iggy Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Pan Hiperbola ma dużą głowę co świeci niby ogarek funkcjonalny samochód i kierownicze stanowisko w hurtowni papieru. W sobotnie wieczory słucha anegdot opowiadanych przez znajomych - nigdy nie do końca bo wszystkie najefektowniejsze zakończenia ma w swojej roziskrzonej głowie. Wie że papier jest głównym składnikiem wszystkiego nawet parówek. Dlatego to właśnie papier jest jego miłością podobnie jak zaradna żona o idealnej sylwetce i przepoprawna córka o wielkich oczach. Kiedy próbuje przywołać z pamięci zapach świeżej ryzy lub włosów łonowych którejś ze swoich kobiet szepcze magnezzzja. I to jest dopiero hiperbola.
kasiaballou Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. po tej czaderskiej joasi_kasi_julce zawyżona poprzeczka - mniej "nitujące", co nie zmienia faktu, że się płynie; tylko pytanie - gdzie? po co? i dlaczego? a peel dewiant licowany - poukładany w skoroszycie i szablonach, z pozycją - ci najgorsi - wnioskuję po boldzie - i teraz ja mam pytanko: daleko odjechałam z tym ero.mitomanem.pracoholicznym ??? pozdrawiam kasia.
iggy Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. po tej czaderskiej joasi_kasi_julce zawyżona poprzeczka - mniej "nitujące", co nie zmienia faktu, że się płynie; tylko pytanie - gdzie? po co? i dlaczego? a peel dewiant licowany - poukładany w skoroszycie i szablonach, z pozycją - ci najgorsi - wnioskuję po boldzie - i teraz ja mam pytanko: daleko odjechałam z tym ero.mitomanem.pracoholicznym ??? pozdrawiam kasia. jak ktoś kiedyś zauważył 'pan hiperbola' to współczesny 'pan cogito' a raczej jego karykatura - ot, zgodna z prądem naszych czasów ;-) pozdrawiam
kasiaballou Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. po tej czaderskiej joasi_kasi_julce zawyżona poprzeczka - mniej "nitujące", co nie zmienia faktu, że się płynie; tylko pytanie - gdzie? po co? i dlaczego? a peel dewiant licowany - poukładany w skoroszycie i szablonach, z pozycją - ci najgorsi - wnioskuję po boldzie - i teraz ja mam pytanko: daleko odjechałam z tym ero.mitomanem.pracoholicznym ??? pozdrawiam kasia. jak ktoś kiedyś zauważył 'pan hiperbola' to współczesny 'pan cogito' a raczej jego karykatura - ot, zgodna z prądem naszych czasów ;-) pozdrawiam zatem proszę pozdrowić tego Kogoś - dzięki Niemu zasnę spokojnie, czego i Autorce życzę - a wracam, bo chcę, bo się nie daje się ominąć :P spokojnej, zaklętej w Lunie ;) kasia.
iggy Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak ktoś kiedyś zauważył 'pan hiperbola' to współczesny 'pan cogito' a raczej jego karykatura - ot, zgodna z prądem naszych czasów ;-) pozdrawiam zatem proszę pozdrowić tego Kogoś - dzięki Niemu zasnę spokojnie, czego i Autorce życzę - a wracam, bo chcę, bo się nie daje się ominąć :P spokojnej, zaklętej w Lunie ;) kasia. o na pewno Luniek się ucieszy z pozdrowień, więc dziękuję. Luniek w Lunie ;-)
H.Lecter Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Pan Cogito konfrontował myśl z " przedmiotem ", Hiperbola ma do dyspozycji jedynie " przedmiot " ( znamienne jest tu uprzedmiotowienie głowy ). Wartościowanie świata to pompowanie przedmiotu własnego, kosztem przedmiotów obcych. Błyyysk magnezji rozświetlający pamięć, to jednocześnie egocentryczne zachłyśnięcie i bezowocne przeszukiwanie zakamarków papierowej makiety ( światło pożera obiekt, który ma oświetlić ). To takie moje hiperboliczne rojenia... ; ) Tekst tyleż ciekawy, co dołujący ; )
Dariusz Sokołowski Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 PAN HIPERBOLA PRZED WNIOSKIEM do mądrych decyzji pan Hiperbola żywi mieszane uczucia dobrze wie że nie jest źle coś tam powiedzieć albo umieć podjąć odpowiednią do swojego stanu decyzję ale jakże trudno podpiera się ciężką głowę takie to wszystko niezgrabne nieporadne - co sprawia że panu Hiperboli wydaje się że wolałby już chyba być ostatecznie głupi cieszyć się z niewybrednych żartów wsłuchiwać w klekot zaciętej kopiarki gadać o mało istotnych szczegółach sprawy albo drapać się za uchem dłubać w zębie na wszelkie pytania odpowiadać z prawidłowością cepa wytrzeszczem oczu i przede wszystkim szczerzyć tak szczerzyć tę dobroduszną gębę której wszystko wypada Zamiast komentarza, pzdr.
gęba_w_niebie Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 papier głównym składnikiem wszystkiego. ot, to jest to. wiersz nie moja bajka, ale warto było tu przyjść dla tegoż jednego wersu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się