Messalin_Nagietka Opublikowano 3 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 ten chleb z zakwasu czy dmuchany? wiesz co myślę o pikoleniu bezsensu MN
Franka Zet Opublikowano 3 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Ładny, Lecterze, bardzo ładny. Z ptakami też, bo potem te drzewa, które chcą odlecieć. Urzeczonam ;)
H.Lecter Opublikowano 3 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "... myślę... " ? No, bez przesady...
H.Lecter Opublikowano 3 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pięknie dziękuję, Fran. : ) P.S. Ptaki są wędrowne - mogą wrócić... ; )
janusz_pyzinski Opublikowano 3 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Fajnie Lekterze,nawet bardzo,pięknie wchodzisz w moje klimaty,dziękuję za miłą lekturę po ciężkim dniu
H.Lecter Opublikowano 3 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Reagujesz na podobny zapach wiersza... : ) Dzięki, Januszu.
f.isia Opublikowano 4 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ciekawy tekst, prowokuje do zadumania dla mnie "wokół" niekonieczne, bo daje efekt narzucającego się osaczania, a raczej wolałabym aby pozostało ono w domyśle pozdr. f.isia
Norman_N. Opublikowano 4 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 H.Lecter to jest piękny wiersz, ale moim zdaniem, skromnym, - zawiera - "usterki"; zbędne "wokół" - jak już ktoś wyżej zauważył i w ostatnim wersie utrzymałbym czas przeszły więc - trzymała je za nogi. Pozdr.
Agnes Opublikowano 4 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 Chciałabym kiedyś móc czytać ten wiersz w formie papierowej, wracać do niego. Widzę, że wprowadziłeś pewne poprawki. Trochę szkoda, że nie zostawiasz też poprzedniej wersji, np. w komentarzu pod wierszem. Jako punkt odniesienia, zapis zmian i ewolucji tekstu. Bezradność wobec czasu. Czasu, który możemy zmierzyć, podzielić na lata, miesiące, dni, godziny, minuty, wydarzenia etc. Ale nie umiemy go fizycznie zatrzymać inaczej niż poprzez wspomnienia, inaczej niż dzięki słowom. Miło jest zatrzymać się nad wierszem, nawet uciec myślami w swoim kierunku. Dziś to właśnie tu mi się udało. Pomyślałam, że ładnie wyglądałaby pierwsza strofa zapisana kursywą. Nie tylko ze względów estetycznych, podkreślałaby treść, trochę jak list do kogoś z przeszłości. Tak to czytam. Pozdrawiam/a
LadyC Opublikowano 4 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 No nie...znowu ptactwo... ; ) Właśnie się obraziłem, zabieram skrzydlate potwory i idę do domu... Uff, jak to dobrze, że się autor obraził ;) Bez ptactwa - znacznie ciekawsze LadyC
Marlett Opublikowano 4 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. he he! pewnie dmuchany ... Lecter śmieje się przed monitorem. Messalin pozdrawiaM.
kasiaballou Opublikowano 4 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. łamie mi się - rozłazi i mąci inwersja; "ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"??? nie puszcza, zatem zadaje gwałt, to ona zniewala - jest agresorką, dlatego "niewolnica" nie pasi i antagonizuje - stan zniewolenia przypisuję w wierszu raczej drzewom i tu mi logika zgrzyta, Autorze, treść się sypie - czy mogę prosić o wyjaśnienie, skoro jest okazja ku temu...;) po_czekam -pozdrawiam i wstrzymam się od oceny... kasia
f.isia Opublikowano 5 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. łamie mi się - rozłazi i mąci inwersja; "ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"??? nie puszcza, zatem zadaje gwałt, to ona zniewala - jest agresorką, dlatego "niewolnica" nie pasi i antagonizuje - stan zniewolenia przypisuję w wierszu raczej drzewom i tu mi logika zgrzyta, Autorze, treść się sypie - czy mogę prosić o wyjaśnienie, skoro jest okazja ku temu...;) po_czekam -pozdrawiam i wstrzymam się od oceny... kasia nie zawsze i nie wszystko trza racjonalnie... ;) racjonalizm, to odruch samoobronny, usiłujący zapakować wszystko w jakieś zdeklarowane/zdefiniowane "techniki" (o, np taki mr Leppero oprawił się w ramki socjotechniki...brrr.... - "solarniany" oprawca ;), czasem chyba warto poddać się nieważkości, aby poczuć "nieznośną letkość bytu" ;) a tak na poważnie - kanibal zaaplikował nam tutaj wyrafinowaną grę słowną, polegającą na odwracaniu pojęć, i - jednoczesnym zachowaniu ich pierwotnego znaczenia; nie znalazłam jeszcze odpowiedniego wzoru na uzyskaną w ten sposób wieloznaczność, ale z pewnością nie jest to trywialne sumowanie - "niewolnica" - ta, która zniewala, będąc zarazem zniewolona (czyżby rodzaj "odwetu"?, hmm.. i na dodatek "ślepego"? ;) - pozwoliłam sobie wtrącić osobiste 3grosze, bo akuratnie tekst trafia w mój gust - zarzucam wędkę i tak po-ławiam sobie treść lewitującą pomiędzy słowami - i jeszcze jedno - zdaje mi się, że do "odbioru" nie wystarczy sama wrażliwość, potrzeba jeszcze na- czy też do-strojenia (hihi... optyka sama w sobie też jest pasjonująca, mimo że i tak "najważniejsze" pozostanie "niewidoczne dla oczu" - jak twierdził śp. Antoine St-Ex ;) ps. istnieje ewentualność, że moje blondynkowe zwoje uległy przegrzaniu, bo ostatnio ich nadużywam, nie znasz może jakiegoś zaufanego serwisu..... ? ;))
H.Lecter Opublikowano 5 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ciekawy tekst, prowokuje do zadumania dla mnie "wokół" niekonieczne, bo daje efekt narzucającego się osaczania, a raczej wolałabym aby pozostało ono w domyśle pozdr. f.isia " Wokół " w pierwotnej wersji skutkowało " kołowaniem " - zależało mi na " efekcie narzucającego się osaczenia ", rodzaju zasysającego wiru. Bez niego końcówka kontemplacyjnie przygasa - gubi się dynamika relacji : dym/ wiatr, drzewo/ niewolnica, głód/ ziemia. To jeden z tych wierszy, które dojrzewają latami ( to jedna z kolejnych wersji ) a zmiany, to nie sprawy warsztatowe a zmieniający się " smak " głodu... Dzięki, fisiu. : )
H.Lecter Opublikowano 5 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z " wokół ", tłumaczę się powyżej.Czas teraźniejszy, jest obowiązkowy - z tego co wiem, ziemia niewolnica nie zwalnia " trzymania "... : ) Dzięki, Normanie.
H.Lecter Opublikowano 5 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Papier też się starzeje, były już dwie papierowe formy... ; ) Trasa, wiersz - swój kierunek, nadzwyczaj miła dla autora : ) List do kogoś z przeszłości - tak... Dzięki, Agnes. : )
H.Lecter Opublikowano 5 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nooo...Hitchcock, to ja nie jestem... : )) Dzięki, Lady.
H.Lecter Opublikowano 5 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. he he! pewnie dmuchany ... Lecter śmieje się przed monitorem. Messalin pozdrawiaM. Śmiejesz się za Lectera, pozdrawiasz za Messalina - czy ty potrafisz M, zrobić coś sama... ? Przepraszam - za dużo wymagam...
H.Lecter Opublikowano 5 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. łamie mi się - rozłazi i mąci inwersja; "ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"??? nie puszcza, zatem zadaje gwałt, to ona zniewala - jest agresorką, dlatego "niewolnica" nie pasi i antagonizuje - stan zniewolenia przypisuję w wierszu raczej drzewom i tu mi logika zgrzyta, Autorze, treść się sypie - czy mogę prosić o wyjaśnienie, skoro jest okazja ku temu...;) po_czekam -pozdrawiam i wstrzymam się od oceny... kasia "ziemia niewolnica" - a z jakiej racji, skoro to ona "trzyma je za nogi"??? No właśnie - z jakiej racji...? : )) Z racji i na okoliczność - poezji... Jesteś niesamowita , Kaśka. : ) P.S. Pozwolisz, Kaśka, na pouczający i adekwatny cytat z Demonów wojny wg Goi... Mjr Keller: Co masz w ręce, czy to jest wiadro? Czy to jest, kurwa, wiadro? Johnny: Nie, to nie jest wiadro... Mjr Keller: A co to jest? Johnny: KBK-AK... Mjr Keller: Na wodę? Johnny: Nie... Mjr Keller: Więc widzisz...
Tali Maciej Opublikowano 5 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 a mnie się to tak widzi pierwsza strofka, od razu na język idzie szkic do erotyków współczesnych Różewiczanajplastyczniejszym opisem chleba jest opis głodu jest w nim wilgotny porowaty ośrodek ciepłe wnętrze druga strofka- wypalanie traw, oj nie ładnie, nie ładnie, to grozi mandatem(; końcówka dobra mocna, choć wywaliłbym niewolnica jest oczywiste, całościowo dobre warsztatowo to i owo pisane z głową pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się