łysy taytanczyk Opublikowano 26 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2009 dźwięki na chybił trafił nie do tańca nie do marsza nie do kożucha po kolei wyrastają spod kołderki ciszy tak harmonijne dalekobliskie obce będzie ich mniej gdy ktoś je usłyszy
Fly Elika Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 tak, to ważne również ...w tym rozumieniu i lepiej niektóre dobre wiersze też opuścić by się z powrotem nie rozmywały klawiszami w głowie... dobry, zwięzły wiersz. Pozdrawiam
dzie_wuszka Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. brzydka ta kołderka. ale rozumiem fajnie pointę. to dla mnie jest jak wydać dźwięk, który zrozumiany, ginie, ale to nie jest z poczuciem żalu, raczej beznamiętny mechanizm, choć traktowany z pewną czułością :)
stokrotki w rosole Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 dźwięki intymne, zawsze pięknie komponują się z zewnętrznym światem, który przeważnie je wywołuje. Taka koordynacja często niezbędna, chociaż tylko wewnętrzna. Ładnie ujęte.
gabriel p. Opublikowano 27 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2009 uważaj, bo sąsiad zacznie w ścianę stukać ;-) krótko, na temat, ale baaaardzo wymownie. pozdrawiam :-)
teresa943 Opublikowano 28 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2009 zwięźle i sensownie...dźwięki uwolnione z wnętrza już nie budzą pierwotnych emocji, ale za to cieszą, choćby jak Twój wiersz :))) serdecznie pozdrawiam :-) Krysia
łysy taytanczyk Opublikowano 29 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2009 dzięki za komentarze, cieszę się że udało mi się wywołać tyle dobrych emocji. Zdrówka!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się