emil_grabicz Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2009 pomięty zeszyt w plamach po kawie to moje życie i duszy tchnienie pożółkłe kartki strzępów papieru zroszone łzami serca milczenie i nic już więcej nie chcę od życia buty wędrowca w sakiewce wiatr łyk zimnej rosy i piętka chleba z chmury zmartwienie z ulewy żart a wszystko po to by wstać o świcie i poczuć w sobie kawałek duszy by wieczne pióro łzami nasycić i kogoś jak ja czasami wzruszyć
Jacek_Suchowicz Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 znowu smęcisz ale fajnie choć rym drugiej strofy mi stuka ale wziąłbyś łopatę i ziemię wzruszył następie posiał jakieś ozime miast tu wylewać z zakątków duszy i łzawić oczy czyjeś wstań ze skowronkiem, łyk zimnej rosy zjedz pajdę chleba i patrz ze swadą trzeźwym spojrzeniem świat wokół oceń a sercem dojrzyj radość pozdrawiam Jacek
Almare Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 jakiś straszny, płaczliwy niechluj ukazał się w pierwszej zwrotce - zeszyt w kawie, pomiętość, pożółkłość, strzępistość... Boże, któż to jest, autorze! Jacek wskazał słuszną drogę - do roboty, do roboty, nawet przy łopacie. wyprać gacie, zetrzeć kurz i już! Do Emila a dusza - pytasz a żyć najpierw trzeba przez ość barwność, krwistość, radość zawsze przez jedno echo ech grzech a dusza - pytasz klęczy, modli się ciągle jej mało więcej chce ech i ości bliskości, dbałości, miłości, wierności... :)) pozdrawiam
Fly Elika Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 pisze dalej bez wytłumaczenia skądże wiedzieć kto kurz ściera co kogo wzrusza czy poniewiera ... .... na dodatek nie mówi dlaczego kopie, odkrywa, zabiera? i czy tylko łzy tłoczy w pióro dla wyciskania samego wzruszenia?
Bea.2u Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 kawałek duszy - jak mokra ściera od łez kałuży - oferma niema co pisać chciała, lecz nie umiała w kącie cichutko kwiląc skonała. Emilu, nie smęć w takie piękne lato, plizzz :) wybierz się na raki, ryby. lwyby ;) uszy do góry pozdrówka /b Error PS ! kazali mi poprawić smędzenie na smęcenie, co niniejszym czynię. /b
Bernadetta1 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chyba smęć?:)...jest smęcić przeciez Bea:);)...tak mi smutno jakos sie zrobiło po tym wierszyku Twoim Emilu...ale może taki mam nastrój;)pozdrawiam ciepło:)
M._Krzywak Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Trudno, będę wstrętny, ale tego czytać się po prostu nie da. Banał na banale, "łzy" i "dusza" "życie" razy dwa, może więcej wyobraźni? To nie jest poezja, a jakieś łzawe smęty, nie zasługujące na miano "poezji współczesnej". Grafomania do potęgi entej...
Magda_Tara Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 "i nic już więcej nie chcę od życia" :D :D :D oj, bo skonam ! :P :P hłe hłe hłe :D
f.isia Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz Emilu, ja kiedyś też popełniłam "duszno-serdeczny" wiersz a oto i on ów : ZONED [koń-kursowy]- ot.chłanie mi.ości jak wczoraj się na mnie spojrzałeś to serce mi moje zabrałeś łzy leję w ocean rozpaczy bo dzisiaj się na mnie nie patrzysz niewymowne cierpię katusze... -wiersz o tym napisać muszę! me serce się szarpie w udręce a udręka na strzępy rwie serce już serce porwane na strzępy w mej duszy wpada odmęty te strzępy w odmętach toną lecz chociaż toną - wciąż płoną ! a ciebie nic a nic nie rusza ma skrwawiona serdecznie dusza Emilu, nie syć pióra łzami, bo z tego ino wodolejstwo może wyniknąć, zdaje się, że Twoje rymne inklinacje wodzą Cię za nos po manowcach ;)
emil_grabicz Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I Ty Brutusie też przeciwko mnie?! O czekaj Ty faryzeuszu jeden. Jak Ci dałem "kawalątek" do przeczytania, toś nicponiu w spódnicy napisała: "piękny", a teraz ble, ble? Ja się wezmę za Ciebie i w końcu zrobię Ci chłopaka, co byś mu dała na imię... Ale mnie wystawiłaś na muszkę, huncwocie jeden zatracony! A tu okazuje się taki gniot! Już Cię nie posłucham, przyrzekam... hahaha Masz szczęście że masz Magda na imię. Przez wzgląd na moją Muter, daruję Ci te grzechy... W te niedzielę masz iść i wyspowiadać się księdzu... Ludwikowi... hihihi :) Poczekaj, ja Cię dojadę w tej Warszawce. Tam aż roi się od moich ludzi. Przyprowadzą Cię przed moje oblicze i nie ręczę, że będę Cię uwielbiał... hahaha Pozdrawiam Jawnogrzesznicę i tak trzymaj. Wszyscy mówią, że zetki już nie ma, więc wstawiłem tam wiersz, z czasów, kiedy F.isia miała 4 latka i dwa złote kucyki uznając, że to miejsce jest dobre na takie wiersze. Boshe, jakże się myliłem. Aż się zagotowało, jak od piranii w dorzeczu górnej Amazonki, ale dziękuję wszystkim za komentarze i obiecuję poprawę... hihihi
Magda_Tara Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Emilu, hedonisto największy, jakiego znam! :* nie uwierzyłam w ani jedno słowo! :D w tym wierszu :* :* i jeszcze raz: :* :D
Bea.2u Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I Ty Brutusie też przeciwko mnie?! O czekaj Ty faryzeuszu jeden. Jak Ci dałem "kawalątek" do przeczytania, toś nicponiu w spódnicy napisała: "piękny", a teraz ble, ble? Ja się wezmę za Ciebie i w końcu zrobię Ci chłopaka, co byś mu dała na imię... Ale mnie wystawiłaś na muszkę, huncwocie jeden zatracony! A tu okazuje się taki gniot! Już Cię nie posłucham, przyrzekam... hahaha Masz szczęście że masz Magda na imię. Przez wzgląd na moją Muter, daruję Ci te grzechy... W te niedzielę masz iść i wyspowiadać się księdzu... Ludwikowi... hihihi :) Poczekaj, ja Cię dojadę w tej Warszawce. Tam aż roi się od moich ludzi. Przyprowadzą Cię przed moje oblicze i nie ręczę, że będę Cię uwielbiał... hahaha Pozdrawiam Jawnogrzesznicę i tak trzymaj. Wszyscy mówią, że zetki już nie ma, więc wstawiłem tam wiersz, z czasów, kiedy F.isia miała 4 latka i dwa złote kucyki uznając, że to miejsce jest dobre na takie wiersze. Boshe, jakże się myliłem. Aż się zagotowało, jak od piranii w dorzeczu górnej Amazonki, ale dziękuję wszystkim za komentarze i obiecuję poprawę... hihihi no, tym wyznaniem to podpadłeś na całego. odpowiedzi"awki" życzę!! ech
Lena Achmatowicz Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2009 "z chmury zmartwienie z ulewy żart" i to mogłoby stanowić podstawę tekstu:) kawałkowanie duszy, to kiepski pomysł. ciągłość duszy jest jednym z warunków jej istnienia;) ale z drygiej strony, pisć można o wszystkim, gorzej z czytaniem:) nos do góry.
Magda_Tara Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czyli wyszło maleńkie zamieszanko :P :D dając mi "kawalątek" do przeczytania oczekiwałeś zachwytu - :P ale widzę, że to Ty mnie "wystawiałeś", a ja Ci pięknym za nadobne :* jesteś starym wygą, drukującym na tej stronce, wiesz doskonale, co jest gniotem, a co nie :D a z Warszawką....obiecanki cacanki :P a z uwielbieniem...spokojna głowa - radzę sobie. masz szczęście, że masz....Emil(hłe hłe Emil!) na imię ! buziak!
Oxyvia Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Emilu, to jest niestetey sprawnie napisany gniot - wyświechtane zlepki frazeologiczne, jak np.: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Reszta też nie jest rewelacyjnie odkrywcza ani oryginalna. E tam! Powiedz, że to parodia romantyzmu, tych wszystkich "pielgrzymów" i "wygnańców"! No powiedz! Szybko!
emil_grabicz Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Hm, strzępy papierów, to to, co zostało po kartkach... Oxy, to nie parodia romantycznych wygnańców. Chociaż prawda w oczy kole, bardziej ją od kłamstwa wolę... hihi :) Samotny i nieznany wędrowiec nie zaznał gościny, chociaż godzien był każdej. Dzięki za wdepnięcie. Nic się nie martw. Może ten zaczyn nie bardzo wyrósł, ale ciasto gniotę dalej. hahaha Pozdrowienia przeserdeczne, romantyczne i liryczne :)
Oxyvia Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W takim razie powinno być: "strzępy kartek", a nie "kartki strzępów"! Czyż nie? Dobrze, że Ty się nie martwisz naszą krytyką. :-) No to zagniataj, zagniataj, a wreszcie coś na pewno wyrośnie z zakalcu! Powodzenia! :-)
emil_grabicz Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Oxy, sama widzisz, dlaczego muszę pisać zakalcem na "Z-ce". Jest tutaj kilku ponurych ogrodników ustawicznie jeżdżących z taczkami pełnymi nawozu ze swojego ogródka. Muszą gdzieś to wywalić, prawda? A że taczki czerwone, to może ze straży pożarnej wzięte, nie wiem. ... właściciele wszystkich czerwonych taczek proszeni są o zajęcie miejsca w czerwonym autobusie z napisem "koniec wyścigu". "mopsik malusi! skoro szczeka na słonia, jak silny być musi!" Pozdrawiam Cię, Oxy... :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się