Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Człowiekiem jestem – prawda to taka,
Człowiekiem – Oto jestem!
Lecz gdyby tak – choć jeden raz
Aniołem być…
Ecce homo – Dziedzictwo Adama,
Żyję wciąż tak samo…
Ach! Aniołem być! Cóż by to było,
Ile w mym życiu by się zmieniło…
Jeden dzień być Aniołem –
Unieść się ponad chmury,
Ponad Życie, ponad Troski…
Ach! Aniołem być!
Lecz cóż, kiedy trza mi wciąż –
na ziemi żyć.

Opublikowano

Całkiem nieźle, bo człowieczeństwo to takie zawieszenie pomiędzy światem aniołów, a światem demonów. Od różnych czynników zewnętrznych i wewnętrznych zależy w którą akurat stronę się skłaniamy. Kluczową chyba jednak rolę w tym zawieszeniu odgrywa nasz osobisty wybór. Wybór, którego musimy nieustannie dokonywać.

Pozdrawiam i do poczytania.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co chciałem przekazać czytelnikowi - przekazałem, ponieważ w tym wierszu (jak też w wielu innych) postawiłem na jasny przekaz bez ukrytego sensu.

Dziękuję za ocenę zapisu, choć brakuje w tejże ocenie uzasadnienia.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Znam to uczucie, gdy obecność drugiego człowieka nadaje życiu lekkości. Podoba mi się, bb
    • @Migrena   Dziękuję Ci za ten wiersz, bo jak zobaczyłam tytuł - przypomniałam sobie, że miałam komuś pomóc w pracy w ogródku przy kwiatach. :)    Ten wiersz to genialna satyra „świętego spokoju” na działce. Ucieczka z biura na działkę to tylko zmiana „pana”. :) Kret jako audytor sprawdzający „poziom próchnicy w życiu” czy ślimaki jako bezlitosna księgowość to czysty literacki sarkazm. „Prawo własności kończy się na wysokości kolan” - świetne! Natura zostawia nam ochłap, żebyśmy się nie poddali i w przyszłym roku znów kupili nawóz, karmiąc system. Kupowanie włoszczyzny na bazarze oznacza wyższość systemu nad jednostką. Uśmiałam się!      Napisałam w podzięce raport z mojego ogródka, w którym nie żadnych warzyw. (profilaktycznie! )    Mój ogródek to warownia chroniona przez zewnętrzną firmę ochroniarską - jednostkę specjalną „Dachowiec”. Pięciu agentów w futrach tworzy system wczesnego ostrzegania i eliminacji. Sektor podziemny ogłosił całkowitą demilitaryzację. Teczki kretów i nornic zostały zmielone - nie ma audytu, bo nie ma audytorów. Dżdżownice to lojalni podwykonawcy, realizują kontrakt na rekultywację.   Ale system ma swoje luki - obca armia, bezkręgowa piechota w śliskich mundurach - to partyzantka, której nie zatrzyma żaden ochroniarz.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      I też fajnie, ale mnie bardziej pasuje moja opcja, bo pulsujący błękit oprócz głębi — ocean, niebo, to także duchowość, a fakt, że pulsuje dodaje życia. Ale symbolizuje też natchnienie, więc potok zdań ciekawy.  W ogóle ciekawy komentarz. Dziękuję Ci za odniesienia.       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Fajna zabawa czasownikiem znoszę. Małe a pojemne. Podoba mi się, bb
    • @tetu jako ciekawe zajęcie:) można różnie to czytać:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...