Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I pierwszy raz ujrzawszy śmierć
Nie powstrzymywał łez
Im bardziej wrzask rozrywał pierś
Tym głośniej krzyczał- nie

A drugi raz ujrzawszy śmierć
Jeszcze próbował się buntować
Lecz niemy krzyk nie zmienił nic
A tylko bardziej bolał

Gdy trzeci raz zobaczył śmierć
Już nie uronił łzy
On tylko wbił swój pusty wzrok
W znajomą smużkę krwi

Opublikowano

Widzę to tak - gitarka, melodia, ognisko i bohaterowie walk w stanie spoczynku.
I leci taka piosenka. Spełnia swoją rolę. Ktoś się wzruszy, ktoś podchwyci refren, zaczną się wspomnienia. Nie wykluczam drobnej wódeńki.
Bo tekst już teraz śpiewa.

jako wiersz - nie działa tak jak życzyłby sobie Autor(ka?)

Mirka


Opublikowano

Niebezpieczne znieczulanie się - lub nabycie z czasem stoickiej mądrości.

Z muzyką, owszem, ale nie na ognisko alkoholowe czy nie, tylko w ustach jakiegoś zbłąkanego współeczesnego truwera. Bo jeśli nie do muzyki - to trochę przeszkadzają mi dosadne częstochowskie rymy. I jeszcze: raczej dwukropek niż myślnik po "krzyczał"... Pozdrawiam.
[sub]Tekst był edytowany przez Witold Marek dnia 06-08-2004 12:59.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Witold Marek dnia 06-08-2004 13:00.[/sub]

Opublikowano

Bardzo mi się spodobał po pierwszym czytaniu. Bardzo realistyczny. To raczej poezja śpiewana, dużo z piosenki aktorskiej. Staram się nie komentować utworów panów, bo mają inny od kobiecego/ naukowo dowiedzione/ obraz świata, i łatwo spłycić kobiecie to, co dla mężczyzny ma głębię, i odwrotnie, ale ten przemawia do mnie łatwością odbioru, polorem, zgrabnością.
Pozdrawiam
Co do treści: nie myślę o takich rzeczach, ale miło jest od czasu do czasu sobie o nich przypomnieć w gładkiej formie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kiepścizna to określenie wiersza... mój osąd... krytyka jest taka, że jest to wiersz 'pamiętnikowy' - więc prosze czytać uważnie a nie przysyłać mi beznadziejne wiadomosci na PW, których czytać mi się po prostu nie chce...

Tera
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



co sie będe starac... widze ż rytm jest, ale nie zmienia to faktu ze to pamietnikowa poezja...

"Im bardziej wrzask rozrywał pierś
Tym głośniej krzyczał- nie" - no prosze, litości...............

Tera
Opublikowano

Jaka jest różnica, między krytyką a złośliwością? Nie wydaje mi się, aby moja wiadomość do Pani, była aż tak godna uwagi i wyrzutów jakie Pani mi poczyniła. Nie było w niej krzty złości. Zwyczajna wiadomość... Pani komentarz jest poniżej godności, a jeśli to za duże słowo, to z pewnością poniżej pasa.

Opublikowano

zaciekawił mnie pierwszy wers, dlaczego? myślałem , że będzie to niebanalne odejście od standardowych ram zamykających wiersze pod tytułem śmierć która widziałem bla bla bla.
"niemy krzyk" jest takim kołkiem , który na dobitkę rani oczekiwania czytelnika ew Czytelnika i nie pozwala się podnieść..
Pozdrawiam

Opublikowano

Piosenka? Chyba, że druga strofa zostanie przebudowana i bedzie występowała jako refren. Dlaczego? Wiersz jest zbudowany z wersów ośmio i sześcio zgłoskowych ustawionych naprzemiennie, natomiast w drugiej strofie drugi wers ma dziewięć zgłosek, a czwarty ma ich siedem, co totalnie burzy rytm. Na refren tak, ale do wiersza? Nie, nie i nie.
Oprócz tego, że wiersz jest skopany rytmicznie, ma tragikomiczne rymy i tematycznie może zabić, widzę jeszcze błędy logiczne.

"Im bardziej wrzask rozrywał pierś
Tym głośniej krzyczał- nie"

No co to jest? Proszę się zastanowić, kto tutaj jest opisany? magik jakiś, który wrzeszczy nie wiadomo co i równocześnie krzyczy "nie"? I jeszcze ten wrzask pierś rozrywa, co może sugerować dostanie się do płuc jakiejś miny z zapalnikiem radiowym.

"Lecz niemy krzyk nie zmienił nic
A tylko bardziej bolał"

Ileż to tych niemych krzyków już było. Takie to wyślizgane, że czuję się w tym momencie jak na lodowisku. Chyba, że ten krzyk to tak raczej ultradźwiękowo, ale to znowu sugeruje, że mamy do czynienia z wybrykiem natury, albo z istotą ko(s)miczną jak najbardziej. Krzyk bolał? A ja zawsze myślałem, że może boleć noga, ręka, głowa, tyłek po upadku na lodowisku albo w ostateczności serce (chociaż powszechnie wiadomo, że serce nie posiada nerwów bólowych i boleć nie może).
Co to jest smużka krwi? Czy nie chodziło o strużkę przypadkiem? Smuga, smużka to raczej coś rozmazanego, niewyraźnego, a krew wypływająca z rany, bo pewnie o takie zjawisko chodzi, raczej takiego rozmazańca nie przypomina.
Oprócz tego te "i" i "a" na początkach wersów nie wyglądają ładnie, żeby nie powiedzieć, że są do d...
I to by było na tyle.

Jeszcze coś.
Wiersz miał być poważny, ale niestety. Jedyny obraz, jaki powstaje w mojej wyobraźni po przeczytaniu (kilkukrotnym) tego wiersza wygląda mniej więcej tak (za co z góry przepraszam):
Jak mi wiadomo z dobrze poinformowanych źródeł, to nie śmierć przychodziła do tego pana, tylko wychudzony rolnik z kosą, który chciał sobie skosić trochę trawy dla królików, ale peel mu nie pozwolił i dlatego tak przeraźliwie krzyczał. Rolnik robił przy podejścia, aż się wkurzył i obciął peelowi stopy, więc obecność strużki krwi też mamy wyjaśnioną.
Pozdr.

[sub]Tekst był edytowany przez Mirosław Serocki dnia 08-08-2004 13:03.[/sub]

Opublikowano

pomysł calkiem ciekawy... ale niestety z wykonaniem gorzej, generalnie wszystkie krytyczne uwagi są jak najbardizej słuszne...
najlepsza byłaby 2 strofka (A drugi raz ujrzawszy śmierć
Jeszcze próbował się buntować )
ale zabija ją niestety ten niemy krzyk...
nie żałuję że przeczytałem, ale mogło być dużo lepiej...
pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Nadal do końca nie wiem, jak odczytać ten wiersz. Tym razem wstawię proces mojej analizy bez żadnych wniosków końcowych, bardziej dla uporządkowania myśli swoich - i może innych Czytelników?   1. TYTUŁ: "Uwolnienie" - od czego?   2. TRZY GŁÓWNE WARIANTY INTERPRETACYJNE: czysta metapoezja w ujęciu egzystencjalnym metapoezja WRAZ z wątkiem relacyjnym metapoezja jako metafora relacji   3. OPIS "WIERSZA": "wiersz, którego (podmiot) szczerze nienawidzi, najmocniej ze wszystkich" "Kunsztowny, piękny, z krwi i kości" "Czytelnicy byli zachwyceni" "rozciął pełnię na dwie połowy - jasną i ciemną"   4. PODMIOT: nienawidzi jednego wiersza próbuje go unicestwić w innych wierszach jest "zaledwie hologramem przemierzającym sterylne przestrzenie twojej obecności" "karmi łąki" "ludzką skórę zakopał pod jabłonką w ogrodzie"   5. ADRESAT: występuje jedynie "poprzez podmiot": "przemierzającym sterylne przestrzenie twojej obecności" "na liściach macierzanek pod twoimi stopami nadal żyje mój oddech"   6. MACIERZANKA: "na liściach macierzanek pod twoimi stopami nadal żyje mój oddech."       WEDŁUG INTERNETÓW: "matka wszelkiego ziela" symbolizuje ochronę przed złem, chorobami, złymi urokami oraz miłość, wierność, płodność służyła do rytualnego oczyszczania domu po wyniesieniu ciała nieboszczyka po czuwaniu - jej naparem skrapiano wszystkie progi i framugi w starożytnym Egipcie używana do balsamowania zwłok   7. "NAWIĄZANIA"??? "Karmię łąki czerwienią, fioletem; mogę być motylem, kwiatostanem" - cytat w klimacie innego wiersza Autorki pt. "Wtuliłem się w łąkę" Dodana data pod wierszem - 08.02.2026 - tego dnia Autorka wstawiła na forum wiersz "mądrość gawronów"... ...pod którym z kolei zamieściła datę - 05.02.2026 - a tego dnia Autorka wstawiła na forum trzy utwory: "geody nocy", "Kim jestem" oraz "z troski o ciebie" Czy wiersz, o którym mówi podmiot, jest autentycznym wierszem z repertuaru Autora? Jeśli tak - czy jest to któryś z powyższych utworów? Czy w ogóle jest zamieszczony na forum? - Któż to wie...?   A tak na marginesie - nie mogę wyrzucić z głowy tego fragmentu:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten wiersz sprawia, że chcę się nad nim szczegółowo pochylić, a jednocześnie... wzbraniam się od ujęcia go w ramy jednego obrazu. 
    • I za klamkę sęk - mal - Kazi.      
    • Dal, ścieżyna... rany że Ic ślad.    
    • Mol ar: okular, gralu, koralom.    
    • Men... os masz jad - Remiś, merdaj z Samsonem.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...