Kamertonka Opublikowano 9 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2009 Poza domem znów się szwendasz i to właśnie w takiej chwili dam ci w łeb, że popamiętasz mógłbyś czasem się wysilić Czy ja aż tak wiele pragnę jak dosadniej to wyrażę? byś nie znikał mi już nagle bo się ludziom nie pokażę Tak paskudne masz maniery jesteś przecież opłacony pracy mam godziny cztery a ty pstryk i wyłączony Niechaj matka twa ENEA wytłumaczy zanik twój twarz zachowa będzie szczera gdzie jej syn ten podły ....
M._Krzywak Opublikowano 9 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2009 Czyta się dobrze, ale odcedziłbym zaimeczki - "ten", twój" itp. - za gęsto. I po co "..." na końcu wersów? W poezji "..." funkcjonuje jako dłuuuga przerwa i mam wrażenie, że jeden taki na 10 wierszy (nie strof ;) wystarcza. Ale warsztat dobrze poprowadzony - dbać o niego i szkolić wenę. Pozdrawiam.
Kamertonka Opublikowano 9 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięk bardzo z a rzeczową poradę kropki wykropione zostały tylko te konieczne a z resztą podumam na świeży ueb teraz już poducha przytulango i lulinek bardzo się cieszę z wytyczki i zachęty ( tą pierwszą traktuję poważnie a druga mnie łechce) obiecuję dokarmiać wenę i pozdrawią również
Liryczny_Łobuz Opublikowano 13 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2009 Och to trzeba poprosić sąsiada o naprawienie - albo napisać do Lecha W. Też elektryk:)) Pozdrawiam - M.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się