Katarzyna Leoniewska Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 wcisnęłam się pomiędzy środki a dokończenia już prawie brzmię jak Chloe po kolejnej nieprzespanej (należy wymawiać z akcentem na upał i fiolet) tak to prawda gdy opowiadam że nie mam nic oprócz tego co niespisywalne i nietłukącego kubka z kawą do połowy dnia od połowy zamieniam nas we wrony pokazuję jak rozbierać się ze skrzydeł nagie pozostawiam litery wybiegam poza zakończenie rozpalona wielokropkiem rozmyślona z imienia nazwij to jak chcesz _______ *inspirowane książką: Charles Baxter, Nazwij to ucztą miłości ;)
Mirosław_Dębogórski Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Nic nie rozumiem ale bardzo kobiece słowa i klimaty. Miłego...
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Że aż "nic" to się nie spodziewałam ;)
ula Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 przeczytałam i moja interpretacja przebiega dość wielotorowo :D peelka wydaje się być dumna z posiadania uczuć marzeń, czyżby myślała, że niespisywalne - znaczy trwałe? prawie tak jak z kubkiem, dmucha na zimne.. jednak nie sypia dzięki tej przezorności lepiej jest kobieca, podoba mi się rozpalenie wielokropkiem.. ale wciąż stara się być silna, heroiczna jeszcze się wczytuję, pozdrawiam :)
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Myślę, że interpretatorka dość dobrze wczuła się w podświadomość peelki ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się