Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

inspirowany wierszem "twojej"

powiem Ci cicho przy samym uchu
gdy się zakochasz to nie w leniuchu

nie daj się nabrać na żaden bajer
wybierasz chłopa niech będzie z jajem
niech oczaruje gestem i słowem
czynów nie zamknie mruganiem powiek
niechaj świat wokół sobą wypełni
stalowym mieczem wywoła drżenie
skończy pieszczotą spowitą w całość
zamruczysz słodko jeszcze i mało

powtórzę cicho przy samym uchu
w każdym się kochaj lecz nie w leniuchu

a teraz bastuj i zamilcz proszę
i nie narzucaj słodkiej jak groszek
czasem ognistej brzemiennej czarem
rzeczy przyjemnej nie obróć w karę
i nie ucinaj co już ucięte
wymaż z pamięci i nie mów więcej
poszukaj kogoś kto Cię poniesie
w powabną piękną złocistą jesień

po raz ostatni szepnę przy uchu
znów się zakochaj lecz nie w leniuchu

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki za chwalenie
Wróciłem o 7 kg młodszy z Ustronia k/Wisły i zdębiałem
piszesz jak zwykle urokliwie ale treść i przeżycia peelki - trauma i od razu mnie poniosło
"a lato będzie jakieś marne
i słowikom braknie tchu
smutnych wierszy parę..." A. Sikorowski przewidział w piosence

pozdrawiam serdecznie Jacek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wiesz ja już się zaczynam sam nad tym zastanawiać
Ala ma w swoim pisaniu coś takiego, że jak ją czytam to natychmiast chcę odpowiedzieć zachowując formę pierwowzoru Jej wiersze po prostu "płyną"
Ostatnio dużo czytam i przyznać się muszę, że skrzętnie omijam wiersze Ali, ale rzadko udaje się zaleźć coś równie "płynącego" Owszem myśli opisy ale tak jakoś pourywane Niby logika jest a każda strofa sobie
Wracam do klasyków
dzięki i pozdrawiam Jacek

ps tu i tak wiersze rymowane mało kto z piszących w większości prozę zwersyfikowaną docenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
    • @Florian Konrad Nie ma co się dziwić @vioara stelelor  - to brzmi jak żart, że ten wiersz to żart - nawet jeśli miałeś jak najlepsze intencje, by tak to wyszło :D   Utwór ma charakter groteski, absurdalnej biografii w pigułce, wobec której podmiot próbuje zdystansować się byciem "ponad tym". Czytam z przymrużeniem oka, zwłaszcza że "niewidzialnina" jest dla mnie zdecydowanie najwidzialniniejsza. Brawo za ten neologizm. Nurtuje mnie jednak tytuł "Świecht". Bo dlaczego nie "śmiecht"? :D
    • @vioara stelelor Jest w tym pewna... przewrotność? Autorka pisze wiersz, w którym podmiot - "poeta" - uznaje piedestał za przekleństwo swego życia - po czym... wstawia go na forum, na którym utwór ów zbiera oklaski :D   Próżność to zarówno pięta achillesowa jak i siła napędowa każdego człowieka, zwłaszcza artysty - choć nikt nie jest tak łasy na słowa uznania jak poeta. No... może poza jego krytykiem?   Absolutnie nie jest to przytyk, wręcz przeciwnie - treść wiersza (i jego zamieszczenie na forum) dobitnie obnaża paradoks natury ludzkiej i koegzystencję sprzeczności w niej ukonstytuowanej. W tym kontekście ostatnia strofa nabiera tragicznego wręcz wydźwięku:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Te słowa to tak bezradna kapitulacja. Zastanawiam się jednak, czy dla peela nie jest za późno?   Choć przypominam sobie, że posągowi Szczęśliwego Księcia pękło ołowiane serce, bo - jak się okazało - był zdolny do miłości. Ten wiersz silniej przywołuje mi właśnie Wilde'a niż Horacego... "Objawić sztukę, ukrywać artystę - oto cel sztuki." - a ostatecznie sztuka okazuje się być punktem "wyjścia", nie "wejścia".    Słowa uznania dla @Berenika97 - świetna analiza. Prawie nic nie zostało mi do napisania... :D
    • @andrew Dziękuję :) widzę jutro... ładne to. Idealne podsumowanie. Pozdrawiam :) @Berenika97 O to ciekawa uwaga, najpierw podmiot analizuje co właściwie się przed nim jawi, potem przykrywają go uczucia. Dziękuję :) @marzipan Dziękuję - jeśli znajdziesz, chętnie przeczytam twoją interpretacje. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ładnie nazwane... głębia szarości a powierzchowny błękit...choć tego nie napisałeś, ale próbuje czytać między wierszami :) :))
    • Niebo chmurzaste zaćmiło widok wilgotne krople plamią sukienkę, przez tamę wody smutek dostrzegam dziś spaceruję z deszczem pod rękę. Na rzęsach mżawka włosy przemokły. Jak ja wyglądam? Katar zagościł. Czy ta ulewa przelotną będzie, czy się rozpada już tak na dobre.? Zgubiłam kolczyk, w wielkiej kałuży burza szaleje, jak na estradzie ciemny horyzont dreszcze na ciele mam już kalosze i parasolkę.             Pamiętam…B.J.            
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...