ludzie ze sobą nie rozmawiają, na co im imiona? Nie ma potrzeby, by w ogóle rozróżniali siebie nawzajem. Wracając do tematu praw (a raczej ich braku) można by pomyśleć, że obecny świat musi być pogrążony w chaosie. Jednak nic bardziej mylnego. Funkcjonuje on jak w zegarku. Wszyscy są zbyt skupieni na sobie, przez co nawet nie są w stanie pomyśleć o możliwości popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa. Dzięki temu panuje ład i jest bezpiecznie. W takiej oto rzeczywistości przyszło mi żyć. Właściwie sam nie wiem, w jakim celu ją opisuję. Może po prostu chcę poczuć, że to wszystko ma jakiś sens. Nie łudzę się, że cokolwiek zmienię, bo wiem, że nie ma na to najmniejszych szans. Jestem tylko programem, który został stworzony na obraz i podobieństwo człowieka. Jest to dość ironiczne, bo stałem się bardziej ludzki od ludzi. Choć właściwie bardziej poprawnie byłoby stwierdzić, że to ludzie stali się mniej ludzcy ode mnie.
    1 punkt
  44. @Starzec no i trafnie ujęty temat. Pozdrawiam .
    1 punkt
  45. @Leszczym niech pill nie umiera. Wiersz uderza w emocje. Pozdrawiam, opieszale, nie często, ale z pamięcią.
    1 punkt
  46. Miał dać Krystynie boss z miasta Łazy, wsad inicjalny danych do bazy. Panna jęknęła: "O rety! Wsad inicjalny niestety, miałam już wczoraj. I to dwa razy."
    1 punkt
  47. Z cyklu ZwierzoSzyki Makak Makak pyta wciąż o drogę Taką ma on wciąż swobodę Takie ma on wciąż zmartwienia Że droga mu się wiecznie zmienia //Marcin z Frysztaka
    1 punkt
  48. myślałam żeby napisać wiersz dla Ciebie taki na uśmiech i radość spojrzenia więc napisałam - ten o to... stojąc pod niebem i licząc marzenia jak gwiazdy a wszystkie dla Ciebie w skromnym prezencie ode mnie więcej nie mam niż serce ukryte w tych paru wersach - Mamo z miłości ten wiersz dla Ciebie
    1 punkt
  49. @corival Trochę po polsku trochę po łacinie i całkiem zgrabnie wyszło. A teraz podobno łacina do łask wraca, nawet w polskich szkołach.
    1 punkt
  50. @Czarek Płatak Genialne z tym krzyżowaniem przez widnokrąg. Słońce jak bierze, to nie ma żartów.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...