Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czasem
chodzę po bezdrożach
ujrzeć puste ścieżki
bez nas
ślady na piasku
choć mkną między zielenią

jakieś
małe to wszystko
drzewa kwiaty i liście
przykurzone choć wciąż jasne
być może bliskie
już sam nie wiem

czy bezmiar życia
kamienie i ciut szczęścia
są ważne
jakoś tak bez ciebie
brakuje polotu

może mało ważne
irracjonalne te łzy
ponad miarę pokorne
ciche tęsknoty

już nic nie wiem

Opublikowano

hmm..bardzo zamyślny ten wiersz
bardzo wrażliwy i przejmujący też,
do mnie trafia i zdaje się, że w wierszu
są Ci " oni" ale " oni" właśnie nie powinni
żyć bez Boga, bo wtedy się jakoś gubią,
tak sobie odczytałam, J.(:płoniaście

Opublikowano

Tytuł mnie zachęcił... bo lubię latawce. Zbyszku, sorry, ale treść nie zrobiła na mnie większego
wrażenia.... przynajmniej na chwilkę obecną mam takie odczucia.
Pamiętam, że miałeś lepsze wiersze.
PS. Lubię określenie... ciche tęsknoty.
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

podoba mi się tytuł i jego powiązanie z sytuacją psychiczną Peela;
wydaje się osamotniony duchowo, tęskni "cicho i pokornie" za miłością
(przeszłą? przyszłą?) wciąż niedostępną, bo jakieś przeszkody
jak sznurki nie pozwalają wzlecieć, ściągają na ziemię...chciałby się wyrwać,
ale nie umie...miota się targany wiatrem...
bardzo ładnie oddany nastrój niemocy wobec czynników zewnętrznych

może nadintepretowałam, ale tak odebieram ten wiersz
i bardzo misie mimo melancholii

serdecznie pozdrawiam Zbyszku :-)
Krysia

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...