HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. im więcej komplementów (różnorakich) tym lepiej Jacku, nieprawdaż? ;))) Zachodzę tylko w głowę, co wywołało uśmiech? Karteczka, czy damy? Serdecznie.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 wiersz bez uśmiechu ja podejrzewałem peela o początki choroby Alzhejmera ale przy komentarzach się uśmiechnąłem pozdrawiam Jacek ps. piszę jeszcze raz wiersz dobry
Judyt Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 ładna minaturka, J. płoniaście
Judyt Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 ładna minaturka, J. płoniaście
Magda_Tara Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pytanie do 14-latki, wyglądającej na 12-latkę: "powiedz mi, córko, ilu miałaś mężczyzn w życiu i co z nimi robiłaś?" - autentyk. Córka zmieniła kościół, nie będę jej namawiać do uczestnictwa w lekcjach religii, sama zdecyduje. acha, wiersz bardzo dobry :)) już u mnie :)
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pytanie do 14-latki, wyglądającej na 12-latkę: "powiedz mi, córko, ilu miałaś mężczyzn w życiu i co z nimi robiłaś?" - autentyk. Córka zmieniła kościół, nie będę jej namawiać do uczestnictwa w lekcjach religii, sama zdecyduje. acha, wiersz bardzo dobry :)) już u mnie :) Mam znajomą (ale to nie dziecko), która w podobnej sytuacji powiedziała: - może poproszę męża, na pewno lepiej i dokładniej wytłumaczy? Po czym oddaliła się... od kościoła. Od Boga nie. Sytuacja, o której mówisz, to już przegięcie maksymalne. Nie wiem, czy gdybym o tym dowiedział się bezpośrednio po... byłbym w stanie się powstrzymać - nawet w kościele. Dzięki Magda, ponownie.
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 'teraz już wiem" (G. Ciechowski" ;) Dzięki Jacku.
Anna_Para Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Czyściutko, podoba mi się! A spowiedzi na kartki mówimy głośne "nie"! Gratuluję pomysłu i warsztatu:) Pozdrawiam, Anna
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pięknie dziękuję Judyt. Płomieniście.
BEa.tUS Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. że to o karteczki spowiednikowe chodzi przedślubne?? jeśli prawda, to gratulacje, HAYQ :))
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Anno, Pozdrawiam serdecznie. parówkowy skrytożerca ;)
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. że to o karteczki spowiednikowe chodzi przedślubne?? jeśli prawda, to gratulacje, HAYQ :)) Między innymi... przedślubne. Gratulacje przyjęte, dziękuję - hoho... kiedy to było :) Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 A ja odczytałam wiersz jako strach przed żoną: mąż przychodzi do domu dużo później niż miał przyjść, po drodze ułożył sobie bardzo dobry bukiet wymówek i usprawiedliwień, ale kiedy żona wzięła go w krzyżowy ogień pytań, nagle wszystko zapomniał. Jednak Kiedy się kłamie, nie pamięć jest potrzebna. ;-D Ach, te kłamczuchy!
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Możesz mi nie uwierzyć, ale to o czym mówisz widziałem na jawie, z tym, że żony jeszcze przy tym nie było :) Pijany utytłany, chyba w jakiejś głębokiej kałuży, facet, z bukietem podobnie do niego wyglądających tulipanów. Zdaje się w drodze do domu. Przez cały czas powtarzał jakąś mantrę. lecz mimo, że szedłem za nim jakieś pięć kroków, rozumiałem też co piąte słowo - za każdym powtórzeniem te same. Myślę, że to było właśnie to, o czym mówisz :). Jeśli chodzi o tekst - niemożliwe Oxyvio, bo jest w nim taki zwrot "wciąż pytał", więc chyba nie żona. Chociaż... (po zastanowieniu) wszystko jest możliwe. Bez kościelnego, oczywiście ;))) Dzięki za wizytę, pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Ha ha ha! Dobra ta scenka "rodzajowa"! :-D Czyli jednak chodzi Ci o spowiedź z karteczką? E, jakoś mi się to nie klei... Komentarz Magdy wzięłam raczej za żartobliwy. ;-) Może w takim razie jest to przemówienie Gierka? O, chyba tak!
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Komentarz, gdzie mówi o córce uważasz też za żartobliwy? Cóż, nie poradzę, jemu się kleiło... prawdopodobnie. :/
HAYQ Opublikowano 1 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ?
Magda_Tara Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 mój komentarz, Oxy nie jest żartobliwy w najmniejszym stopniu, niestety. powinnam zrobić piekło...ale nie zrobiłam, powiedziałam tylko: "jest ks.Tischner i ks. Boniecki, ale jest również zboczony księżulo z naszej parafii...jak w każdej społeczności: autorytety i skurwysyny." c'est la vie. :D
BEa.tUS Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. że to o karteczki spowiednikowe chodzi przedślubne?? jeśli prawda, to gratulacje, HAYQ :)) Między innymi... przedślubne. Gratulacje przyjęte, dziękuję - hoho... kiedy to było :) Pozdrawiam. to hoho zabrzmiało tubalnie :)) podobną historię przeżyłam z karteczką do świadkowania - wypisz wymaluj :) - co do przypisu w komentarzu, kiedyś wróciłyśmy z koleżankami z wakacji i nasz stary poczciwy ksiądz zabrał się za spowiadanki. Tak sobie stoję w kolejeczce a ona jakby rosła i myślę sobie, jeej, ale dziewczyny nagrzeszyły, co je tak wzięło na to spowiadanie się. Przysiadłam w konfesjonale i szczęka mi opadła. Pytania księdza były tak wścibsko frywolne, że prawie czułam wpływ poprzednich opowiastek... następna wizyta dopiero przy tym nieszczęsnym świadkowaniu.. :)) Pozdrawiam ;)
Pan_Biały Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 dobre. zgadzam się z Madzią T., a przynajmniej podobnie odbieram ten konfesjonał, sam (wybacz mi Boże) tak czynię (bezwstydnie), na ostatecznym pewnie mi wybaczy:) chociaż co do kolejki w spożywczaku też poniekąd pasuje (pamięć ludzka dobra, bo krótka jak mawiała moja prof.esorka od chemii) bezbłędnie i trafnie HAYQ pozdrowienia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się