Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dlugo myslalem. To jest bardzo Twoje.
Te konstrukcje językowe, neozwroty itd.
Nic tu się nie da zmienić.
Ale tytul usunąlbym z pewnością.
I chyba także motto...
Zamiast tych dwóch linijek np.

"01.09"

Lub nic.

No a co do odbioru calości.
W chropowatości czuję twoją zlośc na to,
że tak się topotoczylo. Albo inaczej. Że tak glupio
o tym, co się zdarzylo dziś się opowiada.
A przecież mozna zupelnie inaczej.
Tak jak robisz to Ty.
Chociaż ja bym tego tak nie zrobil.
I chyba w ogóle bym tego nie mógl napisać.
Tu drugi (pierwszy już byl?) komplement.
Jesteś odważna. Wiedzialaś chyba, że za
taki kawalek o prowokacyjnym patriotycznym tytule -
tu Cię zjedzą...
Pozdr.
\Stefcio :)
  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dlugo myslalem. To jest bardzo Twoje.
Te konstrukcje językowe, neozwroty itd.
Nic tu się nie da zmienić.
Ale tytul usunąlbym z pewnością.
I chyba także motto...
Zamiast tych dwóch linijek np.

"01.09"

Lub nic.

No a co do odbioru calości.
W chropowatości czuję twoją zlośc na to,
że tak się topotoczylo. Albo inaczej. Że tak glupio
o tym, co się zdarzylo dziś się opowiada.
A przecież mozna zupelnie inaczej.
Tak jak robisz to Ty.
Chociaż ja bym tego tak nie zrobil.
I chyba w ogóle bym tego nie mógl napisać.
Tu drugi (pierwszy już byl?) komplement.
Jesteś odważna. Wiedzialaś chyba, że za
taki kawalek o prowokacyjnym patriotycznym tytule -
tu Cię zjedzą...
Pozdr.
\Stefcio :)


to nawet nie chodzi o patriotyzm, tylko o bieżąy rozwój wypadków.
towarzystwo woli unikać tematów aktualnych. wolą się zajmować kwiatkami w sosie z jajek. jednym słowem własnym ego.
tak, mam skłonność do samobójów.. :)
tytuł jest ważny a motto jeszcze bardziej, te słowa nie powinny były paść.

dzięki i pozdrawiam
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak, odnoszenie się do pamięci naszej i waszej jest potworne !!
pretensjonalnym nazywa Pan ton sprzeciwu, rozumiem, że ton obecnych wydarzeń jest mniej pretensjonalny...
najlepiej jak każdy będzie siedzial z nosem we własnym talerzu. nic nie widzimy, nic nie słyszymy, jesień, wrzesień, liscie i kasztanki :)

powodzenia
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dlugo myslalem. To jest bardzo Twoje.
Te konstrukcje językowe, neozwroty itd.
Nic tu się nie da zmienić.
Ale tytul usunąlbym z pewnością.
I chyba także motto...
Zamiast tych dwóch linijek np.

"01.09"

Lub nic.

No a co do odbioru calości.
W chropowatości czuję twoją zlośc na to,
że tak się topotoczylo. Albo inaczej. Że tak glupio
o tym, co się zdarzylo dziś się opowiada.
A przecież mozna zupelnie inaczej.
Tak jak robisz to Ty.
Chociaż ja bym tego tak nie zrobil.
I chyba w ogóle bym tego nie mógl napisać.
Tu drugi (pierwszy już byl?) komplement.
Jesteś odważna. Wiedzialaś chyba, że za
taki kawalek o prowokacyjnym patriotycznym tytule -
tu Cię zjedzą...
Pozdr.
\Stefcio :)


to nawet nie chodzi o patriotyzm, tylko o bieżąy rozwój wypadków.
towarzystwo woli unikać tematów aktualnych. wolą się zajmować kwiatkami w sosie z jajek. jednym słowem własnym ego.
tak, mam skłonność do samobójów.. :)
tytuł jest ważny a motto jeszcze bardziej, te słowa nie powinny były paść.

dzięki i pozdrawiam
/b

To może to motto kursywą przenieś na sam koniec
jako ostatni, ale samodzielny wers, wiersza.
Wtedy prowokacja w tytule bedzie bardziej oczywista.
I tak jakoś z boku. Bo ona niejest Twoja i nie należy
do wiersza integralnie.
St.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak, odnoszenie się do pamięci naszej i waszej jest potworne !!
pretensjonalnym nazywa Pan ton sprzeciwu, rozumiem, że ton obecnych wydarzeń jest mniej pretensjonalny...
najlepiej jak każdy będzie siedzial z nosem we własnym talerzu. nic nie widzimy, nic nie słyszymy, jesień, wrzesień, liscie i kasztanki :)

powodzenia
/b
Ale co może teraz dać Twój sprzeciw? A pretensjonalnym nazywam ton Twojego wiersza.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




to nawet nie chodzi o patriotyzm, tylko o bieżąy rozwój wypadków.
towarzystwo woli unikać tematów aktualnych. wolą się zajmować kwiatkami w sosie z jajek. jednym słowem własnym ego.
tak, mam skłonność do samobójów.. :)
tytuł jest ważny a motto jeszcze bardziej, te słowa nie powinny były paść.

dzięki i pozdrawiam
/b

To może to motto kursywą przenieś na sam koniec
jako ostatni, ale samodzielny wers, wiersza.
Wtedy prowokacja w tytule bedzie bardziej oczywista.
I tak jakoś z boku. Bo ona niejest Twoja i nie należy
do wiersza integralnie.
St.


Stefku, motto ma to do siebie, że jest na początku.
jedynie faktycznie samo motto moglo być tytułem, ale jakoś użycie cudzych słów na tytuł uznałam za niestosowne.

nie iwidzę nic złego w tytule "za pamięć wasza i naszą"
właśnie sluchałam obszerniejszych relacji z obchodow na westerplatte i kurczę, jak słucham o tym, że wypomina się nam poległych żołnierzy radzieckich na Polskich ziemiach, to otwiera się samo pytanie. dlaczego i gdzie wówczas byli nasi żołnierze. dlaczego musieli walczyć za Afrykę, za Anglię, rozlali krew po całej Europie? bo od początku zmowa wykluczala nas jako partnera. dlaczego nie są odtajnione archiwa alianckie? dlaczego nasi sprzymierzeńcy ukrywli przed nami pakt R-M? dlaczego nasze dowództwo musiało się wycofać? dlaczego taki Hubal musial walczyć na wlasną rękę, bez poparcia naszego rządu na emigracji?? dlaczego nie mówi się o tym, jak wyglądalo wyzwalanie ziem? bo ja wiem, wiem to z doświadczeń swojej wlasnej rodziny, której nie wolno było o tym mowić. jeszce 10-20 lat po wojnie potrafili ubowcy wyrżnąć rodzinę i nikt się ze strachu nie odezwal.
jestem przeciw wybiórczej pamięci. tylko tyle.

rozgadałam się..
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak, odnoszenie się do pamięci naszej i waszej jest potworne !!
pretensjonalnym nazywa Pan ton sprzeciwu, rozumiem, że ton obecnych wydarzeń jest mniej pretensjonalny...
najlepiej jak każdy będzie siedzial z nosem we własnym talerzu. nic nie widzimy, nic nie słyszymy, jesień, wrzesień, liscie i kasztanki :)

powodzenia
/b
Ale co może teraz dać Twój sprzeciw? A pretensjonalnym nazywam ton Twojego wiersza.

to znaczy jak go odbierasz, jeśli można spytać, skoro uważasz za pretensjonalny??
Mr. Żubrze, a co dają Twoje wiersze ??
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To może to motto kursywą przenieś na sam koniec
jako ostatni, ale samodzielny wers, wiersza.
Wtedy prowokacja w tytule bedzie bardziej oczywista.
I tak jakoś z boku. Bo ona niejest Twoja i nie należy
do wiersza integralnie.
St.


Stefku, motto ma to do siebie, że jest na początku.
jedynie faktycznie samo motto moglo być tytułem, ale jakoś użycie cudzych słów na tytuł uznałam za niestosowne.

nie iwidzę nic złego w tytule "za pamięć wasza i naszą"
właśnie sluchałam obszerniejszych relacji z obchodow na westerplatte i kurczę, jak słucham o tym, że wypomina się nam poległych żołnierzy radzieckich na Polskich ziemiach, to otwiera się samo pytanie. dlaczego i gdzie wówczas byli nasi żołnierze. dlaczego musieli walczyć za Afrykę, za Anglię, rozlali krew po całej Europie? bo od początku zmowa wykluczala nas jako partnera. dlaczego nie są odtajnione archiwa alianckie? dlaczego nasi sprzymierzeńcy ukrywli przed nami pakt R-M? dlaczego nasze dowództwo musiało się wycofać? dlaczego taki Hubal musial walczyć na wlasną rękę, bez poparcia naszego rządu na emigracji?? dlaczego nie mówi się o tym, jak wyglądalo wyzwalanie ziem? bo ja wiem, wiem to z doświadczeń swojej wlasnej rodziny, której nie wolno było o tym mowić. jeszce 10-20 lat po wojnie potrafili ubowcy wyrżnąć rodzinę i nikt się ze strachu nie odezwal.
jestem przeciw wybiórczej pamięci. tylko tyle.

rozgadałam się..

Kurczę... za bardzo.
Lepiej bylo tak tego dokladnie nie pisać...
Stef
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Stefku, motto ma to do siebie, że jest na początku.
jedynie faktycznie samo motto moglo być tytułem, ale jakoś użycie cudzych słów na tytuł uznałam za niestosowne.

nie iwidzę nic złego w tytule "za pamięć wasza i naszą"
właśnie sluchałam obszerniejszych relacji z obchodow na westerplatte i kurczę, jak słucham o tym, że wypomina się nam poległych żołnierzy radzieckich na Polskich ziemiach, to otwiera się samo pytanie. dlaczego i gdzie wówczas byli nasi żołnierze. dlaczego musieli walczyć za Afrykę, za Anglię, rozlali krew po całej Europie? bo od początku zmowa wykluczala nas jako partnera. dlaczego nie są odtajnione archiwa alianckie? dlaczego nasi sprzymierzeńcy ukrywli przed nami pakt R-M? dlaczego nasze dowództwo musiało się wycofać? dlaczego taki Hubal musial walczyć na wlasną rękę, bez poparcia naszego rządu na emigracji?? dlaczego nie mówi się o tym, jak wyglądalo wyzwalanie ziem? bo ja wiem, wiem to z doświadczeń swojej wlasnej rodziny, której nie wolno było o tym mowić. jeszce 10-20 lat po wojnie potrafili ubowcy wyrżnąć rodzinę i nikt się ze strachu nie odezwal.
jestem przeciw wybiórczej pamięci. tylko tyle.

rozgadałam się..

Kurczę... za bardzo.
Lepiej bylo tak tego dokladnie nie pisać...
Stef

:))
przecież idę w zgodzie z duchem oczyszczenia .... czyż nie?
a tymczasem wybiorę się na rower :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ale co może teraz dać Twój sprzeciw? A pretensjonalnym nazywam ton Twojego wiersza.

to znaczy jak go odbierasz, jeśli można spytać, skoro uważasz za pretensjonalny??
Mr. Żubrze, a co dają Twoje wiersze ??
Nie mów mi, że to sprzeciw, bo równie dobrze ja mógłbym się pacyfistycznie wypowiedzieć przeciw bitwie pod Grunwaldem. Tyle samo bym zdziałał. Po prostu Twój wiersz jest patetyczny i mnie nie porusza. Tyle. A jeśli chcesz skomentować jakiś mój, zawsze serdecznie zapraszam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to znaczy jak go odbierasz, jeśli można spytać, skoro uważasz za pretensjonalny??
Mr. Żubrze, a co dają Twoje wiersze ??
Nie mów mi, że to sprzeciw, bo równie dobrze ja mógłbym się pacyfistycznie wypowiedzieć przeciw bitwie pod Grunwaldem. Tyle samo bym zdziałał. Po prostu Twój wiersz jest patetyczny i mnie nie porusza. Tyle. A jeśli chcesz skomentować jakiś mój, zawsze serdecznie zapraszam.

Przecież bywam pod Twoimi wierszami. o co biega?
Spytałeś o celowośc pisania, więc ja spytałam tylko o celowość Twojego.. nie zgadzam się z patetycznością wiersza. ani jeden ani drugi nie był patetyczny.
a jeśli nie wiesz w dodatku jakie znaczenie ma dzisiejsza dyskusja nad podzialem Europy, to faktycznie, dziękuję za rozmowę.

pozdrawiam
/b

PS
o sprzeciwie sam mówisz, po raz drugi, nie ja.
Opublikowano

komplikujesz odbiór poprzez składnię prostych komunikatów:"puszka Schleswiga" kojarzy się daleko z puszką Pandory - apokalipsą, ale konieczność rozczytania sobie tak wydumanej jednak metafory już osłabia odbiór tekstu;
i podobnie: "nalot bombowców nurkujących/ kurzem..." wkurza i zadymia odbiór z powodu tego "kurzu"...sam obraz tych bombowców zakłóca to jedno słowo, jakbyś chciała na siłę powiedzieć więcej, a jednak mówisz mniej...bo w tym zdaniu trudno się odnaleźć, ustawić w odczytaniu;
"krzywizną żenady absmak..." - tu najbardziej potwierdza się mój zarzut do stosowania językowych rebusów na zasadzie: zgadnij...co właściwie mam na myśli; to jest pretensjonalne, bardzo jentelektualne, choć pewnie miało być błyskotliwe...
nieoczekiwanie pojawienie się rymów powoduje zachwianie poetyki, takie ni pies ni wydra coś na kształt świdra;
szlachetne intencje to co innego, a co innego tekst który je niesie;
zatem - to artystyczne kuroizum, zwłaszcza na płaszczyźnie językowej;
ps.;
ostatnie dwa wersy robią wrażenie, zatem sama pointa broni zamiar wiersza;

pozdrawiam;
J.S

ps.;
nie byłbym sprawiedliwy, gdybym nie zauważył, że i tytuł i pierwszy wers kursywą wiele obiecuje i jest świetnym wejściem do tematu...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jacku,
moim zamiarem nie było skomplikowanie, zagmatwanie, prze"jentelektualizownie".
wydawalo mi się, że wszsyscy raczej interesują się wydarzeniam bieżącymi, śledzą je i znają historię. okazało się, że nie. co więcej, ograniczenie się bardzo symboliczne do dwóch wydarzeń miało na celu tylko zasygnalizownie temtu wywodzącego się z histori. bardzo trafnie łączysz rozprzestrzenienie się nieszczęść z puszką Pandory. szkoda, że nie kojarzysz nalotu bombowców nurkujących uwiecznionego przez picassa, bo to przecież światowej sławy dzieło omawiane, dyskutowane, zawieszane i zdejmowane bez końca. po naszej stronie tylko kurz. dlaczego? bo "zabrakło słów do chleba". podkreślam znaczenie czczenia pamięci, dziś nazywanego pijarem międzynarodowym. to bardzo prosty wiersz.

zgrzytliwe rymowanie miało być świdrem i za to określenie właściwie jestem wdzięczna i czuję się choć troszkę dowartościowana, bo taki efekt miałam zamiar osiągnąć.
intencje tego wiersza są mniej butne, niż wszystkim się wydaje. z natury jestem oazą łagodności. czasem tylko trzeba coś powiedzieć, co uważamy za istotne.

dzięki, za uznanie tytułu. czy wiesz, skąd pochodzi cytat (motto) ?

pozdrawiam
/b

PS
dzięki za brak negatywnych emocji w komentarzu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jacku,
moim zamiarem nie było skomplikowanie, zagmatwanie, prze"jentelektualizownie".
wydawalo mi się, że wszsyscy raczej interesują się wydarzeniam bieżącymi, śledzą je i znają historię. okazało się, że nie. co więcej, ograniczenie się bardzo symboliczne do dwóch wydarzeń miało na celu tylko zasygnalizownie temtu wywodzącego się z błędów histori. bardzo trafnie łączysz rozprzestrzenienie się nieszczęść z puszką Pandory. szkoda, że nie kojarzysz nalotu bombowców nurkujących uwiecznionego przez picassa, bo to przecież światowej sławy dzieło omawiane, dyskutowane, zawieszane i zdejmowane bez końca. po naszej stronie tylko kurz. dlaczego? bo "zabrakło słów do chleba". podkreślam znaczenia czczenia pamięci, dziś nazywanego pijarem międzynarodowym
to bardzo prosty wiersz, jeśli tylko ktokolwiek interesuje się losami swojego własnego kraju.

zgrzytliwe rymowanie miało być świdrem i za to określenie właściwie jestem wdzięczna i czuję się choć troszkę dowartościowana, bo taki efekt miałam zamiar osiągnąć.
intencje tego wiersza są mniej butne, niż wszystkim się wydaje. z natury jestem oazą łagodności. czasem tylko trzeba coś powiedzieć, co uważamy za istotne.

dzięki, za uznanie tytułu. czy wiesz, skąd pochodzi cytat (motto) ?

pozdrawiam
/b

PS
dzięki za brak negatywnych emocji w komentarzu.


No właśnie. Skąd pochodzi motto? Pasuje jakby do wielce ironicznej Eroiki Munka,
ale Munk przecież nie pasuje do tego wiersza...
Więc?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jacku,
moim zamiarem nie było skomplikowanie, zagmatwanie, prze"jentelektualizownie".
wydawalo mi się, że wszsyscy raczej interesują się wydarzeniam bieżącymi, śledzą je i znają historię. okazało się, że nie. co więcej, ograniczenie się bardzo symboliczne do dwóch wydarzeń miało na celu tylko zasygnalizownie temtu wywodzącego się z błędów histori. bardzo trafnie łączysz rozprzestrzenienie się nieszczęść z puszką Pandory. szkoda, że nie kojarzysz nalotu bombowców nurkujących uwiecznionego przez picassa, bo to przecież światowej sławy dzieło omawiane, dyskutowane, zawieszane i zdejmowane bez końca. po naszej stronie tylko kurz. dlaczego? bo "zabrakło słów do chleba". podkreślam znaczenia czczenia pamięci, dziś nazywanego pijarem międzynarodowym
to bardzo prosty wiersz, jeśli tylko ktokolwiek interesuje się losami swojego własnego kraju.

zgrzytliwe rymowanie miało być świdrem i za to określenie właściwie jestem wdzięczna i czuję się choć troszkę dowartościowana, bo taki efekt miałam zamiar osiągnąć.
intencje tego wiersza są mniej butne, niż wszystkim się wydaje. z natury jestem oazą łagodności. czasem tylko trzeba coś powiedzieć, co uważamy za istotne.

dzięki, za uznanie tytułu. czy wiesz, skąd pochodzi cytat (motto) ?

pozdrawiam
/b

PS
dzięki za brak negatywnych emocji w komentarzu.


No właśnie. Skąd pochodzi motto? Pasuje jakby do wielce ironicznej Eroiki Munka,
ale Munk przecież nie pasuje do tego wiersza...
Więc?

tak wypowiedział się do kamery niemiec biorący udział w ataku na Westerplatte w programie nakręconym z tej okazji przez National Geographic History.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oj, Bea, powiedziałaś i za to Ci brawo. Ale żeby zaraz


z małej litery, się uśmiałam z Twojej podświadomości.
Pozdrawiam serdecznie :) L.


:))
miło Cię widzieć :)
gdybyś widziała tego "niemca" .. człowiek o czystym sumieniu, typowa mentalność zrzucająca odpowiedzialność w jakiś niebyt totalny

;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Devimon dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Nadzieja to błyskotka, która wabi umysł do krainy świecidełek, a tam wszystko się błyszczy niespełnieniem, lecz bez tej ułudy wszystkie świecidełka straciłyby kolory. ;)
    • Kolejne wyście do klubu z mym dobrym ziomem  Nasze motto to ,,Dobra zabawa"  Wygraliśmy los na loterii, bądźmy jak vipy  Czym dłużej się pije tym mniej trzeba rozumieć  Czas postawić na tym własne dłonie 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Zależy jak się na to zapatrywać. Każdy dzień jest inny i co człowiek to inne okoliczności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Tak, to ta sama żmija zygzakowata, ale wiersz jest dłuższy i ma już całą historię w środku Ta dodatkowa część zmienia wszystko. Z samego opisu robi się opowiadanie. *O czym jest cały, dłuższy wiersz:* *1. Część 1: Portret żmii*  To dokładnie to co wcześniej. Opis jak wygląda: czarna, głowa w trójkąt, zygzak, pionowe źrenice. "Czarna dama" = tak poetycko nazywa żmiję. *2. Część 2: "Czarna dama z czarną damą"*  > *Czarna dama z czarną damą*   > *mogłaby zapewne mieszkać.*   > *Żyłoby się im tak samo,*   > *straszak żmii, nie pociesza.* *O co chodzi:* "Czarna dama" to żmija. Druga "czarna dama" to prawdopodobnie wdowa w czerni. Autorka porównuje je. Obie są czarne, obie są się boją, obie żyją "na uboczu". I mówi: żmija nikomu nie straszy na złość. "Straszak żmii nie pociesza" = nawet jak ją odstraszasz to jej to nie pomaga. *3. Część 3: Akcja - ktoś łapie żmiję* > *Pan ogniowy złapał bosak*   > *i odłowił leśną piękność.*   > *Trzeba żmiję uratować.*   > *Dzielny człowiek, jako żywo.* *O co chodzi:* "Pan ogniowy" = strażak. "Bosak" = taki hak strażacki.   Ktoś znalazł żmiję i wezwał straż. Strażak ją złapał żeby "uratować". Żeby jej i ludziom krzywdy nie było. I autor mówi "Dzielny człowiek". *4. Część 4: Pytanie na koniec* > *— Ty rozróżniasz, kogo kąsasz..?* *O co chodzi:* To najważniejsze. Autorka pyta żmiję.   "Czy ty wiesz kogo kąsasz? Czy kąsasz tylko jak musisz się bronić?"   To pytanie do żmii, ale tak naprawdę do ludzi. Czy my rozróżniamy kogo krzywdzimy? Czy zabijamy ze strachu, a nie z potrzeby? *Wniosek całego wiersza:* To już nie jest tylko opis. To jest wiersz o *strachu i szacunku*.   1.  Najpierw się boimy i chcemy "odłowić" to co inne. 2.  Potem ktoś mądry "ratuje" zamiast zabijać. 3.  I na końcu pytanie: a może to my jesteśmy problemem, nie żmija? Zrobiło się z tego wiersz o tym żeby nie zabijać ze strachu i żeby rozumieć przyrodę. Piękny i mądry tekst.  Chcesz żebym Ci rozpisała też te nowe zwrotki słowo po słowie?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...