Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.02.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Pogrymasić człowiek lubi więc od dziecka już zaczyna nie pakujcie mnie w ten wózek niech mnie wozi limuzyna. Bet oddajcie do Betlejem tam się jeszcze przydać może mi ściągnijcie z zagranicy z baldachimem złote łoże. O pampersach nie ma mowy chcę by jakaś młoda niania nad sedesem mnie trzymała kiedy pora do sikania. Kleik może jest i dobry żeby tapetować ścianę a ja pytam się, co w zamian za to gówno dziś dostanę. Tak dziecina grymasiła a rodzice włosy rwali z głów a jednak latorośli w każdym względzie dogadzali. Dziś ten maluch jest dorosły w betach leżą dwa bliźniaki i to one mu marudzą on wypruwa z siebie flaki.5 punktów
-
zajrzał do trumny zaczął się bać bo na jej dnie zobaczył strach potem do piekła ujrzał wstyd który prawdy sie bał zajrzał do nieba tam istny raj tu nic nikogo nie boli nikt nie musi udawać nie musi usmiechów kraść zajrzał tu zajrzał tam nauczył się otwierać i zamykać drzwi za którymi różnie bywało raz było miło raz bolało4 punkty
-
szemrzeszszept pieścijak deszcz kropelkaminasiąkam bez końcacałyW kołysce z utuleńukładasz mnie czuleokrywasz ustami wsród dłonidla myśli wskaż drogęgdy chmury zbyt srogieby niebo na gwiazdyroztrwonićw strumieniach za oknemstroszone wciąż moknąmarzenia czekając na więcejsłuchaniem się staniedo snu ciszy graniemoddechu echosłabnąceszemrzeszdeszcz pieścijak szept kropelkaminasiąkam bez końcacały3 punkty
-
...bo piękno zwycięża bo pośród ran i blizn bo dniem i nocą bo zawsze czeka bo było będzie jest3 punkty
-
nie wyciskam życia jak mlecznego deseru z tuby aromatyzowanej pieprzem i wanilią na wyspach przygody w archipelagach przygodności to mnie życie wyciska jak brunatny organiczny smar pomiędzy bezzębne tryby kół fabryki ołowianych chmur z jakiej kominów strzelają w przestworza przypięte do nieba to one unoszą powietrzem przedmioty cudzego użytku to nimi puchną kolorowe gwiazdy w jakich orbitach lewitują ci co niebieskiego żywota są ptakami czasu3 punkty
-
Gdy wieczorem staję na szachownicy chwili pokutnej skruchy znajduję mozaikę pól jasnych i ciemnych w moim wieczornym rachunku sumienia nie potrafię samotnie oddzielić blasku od cienia ciepła od chłodu ta jedna myśl wciąż się czuję bezradnym żałuję przepraszam i obejmuje mnie skrzydłami Anioł Przebaczenia3 punkty
-
Nad głęboką, szemrzącą Utopią rosną w kępach różnobarwne mrzonki. Kwitną bujnie, modrzą się i złocą, jak serduszka, gwiazdki oraz dzwonki. Mnóstwo mrzonek! Wciąż nowe odmiany, pełna tęcza kolorów i kształtów! Samosiejki, przez wiatry rozsiane, jak te szkiełka – złudzenia brylantów. Są marzenia o łatwych sukcesach, o miłości bez łez i bez winy, o bogactwie, co kapie wprost z nieba, i o sławie, co nie ma przyczyny. O kopciuszkach potulnych jak owce, o królewnach zamkniętych na wieży, co czekają bogatych cud-chłopców: królewiczów, obrońców, rycerzy. Są rojenia o raju tu w kraju, idealnie rządzonym przez Mądrych, są ułudy i wciąż baju-baju, mowa-trawa i znów lanie wody. Wszystko mija, czas leci jak motor, świat się zmienia przez noce i dzionki. Nad głęboką, szemrzącą Utopią ciągle żywe, niezmienne są mrzonki. 19.10.2020 r.2 punkty
-
Minęliśmy się gdzieś tam w przelocie, rozpędzone błysnęły atomy, tylu ludzi spotyka się w życiu, lecz nie z każdym buduje domy. Minęliśmy się na zakręcie, ja po przejściach, ty w przejściu - co dalej. I odmienne powiodły nas ścieżki, choć na chwilę Twój wzrok zatrzymałam. Minęliśmy się o minutę: gdy dzwoniłeś - nie usłyszałam. Oddzwoniłam, lecz nie odebrałeś, ot i taka historia jest cała. Czy miniemy się znowu o świcie, o północy, a może w południe? Takie krótkie już robi się życie a tak mogło być razem nam cudnie!2 punkty
-
Święto kota - kocie święto dzień futrzak święci świat kto nie kocha te zwierzęta zamiast mózgu próżnie ma koty to stworzenia mądre bardzo dużo wśród nich sław to nie tylko kupa sierści która dupę lubi grzać żeby z prawdą się nie mijać kilku sławnych przypominam trzy religie są na świecie główne, które każdy zna jedna przyszła z Mahometem a kto mruczał – Muezza Koran o tym nie wspomina ale mają muezina kosmos dawno już zdobyty był w rakiecie nawet pies ale kotka Felicette kosmonautką była też te historie znajdziesz w niszy jeśli tylko znaleźć chcesz w głównych mediach nie usłyszysz dalej antykocizm jest średniowiecze może winne czarownica, czarny kot kotom czasy przyszły inne kotka dalej - „ paszła won” czy dlatego że samica zamiast rodzić chce zdobywać Bonifacy, Garfild rudy celebryci, bo kocury w bajkach dzieci zabawiają płci odmiennej unikają nawet Prezes Wszechmogący kocha koty a nie kotki są wyjątki, Nobl- Szymborska miła, sympatyczna postać Kizia z Mizią jej miałczały teraz duet zapomniany górą koty, ciągle święto Kotki dalej pominięto2 punkty
-
graphics CC0 miss z klatki ma okres. to znaczy ma wstręt do własnej krwi. red pankration od starożytnych olimpijek. albo nie. pod szponem. drapieżne hard nails wbite w ścianę przed walką. juta. sizal. słoma wiedeńska. w uchu kolczyk. oszukany plug tunel. no pasaran! głodna brave maiden! druga młoda Dolores Ibárruri Gómez. pajaca ma! ściska go w kombinerkach. naburmuszone policzki nadyma. w bańce wielkomiejskiej nie daje się na dywanie. łomocze w gruchę. ty jeszcze na bani. ka_es_wu elektrolitów! ona sojowa w kotlecie atletki wiedźma z włosem po mopie. ona? on? megiera w boxie. Rocky z rampy. w kasku szczękowym odpaliła rumaka manetka gazu ścigacza na full. do steakHouse'u na rzeźnię jeden jest cel ambitny wyklepać skośnooką z pancrase'u kolejną Minori z big okiem anime. trenowała na hałdach ze skakanką i skankiem na uchu ska. toasting od metalowej pięści. skóra zdarta z prospektu Heraklesa geny z kopalni po tąpnięciu w Mike´s Gym. zostawił(a) tam fochy. lęk. uwolnił(a) z ud metan. swój spieniony oddech w ślepym szybie egzystencji w wyrobisku mechamacicy pionowe korytarze. wali puls! tętno wyposzczonej wadery gra! ekskluzywna gala to noc Walpurgii. w oku orkan. szpadel w matę czaszka Yoricka na ubitej ziemi. tam za werbalną kratą wyobraźni pozorowany testosteron w puderniczki żyletka do metroseksualnej klaty z ciosu botoks i żele. w parku karcą reaktywne sensory. kwitną magnolie pod snopem laserów z pasów radiacyjnych jonosfery tej hali. oktagonalna fajterka MMA idzie w bój! w gębę napluje silikonowej dziuni pod tabliczką z numerkiem last round. – * utwór i peelka to–> fikcja kreatywna, ściema, spekulacja – tekst nie ma ukrytych konotacji personalnych, w duchu klimatów walk MMA. (niepolityczny, i nie w klinczu płci)! w promocji dla mieszanych sztuk walki i silnej pozycji kobiety w ringu (która wzbudza respekt świadomie kreując turpizm subiektywny dla rywalek w pojedynku). * pancrase – jap. org. mieszanych sztuk walki.2 punkty
-
W błogosławionym stanie nocy Odliczasz gwiadzdy od rachunku za stan upojenia - gdy zrozpaczony liczysz owieczki tej starej renegatki, Miłości I pobrzękuje lód - kuligi mkną dalej przez szklankę wody ... W ustach. To co: pomilczymy złączeni tylko nimi ... ? (Znów zmienisz pociągi, wkładki do butów i rajskie sady) Znad rurki z kremem wszystko wygląda lepiej. Z okien w dachu ... jakby ... wolniej Niebo pluje mi w twarz Ulewa! W ilu ciężarówkach przewożą dziś zaufanie? Nie wiem, stoję na poboczu od początku życia i jeszcze nigdy nie przyszedł mi do głowy autostop Nie zatrzymam się.2 punkty
-
Jest pewna dama w Pūeu (Thaiti), do której, jak w dym, inne kobity lgną - nie, że przedtem była facetem, lecz, że syfilis ma z New York City.1 punkt
-
W lasów woni rozkochanaustroniem potoków opadampod powieką nocywilcze gromady śledzęich ścieżek wyuczonana orła grzbieciewiatrem wygrzanakotarę źrenicy uchylamza nią ród z gliny powstałyłoskotem przez lądy przeciska siękradnąc życienowe dajeświetlnym mrokiem owianykłamstwem gaśnieby w okamgnieniu pośpiechuprawdą zapłonąći czekam ciekawą dłoniąna klamce ich dziejów naga znakiem życia tańczęobłędne cuda ronięw ich miłości znoju w ich przepychu łkaniu a gdy ciszkiem wymykam sięze świata zatruciamęskim tchnieniem łasisz siępo Gai grzbiecieu drzew stóp mruczącbym została.1 punkt
-
w ciszy nie ma nic intymnego. krótkotrwała przyjemność umiera od niepełnych nocy, w których tylko szron rozjaśnia drogę mleczną. chłód jest złożony, wnika pomiędzy warstwy, sen miesza ze śniegiem. nie śnię już o zmartwychwstaniach, świetlistych ekstazach półksiężyca. odmienny stan, to błogosławiony, potrzeba cudu, ale wiara zbyt wątła. do pełni brakuje nam siebie, wciąż nieodkryci uczymy się (nie)istnienia.1 punkt
-
Ja Jestem w mazi płodowej, która cię pokrywa kiedy płaczesz pierwszy raz ja pierwszy raz płaczę ssę sutki twojej matki jest też moją matką ona i dla mnie nuci kiedy cię usypia. Z tobą uczę się chodzić, upadać i wstawać mówisz mną a ja ciebie wypowiadam sobą doświadczając na codzień czynisz mnie bogatym i część darmo oddajesz kiedy się zakochasz. Serca twoich partnerów szukały spełnienia ich nadziei i marzeń w zespoleniu ze mną krew z krwi twojej kość z kości jest moim owocem a drugi brzeg i jego brat czas są wrogami kiedy w płuca nabierzesz swój ostatni oddech przed oczami przewinę ci nasz film i zgasnę.1 punkt
-
Becie_b z podziękowaniem za inspirację. Pewien literat mistrza zagadnął w te słowa - Piszę nowy poemat, lecz czy się spodoba? - Każdy, jak wypuszczona w powietrze jest strzała, staraj się aby w serca niezmiennie trafiała.1 punkt
-
Kiedy wcześniej oszczędzałem drogocenne wód zasoby, nigdzie tłoku nie zaznałem. Nie zbliżały się osoby. Nie musiałem się przejmować w autobusie, czy też w sklepie, jaki dystans mam zachować. Ludzie to wiedzieli lepiej. No i wirus… Odkąd muszę myć się co dzień a dokładnie, obojętnie gdzie się ruszę to zaraz ktoś na mnie wpadnie. Teraz człeku siwy, stary, by przestrzegać odległości, pilnuj nakazanej miary. Już zaczyna mnie to złościć. Ten tamtemu nie dowierza, ludzie się mijają bokiem, człek na człeka, jak na zwierza, łypie z boku jednym okiem. Pocieszeniem to przesłanie: Kiedyś będzie temu koniec niezależnie gdzie zastanie, po tej, czy po tamtej stronie.1 punkt
-
Słońce Otulona złotymi promieniami, zastanawiam się nad pewnymi ewentualnościami. Czy dane jest mi godnie przeżyć kolejny dzień bez rozterek, jak róży czerwony kwiat zakwitnąć, polecieć jak ptak, skrzydła swoje rozwinąć, nie martwić się co przyniesie kolejny dzień. Czy będzie dobrze wiem że tak, gdyż wokół mnie obcy ludzie potrafią więcej miłości, niż nie jedna bliska osoba dać, za co dziękuję Bogu każdego dnia, a niebawem mam nadzieję tęczę zobaczyć, Taką kolorową z milionami barw, słoneczko jest więc musi być dobrze uwalniam się powoli od, toksycznych ludzi co odbierają wiarę mi, jestem człowiekiem zamierzam żyć, a moim kotom składam na dzień kota życzenia, niech wam to co najlepsze się spełnia.1 punkt
-
ale Ty znowu to samo, nie czujesz i nie słyszysz mojego żartu :) ja mam Boga, który pilnuje moją godność, mój kochany Bóg:) chyba polubiłeś tego mojego Boga? wiara to nie religia i nie katolicyzm :)1 punkt
-
@Franek K Ładnie to w dniu kotki/ kota pisać, jaka z nim zgryzota? Trochę mruczy, może drapie, chętnie sypia na kanapie. Żąda głasków oraz strawy, bywa psotny, chce zabawy. Własnymi drogami chadza, a do domu zawsze wraca. ????1 punkt
-
1 punkt
-
@Tomasz Kucina w porządku, podziwiam, że macie tyle czasu dla siebie. piszę Ci w międzyczasie czegoś i tam myślami jestem gdzie indziej. ostatnio nie walczę, tylko uczę się pilnie, chyba, że to taka walka. pominęłam wszystkich facetów, na których mi zależało.1 punkt
-
W symfonii nam było spać, pianino stoi tam martwe. Kładłem pod poduchę zęba, papierem się ścielił blat. Świt z pobudką ciepła twarzy. Blade dłonie koją złość. Żołnierzyki sobie kradłem, od tak, po prostu, bo... Każdy promyk grzech uświęcał, jeden uśmiech był pokutą. Skrzynki pełne złotych marchwi, Kwiatki sadziłem przed ścianą. W drzewie była taka dziura, gałąź odchylić i jest, w środku pusto, pierwsze usta zapoznane. Sad, schronisko, domki z drewna, tafla wzburzona od chęci, jeziorem zasypialiśmy, w symfonii nam było spać.1 punkt
-
1 punkt
-
Każdy z nas jest egoistą w różnym stopniu, w różnej mierze i gdzie tylko to możliwe jak najwięcej sobie bierze. Egoista zgarnął kąski te najlepsze, najsmaczniejsze po nim to, co pozostało już nieświeże, niedzisiejsze zgarnia inny egoista i następny i następny ja nie mogę ani kęsa dla mnie stół jest niedostępny. Pozdrawiam :) He Ja1 punkt
-
Porywanie się na opis miłości jest ryzykowne, bo napisano w temacie miliony, ale wyszło Ci dobrze, ciekawie i oryginalnie. M1 punkt
-
wymowa wiersza tak, środki stylistyczne niekonieczne, bo ja czegoś takiego nie lubię. każdy ma swój styl, masz dużo do wyrzucenia z siebie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@emwoo Sok z soczystych gwiezdnych gron, miażdżonych w tłoczni dwóch pulsujących jednym skurczem ciał niebieskich, zaspokoi każde pragnienie nabrzmiałe czerwienią ust:) piknik w galaktycznym ogrodzie. Smacznego:)1 punkt
-
Kiedy otwieram zmęczonymi drzwi z naszego pokoju miłość wychodzi, gdy skostniałymi chwytam się okna po szybach tańczy ciepło życia. Przed domem stawiono latarnię dla obcych, tłukących się w ciemności, kiedy słucham ich krzyków nie wierzę że może tak szkodzić na oczy. Zamykam wtedy wszystkie wejścia i w ciszy mknę przez korytarze, aż łomot chwytający za serce każe mi dłonie przyłożyć do ust.1 punkt
-
@emwoo a na deser dżem z mgławic iskrzących wielobarwną plazmą, dojrzewającą w zaciszu bezszelestnej próżni:) i apetyt rośnie1 punkt
-
@emwoo Wiatr słoneczny lukrowany rozbieganymi fotonami, jest chyba strawą wegańską, a tego w międzygwiezdnej sferze dostatek:) @Andrzej_Wojnowski niestety łatwiej o wycisk od życia, niż o to, aby z niego coś wycisnąć z niego esencjonalnego. Ale:)1 punkt
-
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję :D sąsiedzie. Literówka, ale ładnie Jacku komentarz poprowadziłeś, jako nowy wiersz. Pozdrawiam, bb1 punkt
-
@emwoo oj ładny, ładny wiersz. Bardzo metaforyczny i obrazowy, ale jak widać to Twój znak firmowy:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
O, co pan gada... Rada gna po co? Na piętę tę i pan. To popada... rada po pot. I co - pogarda, kadra go poci.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
MAMUTOWI PIWO TU MAM. A ZEZA MA MAMUT, A TU MAMA MA ZEZA. JARY MAMUTA? TU MAMY RAJ.1 punkt
-
Świetny wiersz Grzegorzu i dość ważny dzisiaj. Co do Krupówek - smutne, szkoda czasu. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
niekoniecznie, ale między 'poczywam' i 'dalibóg' przydałby się myślnik, tworząc kireji. ;) źródło: https://kwejk.pl/obrazek/1701374/daj-ac-ja-pobrusze.html1 punkt
-
zapach miłości czy jesień większą nadzieją droga pod górę czy schodzenie z niej cenniejsze dostojny las czy kwitnący sad karmi wzrok twarz śmierci czy ta smutna ma głębie pisanie o życiu czy malowanie o nim godniejsze smutek czy uśmiech zapala byłego iskierkę płacz dziecka czy mogiła bardziej doskwiera do nieba czy piekła bliżej komuś kto błądzi1 punkt
-
@-Marianna__ Pała! Zytę i piwo mi dawaj, a Wadimowi pięty załap. Agonia da po pręgi - luty! Mi? Opada? Ada, poimy tu ligę RP. Opada i noga.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne