Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chęci wielkie, to mózg mały-
wielkie myśli się sypały
jak pieniądze w totolotku.
Jedna była jak powinna
lepsza niźli każda inna.
Lecz stanęła w mózgu środku.

Cóż więc począć, gdy myśl wielka
miejsca ma jako brukselka?
Na nic skargi, na nic żale
do Wielkiego Niebieskiego.
Nie poradzi i Bóg wcale,
gdy z naczynia dziurawego
do kubeczka, też z dziurami,
wlewać chcę oceanami.

Więc napinam się i wzdymam,
oddech w płuchach dłużej trzymam.
Twarz czerwona jest już cała,
od wysiłku mięśnie miękną,
krew rozsadza żyłę cienką...
a myśl stoi tak, jak stała.

Lecz po chwili i o dziwo:
rześ naważył - wypij piwo.
Potok myśli nieprzebranych -
środkiem mojej głowy płynie -
powiedzonek dobrze znanych,
z których wielu mądrych słynie.
Potok spłynął, myśl została,
no i stoi tak jak stała.

Ja, na skraju wyczerpania,
ledwo się na nogach słaniam.
Jednak dalej walczyć będę
w małej głowie z wielką myślą.
Chociaż stoi coraz ściślej
myśl na zewnątrz wydobędę.

Coś strzyknęło, coś ruszyło,
tuman kurzu w czaszce wzbiło.
Nim kurz opadł padłem pierwszy
zamroczony myśli miarą.
Lecz jej dźwięk się przebił wreszcie:
"Głodny jestem"

Piotr Strzałecki
W trosce o stan zdrowotny społeczeństwa.
2009

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Ta część jest zapisem z dziennika snu. Każda Twoja opowieść jest oniryczna, ale ta wyjątkowo. Wyświetlasz pojedyncze obrazy, które prowadzą przez miasto pełne dymu i krwi. Słychać szum morza, tym razem nie jest złe. Zmywając krew - oczyszcza - ma ludzką twarz, chyba jedyną w mieście.   Co było dalej? Po co pamiętać.   Brak trzeciego wersu mówi więcej niż treść. Znakomity zabieg. Tak mógłby kończyć się dziennik koszmarnego snu.   koszmarny sen Tyr co noc wracam do miasta jestem u siebie   Życzę kolejnych snów.
    • @Proszalny Tam Go odczuwam, tak Go znam. Miałem fizyczne i mistyczne doświadczenie bliskości śmierci. Piszę szczerze: śmierci nie ma. Nie dlatego, że jej nie chcę i chcę pocieszać. Dotknąłem i uwierzyłem, a to był dialog bez słów. Powiedziałem, że chcę wrócić, wróciłem. Ale mam bardzo swobodny/przyjazny  stosunek do śmierci. Asystowałem kilku umierającym osobom, zapewniając - mam nadzieję że przekonująco - że śmierci nie ma i nie powinni się bać, bo przejdą w piękną rzeczywistość, może z niej wrócą (inkarnacja) ale na pewno nie przestaną istnieć i na pewno będą odczuwali wszechogarniające bezrozumne szczęście, kiedy zbliżą się do " światła", bo to było światło, do którego, aż po horyzont zmierzały małe obłoczki światła, jak ja - nic tylko radość, poczucie bezpieczeństwa i coś w rodzaju muzyki/wibracji bez melodii, ale piękne i przyjazne... @violetta Wyłącznie przeboje :-) Gram na gitarze, śpiewam od zawsze, śpiewałem w nieprofesjonalnej grupie...
    • cisza głośniejsza niż krzyk ociera się o mnie - ramieniem, oddechem pali od środka, lecz bez ognia osiada wszędzie jak popiół tam, gdzie nikt nie zagląda gdzie nawet ty boisz się spojrzeć   leżysz obok oddech przy oddechu serce przy sercu a między nami przepaść cichsza niż szept głębsza niż noc
    • @LessLove jak stworzysz przebój, to sukces gwarantowany:)
    • @violetta Jesteśmy w podobnej grupie wiekowej. Faktycznie reprezentujesz podobne podejście do ludzi i świata. Ja bardziej eksploruję metafizykę, ale nadążam tez za fizyką kwantową, a ostatnio biorę się za wykorzystanie AI dla tworzenia piosenek. Za kilka tygodni to wykorzystam i coś wrzucę :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...