Iris_IK Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 jak marzenia pochylałam nisko by wiatr ich nie roztrwonił nie spłoszył jak dłonie piaskiem gorącym oszukałam ustom twoim wysyłałam uśmiech sercu gorąco oczom błękity nieba i morza jak spragniona deszczu daktylowa palma oazę słodyczą okraszam cieniem ścielę tęsknoty na spieczoną ziemię upuszczam krople płaczę w tęczę jutro przeczytasz ten list słowa przytulą cię blisko ciepło przesypiesz piaskiem dłonie rozpostarte moje pocałunki
Malena Lebrun Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 i kolejny wiersz o miłości...
Iris_IK Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 ...nie przeczę...miłość ma różne odcienie.. dzięki,że zaglądnęłaś pozdrawiam I.
Ona_Kot Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nie, nie, nie... tu nie ma odcieni tylko wywód zrobię to zrobię tamto...a ty zrobisz co innego... nie podoba się
Iris_IK Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wiersz musi obronić się sam. Jeśli nie potrafi,to znaczy,że jest kiepski! -:) Pozdrawiam krytykę I.
Iris_IK Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wiersz musi obronić się sam. Jeśli nie potrafi,to znaczy,że jest kiepski! -:) Pozdrawiam krytykę I.
Iris_IK Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wiersz musi obronić się sam. Jeśli nie potrafi,to znaczy,że jest kiepski! -:) Pozdrawiam krytykę I.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się