Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nieruchomy
obojętny na smrodek
kocich odchodów z piaskownicy
poważniejszy od muzyki Bacha i kredensu
suszył się co dzień na ławeczce
jak kiedyś w obozie przesiedleńczym
suszył ryby nad Dnieprem
na czarną godzinę.

I oto
ostatniego dnia lata
pijana dziewczyna
przebiegła nago przez podwórko
i zobaczyliśmy jak starzec ożywa
śmieje się
oddaje jesieni zgromadzone ciepło.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ten wers dopracowałbym, jest zbyt sztampowy. Reszta jest niezła.
Pozdrawiam.
Po zastanowieniu się przyznaję rację. "Otoczenie" niewiele wnosi a w każdym razie nie koresponduje dostatecznie z pierwszą częścią: ryby (dostatek) / suszone ryby (niedostatek) zamienione w drugiej na słońce / brak słońca. Dziękuję za podpowiedź.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ten wers dopracowałbym, jest zbyt sztampowy. Reszta jest niezła.
Pozdrawiam.
Po zastanowieniu się przyznaję rację. "Otoczenie" niewiele wnosi a w każdym razie nie koresponduje dostatecznie z pierwszą częścią: ryby (dostatek) / suszone ryby (niedostatek) zamienione w drugiej na słońce / brak słońca. Dziękuję za podpowiedź.
Powodzenia więc. Dałbym plusa, ale jeszcze nie mogę. ;)
Opublikowano

powaga muzyki Bacha i kredensu...awangardowe zestawienie; jeszcze bardziej działa "smrodek"...ale wejście "nagiej" a na dodatek "pijanej " dziewczyny to zaiste artystyczny omam...
pytanie: ile było tych skrętów przed napisaniem tego-tego?
łe!
J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Powaga muzyki Bacha i kredensu... czemu nie? Proszę zastanowić się co łączy te rzeczy ze sobą (można nawet zapalić skręta jeśli to za dalekie doznania ;)) Natomiast "naga i na dodatek pijana dziewczyna" była jak najbardziej realna - nie takie rzeczy dzieją się nieraz na warszawskiej Pradze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława Domyślam się, bo brakowało racjonalnych i nieracjonalnych podstaw :-) Taka jest moja prawda serca, ducha, mężczyzny. Napisałem ten wiersz około miesiąca temu i... nie odważyłem się opublikować. Jestem "grzesznikiem", mężczyzną kochającym kobiety za kobiecość, jestem dzieckiem Tajemnicy, którą różnie nazywają, a wszyscy jesteśmy błądzący. Eros i Agape drży pod skórą, pomimo wieku, który powinien bardziej schłodzić namiętności...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Podejrzliwość jest dobra Dziękuję Ci za przeczytanie
    • A, to Kaziulo powiada: gęgawa na wagę gada i w Opolu, i za kota.   Ratata, a Tatar?      
    • A kto, kto to kulawy - Walu: kot, ot - kotka.    
    • Nie tu budowano: na wodu but ein.    
    • @Berenika97  Moim zdaniem ten wiersz można odczytać na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony mówi o rozpaczy, która odbiera człowiekowi nadzieję i zniekształca obraz świata. Z drugiej – prowadzi do znacznie głębszej refleksji, przypominającej platońską alegorię jaskini. Rozpacz nie jest tu tylko uczuciem. Jest fałszywym językiem opisu rzeczywistości. „Przepisuje świat swoim alfabetem”, zmienia znaczenie rzeczy i sprawia, że drzwi stają się ścianą, a okna – przepaścią. Człowiek zaczyna wierzyć nie w świat, lecz w jego zniekształcony obraz. To właśnie skojarzyło mi się z platońską jaskinią. Nadal tkwimy odwróceni plecami do rzeczywistości i oglądamy jedynie cienie, które uznajemy za prawdę. Świat, jaki widzimy, jest jedynie odbiciem czegoś znacznie większego, czego nie potrafimy jeszcze dostrzec. Prawda i piękno istnieją, lecz docierają do nas poprzez niedoskonałe obrazy. W tym świetle ostatnie wersy nabierają jeszcze głębszego znaczenia. „Pęknięcie skorupy” nie oznacza jedynie wyjścia z rozpaczy. Jest także początkiem przebudzenia – chwilą, w której zaczynają pękać nasze złudzenia, a człowiek po raz pierwszy przeczuwa, że istnieje rzeczywistość większa od tej, którą dotąd brał za jedyną. Dlatego puenta nie jest tylko wezwaniem do życia. Jest również wezwaniem do poznania – do odwagi, by wyjść z własnej jaskini i spróbować zobaczyć świat takim, jaki jest naprawdę. Zapewne, pisząc ten wiersz, nie myślałaś o Platonie. Ale odczucia czytelnika są równie ważną częścią poezji. Tak właśnie go odczytałem. Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie! :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...