Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 53
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ciekawy tekst, prowokuje do zadumania
dla mnie "wokół" niekonieczne, bo daje efekt narzucającego się osaczania, a raczej wolałabym aby pozostało ono w domyśle

pozdr. f.isia
Opublikowano

H.Lecter
to jest piękny wiersz, ale moim zdaniem, skromnym,
- zawiera - "usterki";
zbędne "wokół" - jak już ktoś wyżej zauważył
i w ostatnim wersie utrzymałbym czas przeszły
więc - trzymała je za nogi.
Pozdr.

Opublikowano

Chciałabym kiedyś móc czytać ten wiersz w formie papierowej, wracać do niego. Widzę, że wprowadziłeś pewne poprawki. Trochę szkoda, że nie zostawiasz też poprzedniej wersji, np. w komentarzu pod wierszem. Jako punkt odniesienia, zapis zmian i ewolucji tekstu.

Bezradność wobec czasu. Czasu, który możemy zmierzyć, podzielić na lata, miesiące, dni, godziny, minuty, wydarzenia etc. Ale nie umiemy go fizycznie zatrzymać inaczej niż poprzez wspomnienia, inaczej niż dzięki słowom.
Miło jest zatrzymać się nad wierszem, nawet uciec myślami w swoim kierunku. Dziś to właśnie tu mi się udało.

Pomyślałam, że ładnie wyglądałaby pierwsza strofa zapisana kursywą.
Nie tylko ze względów estetycznych, podkreślałaby treść, trochę jak list do kogoś z przeszłości. Tak to czytam.

Pozdrawiam/a

Opublikowano

No nie...znowu ptactwo... ; )
Właśnie się obraziłem, zabieram skrzydlate potwory i idę do domu...


Uff, jak to dobrze, że się autor obraził ;)
Bez ptactwa - znacznie ciekawsze

LadyC

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




łamie mi się - rozłazi i mąci inwersja; "ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"???
nie puszcza, zatem zadaje gwałt, to ona zniewala - jest agresorką, dlatego "niewolnica" nie pasi i antagonizuje - stan zniewolenia przypisuję w wierszu raczej drzewom i tu mi logika zgrzyta, Autorze, treść się sypie - czy mogę prosić o wyjaśnienie, skoro jest okazja ku temu...;)

po_czekam -pozdrawiam i wstrzymam się od oceny...
kasia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




łamie mi się - rozłazi i mąci inwersja; "ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"???
nie puszcza, zatem zadaje gwałt, to ona zniewala - jest agresorką, dlatego "niewolnica" nie pasi i antagonizuje - stan zniewolenia przypisuję w wierszu raczej drzewom i tu mi logika zgrzyta, Autorze, treść się sypie - czy mogę prosić o wyjaśnienie, skoro jest okazja ku temu...;)

po_czekam -pozdrawiam i wstrzymam się od oceny...
kasia
nie zawsze i nie wszystko trza racjonalnie... ;)
racjonalizm, to odruch samoobronny, usiłujący zapakować wszystko w jakieś zdeklarowane/zdefiniowane "techniki" (o, np taki mr Leppero oprawił się w ramki socjotechniki...brrr.... - "solarniany" oprawca ;), czasem chyba warto poddać się nieważkości, aby poczuć "nieznośną letkość bytu" ;)
a tak na poważnie - kanibal zaaplikował nam tutaj wyrafinowaną grę słowną, polegającą na odwracaniu pojęć, i - jednoczesnym zachowaniu ich pierwotnego znaczenia;
nie znalazłam jeszcze odpowiedniego wzoru na uzyskaną w ten sposób wieloznaczność, ale z pewnością nie jest to trywialne sumowanie
- "niewolnica" - ta, która zniewala, będąc zarazem zniewolona (czyżby rodzaj "odwetu"?, hmm.. i na dodatek "ślepego"? ;)

- pozwoliłam sobie wtrącić osobiste 3grosze, bo akuratnie tekst trafia w mój gust - zarzucam wędkę i tak po-ławiam sobie treść lewitującą pomiędzy słowami

- i jeszcze jedno - zdaje mi się, że do "odbioru" nie wystarczy sama wrażliwość, potrzeba jeszcze na- czy też do-strojenia (hihi... optyka sama w sobie też jest pasjonująca, mimo że i tak "najważniejsze" pozostanie "niewidoczne dla oczu" - jak twierdził śp. Antoine St-Ex ;)

ps. istnieje ewentualność, że moje blondynkowe zwoje uległy przegrzaniu, bo ostatnio ich nadużywam, nie znasz może jakiegoś zaufanego serwisu..... ?
;))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ciekawy tekst, prowokuje do zadumania
dla mnie "wokół" niekonieczne, bo daje efekt narzucającego się osaczania, a raczej wolałabym aby pozostało ono w domyśle

pozdr. f.isia

" Wokół " w pierwotnej wersji skutkowało " kołowaniem " - zależało mi na " efekcie narzucającego się osaczenia ", rodzaju zasysającego wiru. Bez niego końcówka kontemplacyjnie przygasa - gubi się dynamika relacji : dym/ wiatr, drzewo/ niewolnica, głód/ ziemia.
To jeden z tych wierszy, które dojrzewają latami ( to jedna z kolejnych wersji ) a zmiany, to nie sprawy warsztatowe a zmieniający się " smak " głodu...
Dzięki, fisiu.
: )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Z " wokół ", tłumaczę się powyżej.Czas teraźniejszy, jest obowiązkowy - z tego co wiem, ziemia niewolnica nie zwalnia " trzymania "... : )
Dzięki, Normanie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Papier też się starzeje, były już dwie papierowe formy... ; )
Trasa, wiersz - swój kierunek, nadzwyczaj miła dla autora : )
List do kogoś z przeszłości - tak...
Dzięki, Agnes.
: )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


he he! pewnie dmuchany ... Lecter śmieje się przed monitorem.
Messalin pozdrawiaM.

Śmiejesz się za Lectera, pozdrawiasz za Messalina - czy ty potrafisz M, zrobić coś sama... ?

Przepraszam - za dużo wymagam...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




łamie mi się - rozłazi i mąci inwersja; "ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"???
nie puszcza, zatem zadaje gwałt, to ona zniewala - jest agresorką, dlatego "niewolnica" nie pasi i antagonizuje - stan zniewolenia przypisuję w wierszu raczej drzewom i tu mi logika zgrzyta, Autorze, treść się sypie - czy mogę prosić o wyjaśnienie, skoro jest okazja ku temu...;)

po_czekam -pozdrawiam i wstrzymam się od oceny...
kasia

"ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"???

No właśnie - z jakiej racji...? : ))
Z racji i na okoliczność - poezji...

Jesteś niesamowita , Kaśka.
: )

P.S.
Pozwolisz, Kaśka, na pouczający i adekwatny cytat z Demonów wojny wg Goi...

Mjr Keller: Co masz w ręce, czy to jest wiadro? Czy to jest, kurwa, wiadro?
Johnny: Nie, to nie jest wiadro...
Mjr Keller: A co to jest?
Johnny: KBK-AK...
Mjr Keller: Na wodę?
Johnny: Nie...
Mjr Keller: Więc widzisz...
Opublikowano

a mnie się to tak widzi
pierwsza strofka, od razu na język idzie szkic do erotyków współczesnych Różewicza

najplastyczniejszym opisem chleba
jest opis głodu
jest w nim wilgotny porowaty ośrodek
ciepłe wnętrze



druga strofka- wypalanie traw, oj nie ładnie, nie ładnie, to grozi mandatem(;

końcówka dobra mocna, choć wywaliłbym niewolnica jest oczywiste,

całościowo dobre warsztatowo
to i owo pisane z głową

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Krąg życia.  Pomyśl czasami przez chwilę, gdy strach zagląda ci w oczy, Nie sądź, że jesteś herosem, co ponad losem kroczy. Życie nikogo nie omija, każdemu wyznacza swój czas, Bo jeden jest krąg istnienia, który prowadzi nas. Rodzisz się- jesteś skarbem długo wyczekiwanym, Najbardziej przez matkę i ojca na świecie kochanym. Prowadzili cię przez życie, bezbronne, małe dziecię, Chcąc uchylić ci nieba w tym niełatwym świecie. Ich miłość jest pierwszą drogą, którą podążasz przez lata.. A dziś spójrz, też jesteś rodzicem i dla swoich dzieci żyjesz. Ten sam blask wielkiej troski w swoich oczach kryjesz. Chcesz odsunąć od nich smutek, rozproszyć każdy cień, Oddajesz im swoje serce, swój czas i każdy dzień. Zerknij czasem na rodziców, których lata pochylają: Na matkę, której czas plecy ugina , na ojca, któremu kroki zwalniają. Kiedyś tak silni i hardzi, dziś sami wsparcia szukają, Oni nie proszą o cuda, lecz o obecność, gdy życie boli. To oni cię nieśli, gdy świat był zbyt ciężki dla twoich dłoni. Tak właśnie krąg życia się toczy, niezmienny od zarania lat. Dziecko, rodzic, dziadek i babcia, każdy sam przemierza ten świat. Przyjdzie jednak dzień, gdy staniesz w tym samym rzędzie, Gdy wiek odbierze ci siły i drżenie w dłoniach przybędzie. Nie bot ani robot ogrzeją cię w chłodzie samotności, Lecz ludzkie serce, które pamięta dar prawdziwej miłości. Bo nie algorytm daje życie, lecz rodziców oddanie i trud. To ich miłość jest ziarnem rzuconym w ziemię ludzkich dni, Z którego wyrasta człowiek, co kocha, pamięta i śni.To ona zamyka krąg życia i trwa, gdy wszystko inne przemija.  
    • @Whisper of loves rainFajnie zgrzyta i z sensem :)
    • @andrew Dziękuję. Być może właśnie dlatego próbujemy ten kod odczytać – bo każdy nosi w sobie jego fragment. Pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Berenika97Powódź od nadmiaru wszystkiego. Toniemy wszyscy, każdy na swój sposób. Każdy  trochę inaczej, ale łatwo nie zauważyć, że woda ciągle się podnosi. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...