Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zaraz w poprzek ciemności zgasną latarnie
nie zapamiętają się pociągi towarowe
łamiące rozkłady rozkazy słowa
pozostaną mglistymi zapowiedziami słów

można przeciągać siebie do powiedzmy
czwartej ale
już wiadomo że usta
okażą się bezużyteczne

nagle to nie one
i nawet nie przeciwstawne kciuki
(i - bądźmy szczerzy – cała reszta)
określają nas w tej sytuacji

chodzi o to żeby zniknąć

od teraz konstytuuje nas odległość
stąd do nicości
a jedyną miarą są woskowe skrzydła
(stały senny rekwizyt)
jedyną historią wycofujące się powietrze
(światło?)
jedynym aktem zamknięcie
oczu (?)
a

tam
popatrz jesteśmy
chodź

ukradniemy to miejsce

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobrym tytułem do wiersza byłoby "Tam", bo "tam" prowadzi cały wiersz i "tam" jest najlepiej na świecie (najprawdopodobniej:)
Podoba mi się.
Pozdrawiam AnkJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobrym tytułem do wiersza byłoby "Tam", bo "tam" prowadzi cały wiersz i "tam" jest najlepiej na świecie (najprawdopodobniej:)
Podoba mi się.
Pozdrawiam AnkJ
dziękuję za podpowiedź, ale to niedokładnie to, czego szukam.
coś wymyślę ;)
Pozdrawiam
Adam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Autor nic nie miał na myśli
Autora bardziej absorbuje "jesteśmy" w kursywie,
bo nie do końca oddaje to, o co mu chodziło ;)
No i tak skupił się na przerzutni, że umknęła mu długość :)
Dziękuję Franko:)
Adam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...