Alicja_Wysocka

wzdychanka do twojej koszuli

Recommended Posts

Witaj Alicjo -  jak to u ciebie  - miło i czule - podoba mi się ta koszulo szmatka.

Szczerze się uśmiecham bo jest do czego - 

                                                                                                         Smutku wcale radości dużo życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak widać i o koszuli można ładnie napisać:) 

Miły, ciepły, taki swojski.

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ponoć fajnie wyglądają kobiety w męskiej koszuli.

    Więc chciałam prosić o flanelową, może być akuratnie zdjęta :P

    Dzięki Waldemarze :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    No wiesz, jesień, trochę zimno łazi po plecach,

     

    89.gif

    Wyobraż sobie( taki zbieg okoliczności),że dzisiaj jestem w koszuli, co prawda damskiej, ale mam też „dyżurne” futerko bez rękawów, które zakładam, kiedy tu, gdzie pracuję, robi się chłodniej.

    Edytowano przez Maria_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Jemall napisał:

    Miałek cija fjuterko

    Tera łaże z ścierkom 

    :'(

    W każdej chwili można się przebrać, dzięki :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Fajnie, pomysłowo,

    lubię Twoje "krawieckie" kawałki :)

    Ale z tym się nie zgodzę do końca:

    3 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    jedwab nie drapie, ale jest chłodny,

    w dotyku owszem, ale w kombinezonach alpinistów są jedwabne podszewki w celu utrzymania ciepła.

    A futra też się kiedyś podszywało jedwabiem, nie wiem, czy do dzisiaj ta praktyka została.

    Dobra, kończę już :)

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Sympatyczny wiersz:) czy tylko ja mam kosmate skojarzenia z tym futerkiem?:D i czy właściwe? 'na maksa ośmielę..' 😈

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Luule napisał:

    Sympatyczny wiersz:) czy tylko ja mam kosmate skojarzenia z tym futerkiem?:D i czy właściwe? 'na maksa ośmielę..' 😈

    Też, tylko nie chciałam wychodzić przed orkiestrę, ale skoro wspomniałaś ha, ha, ha :) dobrze, że zmieniłam nick.

    Edytowano przez Maria_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Jakby tu zacząć, powiem ci jedno,
    że wymagania miewam niewielkie,
    jedwab nie drapie, ale jest chłodny,
    zdecydowanie wolę flanelkę.

     

    Taką koszulą mogłabym, wierzę
    ulatującą tęsknotę zatkać,
    prowizorycznie, może po babsku,
    więc aktualnie wspomniana szmatka.

     

    Jak dobrze pójdzie, ewentualnie
    i zwęszę ku mnie ofiarność wielką,
    to się na maksa kiedyś ośmielę,
    zamiast flanelki zmyślę futerko

     

    zamiast jedwabiu jakieś barchany

    zobaczyć Ciebie - ja już się boję

    jedwab lub tiulik niepowtarzalny

    uczyni nastrój zmysły ukoi

     

    zaraz krągłości legną w prześwitach

    stuli doliny ciemność tajemnic

    uwiąże oczy rozpala lica

    więc po cóż jedwab chciałabyś zmienić

     

    "zmyślę futerko" - zrozumieć mogę

    lisek srebrzysty a może norki

    obrazy same płyną spod powiek

    już nic nie powiem - przepraszam sorki

     

    pozdrawiam Jacek

    ps pisane z doskoku

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Kupiłam dwa metry jedwabiu,

    żółtego w kropeczki brązowe

    uszyję dla siebie sukienkę,

    kapelusz nałożę na głowę.

     

    I tak wystrojona jak dama

    wybiorę się jutro na spacer,

    aleją znajomych magnolii,

    a nuż, może ciebie zobaczę.

     

    Pamiętam, a dawno to było,

    czekałam przy drzewie wiśniowym,

    ku zimie się zanosiło,

    ja w futrze, ty w czymś flanelowym.

     

    I dobrze, bo miałeś okazję,

    w stęsknione ramiona się wtulić,

    na maksa się odważyłam,

    gorąco całować, przytulić.

     

    :))

    Pozdrawiam Maria

    pisane w pracy.

    Edytowano przez Maria_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Maria_M napisał:

     

    Pamiętam, a dawno to było,

    czekałam przy drzewie wiśniowym,

    ku zimie się zanosiło,

    ja w futrze, ty w czymś flanelowym

    No, to rozumiem, jak Bóg stworzył, Ewa pod rajskim drzewem- może więc lepiej jabłkowym? Chyba, że to japoński raj;P a ten Adam, taki tors miał, że aż do flaneli przyrównany, no no.. :D👼

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Deonix_ napisał:

    futra też się kiedyś podszywało jedwabiem

    Powinny mieć podszewkę w najlepszym gatunku.

    Jedwab jest fajny, szczególnie latem, ponieważ chłodzi.

    Jesienią i zimą wolę cieplejsze włókno, byle nie wełnę, bo gryzie.

    Pozdrawiam i dziękuję :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Luule napisał:

    mam kosmate skojarzenia z tym futerkiem?:D i czy właściwe? 'na maksa ośmielę..' 😈

    Jakie kosmate, jak pisałam, to pomyślałam o futerku z norek np. Zaraz potem przeszła mi ochota.

        Kiedyś szwagier miał hodowlę norek. Jak któraś malutka zachorowała, to brał ją na ręce i masował brzuszek, a  kiedy dorosły i miały piękny włos, uśmiercał (oj nie powiem jak, bo to smutne)

    Więc jeśli idzie o futro, może być sztuczne, tylko ma wyglądać jak naturalne :P

    Nie mogłam zaczynać od futra, bo facet by zwiał.

    Stąd - jak się na maksa ośmielę

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    zamiast jedwabiu jakieś barchany

    zobaczyć Ciebie - ja już się boję

    jedwab lub tiulik niepowtarzalny

    uczyni nastrój zmysły ukoi

     

    zaraz krągłości legną w prześwitach

    stuli doliny ciemność tajemnic

    uwiąże oczy rozpala lica

    więc po cóż jedwab chciałabyś zmienić

     

    "zmyślę futerko" - zrozumieć mogę

    lisek srebrzysty a może norki

    obrazy same płyną spod powiek

    już nic nie powiem - przepraszam sorki

     

    widzę nie mogę, gdzieś na wyprawy

    za bardzo szczere, z piórem wyruszać,

    bo co niektórym kosmate myśli

    jak te króliki spod kapelusza

    muszę się chyba wziąć za poprawką

    zająć wersami jak szwem rozprutym

    niczego nie chcę nie potrzebuję

    mogę ubierać się w worek z juty,

    o!

     

    Dziękuję Jacku, miło Cię widzieć :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    6 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    zdecydowanie wolę flanelkę.

     

     

    Ja też. Od czterdziestu lat.

    Flanela, dżinsy, trampki tylko włosy na krótko, bo niestety malo.

    Gdyby były długie wyglądałbym jak Kryszak.

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    Ja też. Od czterdziestu lat.

    Jest milutka jak skórka brzoskwini,

    dziękuję Andrzeju :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    A ja tu wątek widzę jednaki: 

    nie jakąkolwiek flanelę z szafy, 

    ale koszulę w męskim odcieniu,

    która leżała na mocnym ramieniu.

    To cząstka przecie - co pachnie, mami - 

    słodkim szczebiotem, dobrymi snami, 

    ciepła oddechem - bo więcej chce się. 

    Edytowano przez beta_b

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się