Jak Bolesław Leśmian napisałby wierszyk Wlazł kotek na płotek?

Autor:

Na płot, co wła­snym swo­im płoc­twem prze­ra­żo­ny,
Wy­zior­ne szcze­rzy dziu­ry w sen o nie­do­pło­cie,
Kot, ko­cu­rzak miau­czur­ny, wlazł w pso­cie-ła­ko­cie
I po­dwój­nym nie­ko­tem ści­ga cień zie­lo­ny.

A ty pło­tem, ko­ciu­go, chwiej,
A ty ko­tem, pło­ciu­go, hej!

Bez­śle­pia, któ­rych nie ma, mru­żąc w nie­isto­wia
Wi­kła­ją­ce się w plą­twie śpiew­ne­go mru­czy­wa,
Dziew­czy­nę-roz­bio­drzy­nę pod pie­rzy­nę wzy­wa
Na bez­do­syt ca­łun­ków i mękę usto­wia.

A ty pło­tem, ko­ciu­go, chwiej,
A ty ko­tem, pło­ciu­go, hej!

Czy­taj da­lej: Do prostego człowieka – Julian Tuwim

Źró­dło: Jar­mark ry­mów, Ju­lian Tu­wim, 1934.