Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja wiem ty wiesz my wiemy
że w życiu jak ptaki szybujemy
na skrzydłach marzeń na szczyty
miłości dotąd nie zdobytch

Ja wiem ty wiesz my wiemy
ludzie tak szybko odchodzą
chociaż tego nie chcemy
śpieszmy się kochać dopóki czas

Dopóki radość żyje w nas
ja wiem ty wiesz my wiemy
jak bardzo miłości pragniemy
więc nie zwlekajmy już ani chwili

Darować ją tym co są bo jutro
możemy powiedzieć za poźno
odeszli z pamięci po prostu byli
ziemską pielgrzymkę już zakończyli

Opublikowano

mnie też ks. Twardowski urzekł a jeszcze Ci powiem że gościł na tym forum
jako jeden z pierwszych swoich wierszy napisałem:

"Pamiętaj - kochaj ludzi"

„Pamiętaj - kochaj ludzi,
Tak szybko odchodzą.”
Bo gdy dzień się budzi
Nowi ludzie się rodzą.

Odchodzą za smugę cienia
W pojęciu naszym ludzkim.
Przeżyli swoje cierpienia
W czasie zawsze za krótkim.

„Pamiętaj – kochaj ludzi”,
A nie miejsca pobytu.
Ranek tu dziś Cię zbudził
A dotrwasz tu do świtu?

Kochaj tych, co odeszli
A nie po nich wspomnienia
I grobów ich nie czcij
Bo tam zmarłych nie ma.

„Pamiętaj – kochaj ludzi”,
Gdyż oni Ci pomogą.
Nawet w największym trudzie
Ktoś zawsze będzie z Tobą.

W momencie kryzysu
Gdy duch Twój odlata,
Przyjdą Twoi bliscy
Ci z Tamtego Świata.

„Pamiętaj – kochaj ludzi”,
Miłością taką zwykłą
A tych, co odeszli
Kochaj ich – modlitwą.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski Zgrabny !! 5
    • przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano   – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.  
    • „Broń palna jest ciężka”
    • @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, zwierzęta często wyprowadzają ludzi na "prostą" po trudnych przeżyciach.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @LessLove   dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O ! Dwa razy ? faktycznie… się nie starzejesz I grzeszysz…grzeszysz @LessLove ! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...