Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Marek.zak1

Meandry równouprawnienia, czyli kobieta zakochana

Rekomendowane odpowiedzi

:)

Jedynie trochę dwuznacznie zabrzmiał mi wers:

'bo zwyciężyć musi kurze' :)

mam nadzieję, że nie miałeś w intencji tego, co ja w skojarzeniach :) (kura domowa ;))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, iwonaroma napisał:

    :)

    Jedynie trochę dwuznacznie zabrzmiał mi wers:

    'bo zwyciężyć musi kurze' :)

    mam nadzieję, że nie miałeś w intencji tego, co ja w skojarzeniach :) (kura domowa ;))

    Kurz jest głównym celem i przeciwnikiem rycerza z mopem i z nim toczy boje:). 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Marek.zak1 napisał:

    Kurz jest głównym celem i przeciwnikiem rycerza z mopem i z nim toczy boje:). 

     

    :) wiadomo. Kurz jest też najtrudniejszym przeciwnikiem, bo się rozprasza i rozprzestrzenia wszędzie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Z przymrużeniem oka fajnie się czyta.

     

    (Szkoda, że pod tą pozornie wesołą atmosferą systematycznie promujesz pogląd, jakoby cała ta emancypacja, to taka fanaberia wesołych kociątek, które nie mają się już czym się bawić, a wszystko można sprowadzać do zabaw krotochwilnych. Świat przez pryzmat warszawki, pogoni za kasą i dominacją.

    Tak wygląda też i wnętrze korporacji i polityki, takie teksty są fajne dla nadania sobie ciepłego wyrazu twarzy, to takie trzaskowsko-dudaskalia, gdzie każdym można pozamiatać i jeszcze się sam do tego garnie. Całkiem ciekawy wiersz, jeśli zestawi się go ze ceną polityczną, chodzi mi konkretnie o wyśmianie jedynej kobiecej kandydatki, zero wsparcia dla niej przez jej partyjnych kolegów, jakby tylko czekali na tę zmianę przy mopie.

    Bardzo dobrze oddajesz ten klimat).

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Grynszpani napisał:

    Z przymrużeniem oka fajnie się czyta.

     

    (Szkoda, że pod tą pozornie wesołą atmosferą systematycznie promujesz pogląd, jakoby cała ta emancypacja, to taka fanaberia wesołych kociątek, które nie mają się już czym się bawić, a wszystko można sprowadzać do zabaw krotochwilnych. Świat przez pryzmat warszawki, pogoni za kasą i dominacją.

    Tak wygląda też i wnętrze korporacji i polityki, takie teksty są fajne dla nadania sobie ciepłego wyrazu twarzy, to takie trzaskowsko-dudaskalia, gdzie każdym można pozamiatać i jeszcze się sam do tego garnie. Całkiem ciekawy wiersz, jeśli zestawi się go ze ceną polityczną, chodzi mi konkretnie o wyśmianie jedynej kobiecej kandydatki, zero wsparcia dla niej przez jej partyjnych kolegów, jakby tylko czekali na tę zmianę przy mopie.

    Bardzo dobrze oddajesz ten klimat).

     

    Pozdrawiam.

    Nie rozumiem, o czym piszesz, tym bardziej w kontekście polityki, warszawki, kasy,  korporacji i emancypacji.  Problem opisała w komentarzu trafnie Iwona (o mężczyźnie dawniej i dziś). Pozwolę sobie zacytować, bo lepiej nie można ująć zagadnienia:

    "Niektóre kobiety chcą zdominować mężczyzn, a kiedy im się to uda, gardzą nimi... ot, kto zrozumie kobietę ;)

    Kto zrozumie kobietę, ten jest gość :)

    Szanować a jednocześnie prowadzić - oto sztuka :)". 

     

    Pozdrawiam. 

     

     

     

    Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Marek.zak1 @Grynszpani Dla mnie wymowne są cztery ostatnie wersy. To postawienie wymagań w stronę mężczyzn. Dekoracje się zmieniają, pewne wymiary  są ponadczasowe  -  uważam , że o tym traktuje ten wiersz. Z zaciekawieniem pozostaję , pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 29 minut temu, Radosław napisał:

    @Marek.zak1 @Grynszpani Dla mnie wymowne są cztery ostatnie wersy. To postawienie wymagań w stronę mężczyzn. Dekoracje się zmieniają, pewne wymiary  są ponadczasowe  -  uważam , że o tym traktuje ten wiersz. Z zaciekawieniem pozostaję , pozdrawiam. 

    Oczywiście, bo kobiety, jak same twierdzą, poszukują poczucia bezpieczeństwa, a to daje silny facet, mający zasoby i dzielący się nimi, a także władza, która jak twierdził H. Kissinger, jest największym afrodyzjakiem. Jak Iwona napisała; "prowadzić i szanować" - jest sztuką. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Marek.zak1

    6 godzin temu, Marek.zak1 napisał:
    6 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    Nie rozumiem, o czym piszesz, tym bardziej w kontekście polityki, warszawki, kasy,  korporacji i emancypacji.

    Problem opisała w komentarzu trafnie Iwona (o mężczyźnie dawniej i dziś). Pozwolę sobie zacytować, bo lepiej nie można ująć zagadnienia:

    "Niektóre kobiety chcą zdominować mężczyzn, a kiedy im się to uda, gardzą nimi... ot, kto zrozumie kobietę ;)

    Kto zrozumie kobietę, ten jest gość :)

    Szanować a jednocześnie prowadzić - oto sztuka :)". 

     

    Chciałam wpuścić chociaż odrobinę innego powietrza, niż to, którym się tutaj większość upaja.  Żyjemy w określonej sytuacji i jak rozumiem, Twój tekst jest pisany aktualnie, czyli mogę go odnosić do tego, co się dzieje.

    I wtedy przyszła pandemia, która wywróciła nasze życie do góry nogami i której skutki odczuwamy do dziś, a zapewne będziemy je odczuwać jeszcze przez długie lata. I w ciągu zaledwie kilku tygodni cofnęliśmy się do średniowiecza jeśli chodzi o partnerstwo i równy podział obowiązków w związkach i małżeństwie. Okazuje się, że na domowej kwarantannie, nawet jeśli oboje partnerów siedzi w domu, prace domowe i zajmowanie się dziećmi spadają głównie na barki kobiet. 

    https://www.papilot.pl/lifestyle/ciekawostki/50780/kobiety-powinny-zostac-w-domu-juz-na-zawsze-pandemia-ujawnila-prawde-o-partnerskich-zwiazkach

    To ja raczej próbuję Cię zrozumieć:

    10 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    nie zdobędzie jej uznania,

    tym, że z mopem się ugania.

     

    Ona bowiem za rycerzem

    dzikim, lecz kochanym zwierzem,

    tęskni od samego rana

    chce być w takim zakochana.

    w kontekście obiektywnego zjawiska, o którym jest w artykule,  jesteś w całkowitym błędzie :-) No żal mi peela po prostu, bo tak mógłby wiele właśnie teraz zarobić, czasem odrobina dobrej woli ;-) 

    Mnie te duże wojny nie interesują, gdyż na nie nie mam żadnego wpływu, ale jeśli chodzi o te małe, warto moim zdaniem przemyśleć  nieco bardziej od podszewki to, o czym piszesz; nawet jeśli Ciebie nie przekonam, to może kogoś innego, lub przynajmniej zasygnalizuję, że na pewno nie wszystkich Twój tekst rozwali ze śmiechu na łopatki.

    5 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    poszukują poczucia bezpieczeństwa, a to daje silny facet,

    Silny facet naprawdę nie boi się mopa, jeśli czasem trzeba i nie jest poczuciem bezpieczeństwa to, że ktoś za jego pomocą coś chce udowadniać. Nie mop czyni kogoś silnym albo słabym, atrakcyjnym lub nie - jeśli chodzi o normalne układy

     

    5 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    władza, która jak twierdził H. Kissinger, jest największym afrodyzjakiem

    O promocję tych właśnie poglądów mi chodziło.

     

    Pozdrawiam.

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 6.06.2020 o 10:03, Marek.zak1 napisał:

    Ona bowiem za rycerzem

    dzikim, lecz kochanym zwierzem,

    tęskni od samego rana

    chce być w takim zakochana.

     

    Ale z takim rodziny nie założy.

    Lepszy pluszowy miś

    zawsze kiedyś

    zawsze dziś.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 37 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    Ale z takim rodziny nie założy.

    Lepszy pluszowy miś

    zawsze kiedyś

    zawsze dziś.

     

    Pozdrawiam

    Tak to przeważnie działa. Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Z autopsji i obserwacji życiowych, stwierdzam że to kobiety skuteczniej polują. Nie chodzi mi o zdobycze chwilowe, ale o dłuższe związki. W większości znanych mi par, to kobieta była stroną "usidlającą". Może sprawne operowanie mopem też którejś zaimponuje. Kto wie?

    .

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Franek K napisał:

    Z autopsji i obserwacji życiowych, stwierdzam że to kobiety skuteczniej polują. Nie chodzi mi o zdobycze chwilowe, ale o dłuższe związki. W większości znanych mi par, to kobieta była stroną "usidlającą". Może sprawne operowanie mopem też którejś zaimponuje. Kto wie?

    .

     

    1 minutę temu, Franek K napisał:

    Z autopsji i obserwacji życiowych, stwierdzam że to kobiety skuteczniej polują. Nie chodzi mi o zdobycze chwilowe, ale o dłuższe związki. W większości znanych mi par, to kobieta była stroną "usidlającą". Może sprawne operowanie mopem też którejś zaimponuje. Kto wie?

    .

    Oczywiście jest jak piszesz, z tym, że to polowanie jest na co bardziej atrakcyjnych samców. Wydaje mi się, że sprawne operowanie mopem nie jest dla niej priorytetem, ale jak on ma schludne mieszkanie to jednak duży atut. Pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Chodzę własnymi ścieżkami, jak kot spadam zawsze na cztery łapy, nie słucham się nikogo na diabła robię, ale co nabroję to już moje, wtedy budzę się ze snu idę po pomoc, bo jak to się mówi nie kopcie leżącego, więc słuchaj się własnego sumienia,  mój dobry kolego,
      • Krótko, ale przejmująco.   Pozdrawiam
      • Nie wk*rwiaj mnie, Gdy matka pielęgnowała 9 miesięcy, I ojciec wyrywał sobie wtedy włosy, Nie wk*rwiaj mnie, Czy żyjąc na bogato czy w nędzy, Jak toczyły się ludzkie losy, Nie wk*rwiaj mnie, Gdy tak po prostu ledwo dziecko, Skazane słowem na śmierć - kalectwo? Nie wk*rwiaj mnie, Gdy znowu pedał po ulicach biega, Gdzie AKowców traktowano jak zbiega, Nie wk*rwiaj mnie, Gdy obraz święty zamieniono na tęczę, Beszczeszcząc w ten sposób święte ręce, Nie wkurwiaj mnie, Gdy znów o polityce i jawnych spółkach, Co sobie siedzieli na swoich murkach, Nie wk*rwiaj mnie, Jak znów szlag trafi pisane prawo, Gdy dzieci stają się krwawą ofiarą, Nie wk*rwiaj mnie, Gdy strach w oczach od nie mocy, Gdzie szukały w tym pewnej pomocy, Nie wk*rwiaj mnie, Że to tylko przed oczyma ekran, Jak błaganie pod schodami metra, Nie wk*rwiaj mnie, Jak wyciąga rękę o pomoc szczerą, A odpowiada swoją mową nieszczerą, Nie wk*rwiaj mnie, Bo to są pewne zasady w życiu, Nie k*rwa, o rety przy myciu       Oddawać ciszę i spokoju plony, Słyszysz? Ty kundlu zapchlony.
      • Coś mi tu nie sztymuje w tej ostatniej strofie. Chyba powinno być poleci zamiast polecieć lub ewentualnie jak Ikar polecieć etc. 
      • Miłość i tak z czasem "ulata" (choć oczywiście są wyjątki),  a miłość często przeradza się z czasem w nienawiść, więc kto wie czy małżeństwo z rozsądku jest złym wyborem 🤔
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności