Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czuję jak pęka skóra na stopach
nie mieszczę się w głowie
rozrastam chwastem między biegunami

ledwie pamiętam co było przed tym
wspaniałym snem który wybraliśmy

przypominam ciało i tylko
mnie trzyma
_________________________________
Oczywiście tak naprawdę wiersz
jest dla i dzięki Agatce Cudownej Lebek :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



czuję, mieszczę, rozrastam - trochę ciachnęłam bo za dużo czasowników i do tego w pierwszej osobie, skoro wspaniałym snem to to "tym" zbędne... tekst lekko napisany z ciężkim ładunkiem...jeszcze wpadnę...pozdrawiam...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Sugerowanie się tytułami w przypadku moich wierszydeł nigdy nie jest dobrym pomysłem :)
Ale dziękuję za wizytę i komentarz.

Aj, aj, mój pierwszy plus od adolfa :):) Zaszczyt. Chwila do pamiętnika! :)

Jeszcze takie Wam zapodam, że będziecie ściągać majty przez głowę :)

Natężenie czasowników i zaimków to choroba, z której długo się leczę i raczej poprawy nie widać, zobaczymy co z tego wyrośnie :) Czekam z herbatką :)

Idę się biczować sznurówką, zatem.

Tak gdzie Gdańsk tam korki.

Trzymam się, trzymam, przecież nie będę się puszczać :) Już się umalowałam :)


Nic nie rozumiem, ale dziękuję za wizytę. Kotów było sporo zaraz za Władkiem :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Do wiejskiego kościółka na koncert kolęd Zjechali się brzuchaci dygnitarze z miasta O pyzatych gębach i złotych implantach. Zasiedli w pierwszych ławkach, a te aż   Zatrzeszczały, choć z dębowego drewna. Chór niósł melodyjne śpiewy, na które echo Odpowiadało, odbite od gotyckich sklepień. Poruszali niemo ustami, jakby znali słowa.   Jeden trzymał się za portfel, a inny rzucał Na tacę grube pliki fałszywych banknotów. A gdy umilkła ostatnia dźwięczna nutka Z organowych piszczałek i nastała cisza,   Hrabiostwo w futrach wyszło do swoich aut I odjechało, skryte za ciemnymi szybami. Na klęczkach zostali ci, zniesmaczeni butą I chamstwem, w ciszy szeptali modlitwy.   Wdychali ostatnie ulotne zapachy kadzidła, Jakby wciąż czekali na własne nabożeństwo. Słabnącą staruszkę przy zimnej ścianie Ujęli pod ręce, posadzili obok siebie i uściskali.   Na duszach zrobiło im się raźniej, a przez Barwne witraże ujrzeli spadającą gwiazdę. I nagle, w zadumie, posłyszeli dźwięki, które Wydobywały z siebie średniowieczne cegły.   Pieśni i kazania w nich utrwalone przez wieki, Jak szum morza w muszli, poniosły się wokoło. Nie chwycili za śpiewniki, lecz siebie za dłonie „Oj, Maluśki, Maluśki” na ustach nieśli.   I oto kościół oddychał znów pełną piersią. Gdy zgasły reflektory, a świece lekko mrugały, Przytuleni do siebie, szczęśliwi, pełni nadziei, Poczuli, że to jest najprawdziwszy Boży dom.
    • Andrew   bawiliśmy się w wojnę   damy wyprowadzały wojowników  słuchaliśmy melodii   marsz sokoły nie zginęły   później było normalnie krew siniaki straty pieniężne  źle obstawiony tucznik   teraz za znośne pieniądze  pozwalamy wybranym cieszyć się parkinsonem
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aro, zabawa - wab Azora
    • miałam sen że nie było Boga świat w pustkę zaczął wpadać a słowa leciały przez ręce i chwiałam się w posadach
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...