Marcin Katulski Opublikowano 16 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2009 Ciemną narzutą okryło się niebo Przywarci twarzami Stanęli w korytarzu zbudowanym ze zlepionych koronami dębów w ciasnym mroku stali się rozpalonym piecem stojącym na nogach czterech na tle liści przykrytych przez światłoszczelną skrzynię byli barwą główną promieniem czułości a ich myśli goniły się jak krople deszczu po szybie.
wanesa_ciska Opublikowano 16 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2009 to już kolejna wersja jednego wiersza , jednak ta pierwsza mi się podobała najbardziej , no moze bez cyfr pozdrawiam
Marcin Katulski Opublikowano 16 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie mogę komentować gustu. Pozdrawiam. Dziękuję za odwiedziny.
Fly Elika Opublikowano 17 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2009 ładnie ile tych wersji zapewne chodzi o .. ehh jajuż nic nie wiem
Bea.2u Opublikowano 17 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak to widzę :) tylko strasznie się rymuje...
Bianka 1 Opublikowano 17 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2009 To tak. Jeśli czytam "ciemną narzutą okryło się niebo" to rozumiem, że całkiem zniknęło, bo okryło się tak szczelnie, że go nie widać. Tak? Kolejny wers "Przywarci twarzami" i tu niedookreślenie- przywarci twarzami ale do czego? Wydaje mi się, że autor chciał by rozumiano, że przywarli do siebie twarzami, więc może warto byłoby to tak napisać. Dalej, aż do wersu "promieniem czułości" jest moim zdaniem ok, ale po co ostatnie cztery wersy jak doklejone z innej bajki? I nie podobają mi się również te sztuczne podziały. Moja propozycja, w której też nie wszystko gra, ale to Twój wiersz, więc tylko podpowiadam/mówię co moim zdaniem zgrzyta. Promień czułości Ciemną narzutą okryło się niebo Przywarci do siebie twarzami Stanęli w korytarzu zbudowanym ze zlepionych koronami dębów, w ciasnym mroku na tle liści przykrytych przez światłoszczelną skrzynię stali się o czterech nogach rozpalonym piecem barwą główną promieniem czułości
Wanda Szczypiorska Opublikowano 17 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2009 Te cztery nogi to obrazek nieco trywialny.
Szmuel Gelbfisz Opublikowano 17 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Początek z tymi piecami i skrzyniami słaby (w szczególnosci dlatego że jedyne co sobie wyobraziłem to skrzynie i piec ...) ale, jezeli dobrze rozumiem koniec, to chodzi o to jak te kropelki sobie lecą lecą same i lecą aż tu nagle BACH! i się łączą. Jeżeli tak to fajne :-) (czasami tak mam jak robie z kimś jakieś zadania czy inny syf)
H.Lecter Opublikowano 20 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2009 Infantylizm, egzaltacja, nieporadność, niezamierzony komizm... Słabo.
JakubS Opublikowano 23 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. korytarz, promień czułości, krople deszczu po szybie- wyświechtane. nieciekawy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się