Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

napiszcie
że chciałem
tylko inni podkradli słowa

napiszcie
że nie tylko ogrodu Luizy
że nieistnienie wszystkiego jak topór
że miazgę z twarzy
i że ptak w mojej głowie

napiszcie
że mówili
że dusza nie uwiera
i coś potem po łacinie
żebym połknął
że będę po tym czuć się lepiej
a Chrystus naprawdę nazywa się Kowalski
i ma już 47 lat
chyba myśleli o raju
bo powiedzieli
że wszystko będzie dobrze

napiszcie
że chciałem zrobić miejsce
w środku, bo ciasno
wyjąć serce
tylko przeszkadza

napiszcie
drobnym drukiem w klepsydrze


11 sierpnia 2004

Opublikowano

Dziękuję za miłe słowa w komentarzach :)
Pozdrawiam wszystkich (również tych, którzy - jedynie przez grzeczność i dobre maniery - nie napisali, jaki to knot) ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no kurcze chyba Pana walnę.. :))
jeśli ktoś uważałby ten wiersz za "knot" to chyba bym przeszła do rękoczynów :))
więc niech Pan "go" nie obraża :)))

pozdrawiam
Emilka
Opublikowano

Przede mną napisano tyle pochlebnych słów na temat treści, tej zawartej w strofach i na temat ich piekności, tzn. środków dzięki którym... Dodam tylko, że i tytuł tutaj nie jest ubogim krewnym spisywanych pod nim myśli, więc najbardziej intryguje mnie jego wieloznaczność.

A.

Opublikowano

Tytuł - hmm... tytuł jest spisem treści z drogi, skrótem genezy, niech wolno mi będzie podsunąć skojarzenie - szpitalna biel/karta choroby.
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa :)

Opublikowano

końcówka mi się nei podoba... ale moze ostatnio za dużo się po prostu o klepsydrach naczyatłam...

piękny wiersz wyszedł Panu i to jeszcze jako debiut...

miło sie na sercu robi kiedy widać ze oprócz 'lepperów' na ten portal trafiają zacni 'poeci'

Tera

Opublikowano

ja nie będę powtarzać opinii poprzedników, ale uważam że ten wiersz zasługuje na jakieś wyróżnienie, jest piękny, poraża:) jak wyznanie, jak testament, jak coś co chciałoby się zachować na zawsze
pełna podziwu
pozdr.

Opublikowano

Hmmm... No, no... Naprawdę świetnie Pan pisze. Naszpikowane emocjami, żalem. Rzadko udaje się nie popaść (przy "użyciu" takich emocji) w patos, wtórność... Mi się to nie udaje, zawsze coś sknocę...

"napiszcie
że mówili
że dusza nie uwiera
i coś potem po łacinie
żebym połknął
że będę po tym czuć się lepiej
a Chrystus naprawdę nazywa się Kowalski
i ma już 47 lat
chyba myśleli o raju
bo powiedzieli
że wszystko będzie dobrze"

Świetny, świetny, świetny... I do ulubionych. Pozdrawiam, Pat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Stary_Kredens kto mieczem wojuje od miecza ginie  Pozdrawiam @Marek.zak1 chciałem uniknąć romantyzowania celowo bu wybrzmiała taż ich natura Pozdrawiam  @Berenika97 dokładnie taki był zamysł Pozdrawiam @Sekrett cieszy mnie to więc niezmiernie  Pozdrawiam 
    • @Rafael Marius najlepszym miejscem emeryckiego życia dla mnie jest Mauritius, a dokładnie okolice bezpiecznego, nowoczesnego i luksusowego Trou aux Biches lub Grand Baie bądź zamieszkanie w Hiszpanii albo na Malce. Nie płaciłabym podatków od swoich emerytur, otrzymywałabym w kwocie brutto, przeniosłabym rezydencję podatkową np. Na Mauritius, starałabym się o 10 letnia wizę emerycką, za swoje emerytury utrzymałabym się tam, musiałabym tylko mieć ubezpieczenie prywatne na Mauritiusie, żeby skorzystać z lekarzy, czy szpitala. w Hiszpanii czy Malce bez wizy mogłabym mieszkać. AI mi sprawdził, że są fajne programy dla emerytów, aby otrzymać wizy w takich krajach jak Kostaryka, Panama, Malezja, koszty ubezpieczenia są różne, podatek 0%. Są miasteczka samych emerytów ze świata w spokojnych regionach. Mieszkając w Polsce płaciłabym podatek od emerytury, z Anglii już nie, ale życie w Polsce nie jest tanie obecnie. Zachęcił mnie AI do pewnych krajów, sprawdził mi warunki klimatyczne, gdzie jest najlepiej, co bym zniosła. Na Vanuatu są pory deszczowe, duża wilgotność , jest też dobry rozwiązaniem, a na Mauritiusie na północy są cyklony, na południu, na zachodzie nie ma tego, jest dziką roślinność. W Anglii są rejony, gdzie rosną palmy, jest ciepło, ale bardzo drogo, służba zdrowia pęka w szwach, dla emerytów kiepsko. Na Polinezji trzeba mieć wykupione ubezpieczenie ewakuacyjne wykupione, na jednej wyspie jest tylko szpital. Na Seszelach ze służby zdrowia mogą skorzystać tylko lokalsi, drogie życie. Na Malezję mnie nie stać, bo chcą zabezpieczenie, bądź wysoką emeryturę trzeba posiadać, ale są fajne programy Sawrak, na wyspie Borneo. Na Reunione płaciłabym podatki od dwóch emerytur. Bliższe mojemu ideałowi jest Mauritius, Kostaryka, Panama.:)
    • @Leszczym Tekst z dużą ilością pary :) Dla mnie, podoba się.  Pozdrawiam. 
    • @Mel666 Cudowny. Takie wiersze inspirują i dają do myślenia. Czyli robią dokładnie to co najważniejsze. Jestem pod wrażeniem. 
    • @Poet Ka ... unosi się powoli nad wodę  zapach otacza ciało odpływa w swoje tęsknoty  ... Pozdrawiam serdecznie miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...