Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Almare! Zawsze mnie zadziwiasz poetycką spontanicznością; wysypujesz wiersze jak asy z rękawa i jestem wdzięczna, że tu także jeden upuściłeś :)))
dziękuję

serdecznie pozdrawiam :-)
Opublikowano

tak zupełnie serio to i ja nie omawiam sobie przyjemności z lektury. Twoje pisanie idzie, ciągle idzie, to mnie bardzo ekscytuje. Gdzie też zajdzie? byle dalej
ładne, bo niewymuszone, niewydumane. choć za konwencjonalną, mocną puentą się tęskni, to nie zapomina się, ze słowa mają cieszyć
Jimmy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jimmy, jak miło Cię gościć i to ze słowami otuchy :) Ty mnie po prostu "popychasz" do przodu i za to jestem Ci wdzięczna. Dokąd zajdzie to moje pisanie? Czyż można przewidzieć? Ważne, by ciągle iść do przodu wsłuchując się w wenę i nie zapominać o naturalnym odruchu serca :) tak po prostu...
Dzięki wielkie.

Ciepło i serdecznie :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


och jak ja lubie szaforowe oczka:)niezapominajek oczywiscie- przy nich róże sa zawstydzone;)Krysiu- wytłumacz mi przy okazji jak sie pisze kursywą...:(chyba sie nie naucze:) pozdrówki cieplutkie:)Beata
hmm...jak tu poradzić najprościej? - wejdź na pełny ekran mojego wiersza i tam zobaczysz potrzebne znaczki ...
poczatek kursywy - otwarcie nawiasu kwadratowego, wstawienie "i", zamknięcie nawiasu kwadratowego
koniec kursywy - otwarcie nawiasu kwadratowego, ukośnik, "i", zamknięcie nawiasu kwadratowego

dzięki za umiłowanie szafirowych oczek, niezapominajek, róż itp. - masz podobne do moich upodobania :)
pozdrawiam z cmokasem Beatko :-)
Krysia
dzieki Krysiu juz bede wiedziała:) usciski:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Cześć, Krysiu - dla mnie do kursywy - później... no, wiesz ;)
ale sobie nie odmawiam, pozdrówki serdeczne :)
kasia.
Witaj Kasiu! Miło, że zajrzałaś, choćby tylko "poczęstować się"... do kursywy :)
dziękuję.

Pozdrawiam cieplutko :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przypomniałaś mi Tereso, jak kiedyś, w "zimę stulecia"
lazłem do Niej, jak ten głupi, na piechotę (pozamarzały autobusy - 30 stopni mrozu!!!)
pokonując 18 kilometrów z jednej dzielnicy do drugiej,
tylko po to, żeby spędzić razem Sylwestra
... ale DOSZŁEM.
I tylko ten uśmiech u jej drzwi nie wyszedł,
bo lód na szklistej gębie popękał, a i szafirowe oczka zrobiły się
rubinowe jakieś. Oba.
Na szczęście miała drugiego szampana. ;)
Błotnistość jest do pokonania, zapewniam
i trzymam kciuki.
Pozdrowienia. :)
heheh wywody HaYq, i jego przygody, są mi jakoś dobrze znane, tak było, wiem, mąż odmroził uszy :P
tereso, piszesz coraz lepiej , gratulki :))))
cmooksek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przypomniałaś mi Tereso, jak kiedyś, w "zimę stulecia"
lazłem do Niej, jak ten głupi, na piechotę (pozamarzały autobusy - 30 stopni mrozu!!!)
pokonując 18 kilometrów z jednej dzielnicy do drugiej,
tylko po to, żeby spędzić razem Sylwestra
... ale DOSZŁEM.
I tylko ten uśmiech u jej drzwi nie wyszedł,
bo lód na szklistej gębie popękał, a i szafirowe oczka zrobiły się
rubinowe jakieś. Oba.
Na szczęście miała drugiego szampana. ;)
Błotnistość jest do pokonania, zapewniam
i trzymam kciuki.
Pozdrowienia. :)
heheh wywody HaYq, i jego przygody, są mi jakoś dobrze znane, tak było, wiem, mąż odmroził uszy :P
tereso, piszesz coraz lepiej , gratulki :))))
cmooksek
Ojejej, Stasiu, jak miło, że jesteś :))))))
dziękuję za gratulki i ślę cmokaski :)
Opublikowano

Witaj Krysiu :-). Nie zawsze wiem, czy to właściwa reakcja, ale tym razem rozbawił mnie Twój wiersz. Tzn. jego zakończenie. Nie wiem, chyba nie spodziewałem się takiego zwrotu akcji :-).
Ale tak sobie myślę, że dużą sztuką jest dawać, ale nie mniejszą umiejętnie brać. I w tym kontekście wiersz jest ok. Bardzo :-).

Pozdrawiam i do poczytania.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


I słuszne jest Twoje myślenie Sylwestrze :-) a że zakończenie rozbawiło to super :), ponieważ taki był mój zamiar :-);
"dawać - przyjmować", "przyjmować - dawać" do tego trzeba mieć wyczucie i wiele pokory, by jedno i drugie stało się sztuką :):)
Dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta nie, jakoś nie widzę tego
    • @Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś.  To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia.   @Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :)     @APM Dziękuję za te piękne słowa, dodają otuchy. Mam nadzieję, że ten krzew nie jest wysuszony, a jedynie jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z mrozów zimy :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mnie poruszyło, cieszę się, że do ciebie trafiłam, ale z drugiej, ściskam mocno :)
    • A więc dziś marcowa pełnia, tu wojny, bessy i hossy; A tam pełni Robaczego Księżyca z zaćmieniem losy. – Zaćmienia Księżyca z natury swej towarzyszą pełni, Księżyc się zaćmi, gdy drogi do swego węzła dopełni. Węzły są dwa: „Rahu” – północny – wstępujący, w tym dziś I „Ketu” – południowy – zstępujący. Nazwy zda się mi Bardziej fantastyczne to: „Caput Draconis” – „Głowa Smoka” Oraz przeciwna do niej „Cauda Draconis” – „Ogon Smoka”. I to coś znaczy? Podobno tak, i ja myślę, że anioł wie. Bo wbrew astrologom człowiek, choćby uczony, raczej nie. Nie, nie obserwowałem, bo zasłoniła jasność słońca I szare kotary kłębiących się smutnych chmur tysiąca. Lecz myślę, że szkoda, bo tu cichy kryzys, gdzieś naloty; Ktoś coś powiedział, lub gestem zrobił przykrość i co po tym? Gdy Księżyc Robaczy, i istotnie ziemia odetchnęła. Wciąż się sukniami zieleni i kwiatów nie ogarnęła, Lecz już ptacy w poranki pobudkami jej szczebiocą, Już jejś Marsie z towarzystwem górował, choć poza nocą. Myślę, że prócz ludzkich inne wpływy, osoby i moce Toczą cię ma części globu za wiosenne równonoce. A tam, chociam dziś niezdrów – sił u mnie tak skrajnie niewiele, Jak bywało znów przypłyną i się z Wami podzielę…! . . . Na koniec, przez noc, żeby nie było mi smętnie i łzawo, Przez gałęzie zajrzał mi Księżyc jak Słońce złotem żwawo.   Ilustracja: „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc zagląda przez okno”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie   a może to nie ludzie chcą być jak czaty, Annie - tylko czaty uczą się być coraz bardziej ludzkie?    Twój wiersz lekko, ironicznie, ale bardzo celnie dotyka naszej epoki.     i tu tkwi jego moc !!!   super :)   pozdrawiam :)
    • Tak dla relacji  opartej na wzajemnym poszanowaniu   dla  melisy w kubku dla unikania cukru.   Dla  poezji po zmierzchu; rapującej dziewczyny z przedmieścia    Dla milczenia takiego, że  nie odpowiadamy na głupie pytania bo człowiek ma prawo do błędu     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...