M._Krzywak Opublikowano 24 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 "Taxidermia" pycha. A widział ktoś "Visitor Q"?
paper_doll Opublikowano 24 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miike jakoś mnie odrzuca.
M._Krzywak Opublikowano 24 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miike jakoś mnie odrzuca. Miike wyreżyserował 79 (!) filmów, u nas dostepnych jest może z 5/6... Ja gorąco polecam "Gozu:gangsterski teatr grozy", który wg mnie przewyższa dzieła Lyncha - podobnie jak i "Visitor". Oczywiście nie ma co ukrywać, że powstają kiepskie filmy jak "Sukiyaki Western Django", no ale...
paper_doll Opublikowano 24 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miike jakoś mnie odrzuca. Miike wyreżyserował 79 (!) filmów, u nas dostepnych jest może z 5/6... Ja gorąco polecam "Gozu:gangsterski teatr grozy", który wg mnie przewyższa dzieła Lyncha - podobnie jak i "Visitor". Oczywiście nie ma co ukrywać, że powstają kiepskie filmy jak "Sukiyaki Western Django", no ale... Z taką ilością każdy ma prawo do potknięć ;) Poza tym to młody człowiek jeszcze, więc tym bardziej :) Dla mnie zupełnie niezjadliwa była Gra wstępna. Lecz zdaję sobie sprawę ze specyfiki takiego kina, więc nie piętnuję :) Ma swoich entuzjastów.
M._Krzywak Opublikowano 24 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 O, zgadzam się - "Gra wstępna" to jakieś horrendalne nieporozumienie, chociaż film posiada swoje własne strony internetowe. Ja osobiście męczyłem się niemiłosiernie w czasie oglądania. Podobnie nie podszedł mi "Ichii the killer". Ale za to widziałem kilka starych tytułów (w oryginale), to już sam obraz był miodny (bo nie za wiele z tego zrozumiałem :)))
paper_doll Opublikowano 24 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 :D Jeszcze w temacie Gry wstępnej - pamiętam, że miałam wielokrotnie odruch wymiotny, a 3/4 widzów opuściło salę po około 30 minutach seansu :) Aczkolwiek - dotrwałam do finału :)
Almare Opublikowano 24 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 Byłem kinomaniakiem. Kupowałem bilety od "koni", przedzierałem przez bariery, seanse przesiadywałem na schodach ( z braku miejsc ). ech... koledzy z filmówki wprowadzali mnie na sense zamknięte, tylko dla ludzi z branży. Piękne filmy, piękne czasy. (se ne vrati, pane Hawranek!) Komercja odepchnęła mnie od kina, cóż takie czasy. :))) Idea, którą zaproponowałeś bardzo się spodobała. Gdyby nadawcy chcieli pomyśleć i zbudować takie wideoteki, tak bym mógł sobie wybrać w kilka chwil jakiś tytuł i zobaczyć na dużej plazmie, to może wróciłbym do kinomaniactwa. :)
M._Krzywak Opublikowano 24 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2009 paper_doll - wg mnie właśnie problemem tego filmu była jałowość i jakaś taka specyficzna egzotyka tego obrazu, która mi nie podeszła - kino japońskie przystosowane do odbiorcy masowego. Ani to było brutalne, ani wstrząsające, takie mdłe po prostu. Za to smutny los spotkał reżysera Mariano Peralta, który po projekcji "Snuff 102" został pobity przez widzów. Almare - kiedyś film w kinie to było wydarzenie, ogromne kolejki, czekanie z czerwonymi uszami na seans (chociaż, o dziwo, rosyjskie filmy grywane w "Wolności" brania nie miały :) Ale film to film, duch czasu duchem czasu i trzeba jakoś się w tym odnaleźć, a nie rezygnować. Ja pamiętam taki artykuł w "Kinie", gdzie przerażony recenzent opisywał zachowanie młodzieży w kinie (bodajże przy okazji tego westerny Eastwooda, już nie pamiętam dokładnie). Teraz jest to praktycznie na porządku dziennym, jedynie teatry dbają o wyłączanie komórek (chociaż jak moja się włączyła na wieczorze Jacka, to też jest jakiś niezdrowy symptom przyrośnięcia tego do ciała :(
Michał_Zawadowski Opublikowano 25 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2009 w warszawie polecam iluzjon
paper_doll Opublikowano 27 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2009 www.filmowastolica.pl/index.html to przyjemne, choć zalew gniotów :) p.
Jola Kawalek Opublikowano 31 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2009 jest realna na to nadzieja,że być może do nas dotrze świetna idea wypożyczalni internetowych,bo w Anglii, na przykład coś takiego się dzieje.Za niewielką opłatą(w zależności od ilości filmów na raz) można wybierać z setek tysięcy tytułów zarówno kina komercyjnego jak i niezależnego z całego świata.Wysyłają ci za darmo,a ty jak obejrzysz wrzucasz do koperty,którą oni dołączają do wysyłki i ta przesyłka jest również darmowa.Nie ma żadnego ograniczenia czasowego, po prostu jak obejrzysz to oddajesz. Moim zdaniem genialny pomysł na walkę z piractwem. Jest to stosunkowo nowe na rynku,ale działa świetnie...szkoda tylko,że nie wysyłają za granicę :(
M._Krzywak Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja znalazłem taką naszą rodzimą stronkę, z fajnymi filmikami, legalną, ale co mnie dobiło, to cena. Ja mam wrażenie, że jeśliby producenci zdecydowali się na puszczanie filmów za małą opłatą, to więcej by zyskali, chociaż z drugiej strony wielu funkcjonariuszy poszłoby na bezrobocie. A tak - jest piractwo, są etaty, a oglądacza ma się po prostu w d...
Jola Kawalek Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja znalazłem taką naszą rodzimą stronkę, z fajnymi filmikami, legalną, ale co mnie dobiło, to cena. Ja mam wrażenie, że jeśliby producenci zdecydowali się na puszczanie filmów za małą opłatą, to więcej by zyskali, chociaż z drugiej strony wielu funkcjonariuszy poszłoby na bezrobocie. A tak - jest piractwo, są etaty, a oglądacza ma się po prostu w d... I tu jest pies pogrzebany, każdy myśli jakby tu sobie kabzę nabić, lecz taki sposób sprawdza się naprawdę tylko na krótką metę. I nawet jeżeli już ktoś wpadł na taki pomysł, to życzę powodzenia w biznesie, bo z wszystkimi, trudnościami formalnymi, jakie się z tym wiążą, opłatami za prawo do dystrybucji, nie wspominając o podatkach itp. jest trudno na rynku "być tanim" i docierać do prawdziwie wartościowego oglądacza, niestety...Dlatego nic dziwnego, że ceny są duże. A'propos, mógłbyś podać namiar na tę stronkę, ciekawi mnie...pzdr.
M._Krzywak Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja znalazłem taką naszą rodzimą stronkę, z fajnymi filmikami, legalną, ale co mnie dobiło, to cena. Ja mam wrażenie, że jeśliby producenci zdecydowali się na puszczanie filmów za małą opłatą, to więcej by zyskali, chociaż z drugiej strony wielu funkcjonariuszy poszłoby na bezrobocie. A tak - jest piractwo, są etaty, a oglądacza ma się po prostu w d... I tu jest pies pogrzebany, każdy myśli jakby tu sobie kabzę nabić, lecz taki sposób sprawdza się naprawdę tylko na krótką metę. I nawet jeżeli już ktoś wpadł na taki pomysł, to życzę powodzenia w biznesie, bo z wszystkimi, trudnościami formalnymi, jakie się z tym wiążą, opłatami za prawo do dystrybucji, nie wspominając o podatkach itp. jest trudno na rynku "być tanim" i docierać do prawdziwie wartościowego oglądacza, niestety...Dlatego nic dziwnego, że ceny są duże. A'propos, mógłbyś podać namiar na tę stronkę, ciekawi mnie...pzdr. Kurcze, nie pamiętam już adresu :(
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się