Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pojawię się pod cieniem Twych powiek
zatańczę kometą nad niebem
wzejdę bladym, pachnącym świtem
mieniąc się kroplami rosy, zbuduję okręt

stanę się ponownie grecką kochanką
Cyceron z dawna zadbał o me wykształcenie
obwarowałam swą świątynię murem

o słodki Apollo, jak trudno zburzyć ten gmach!

spojrzeniem przesycam refleksy nieba
opruszone kosmicznym pyłem

po kostki brodzę w gwiazdach
przebierając w słodkich marzeniach

Apollinie, opłyń mnie dłońmi, to schemat czasu
fascynuje Cię jego nieprzenikalność w kobiecie

wyszepczę Ci słowa Kanta, czas nie istnieje,
to instrument zbłąkanego umysłu zagubionego w doznaniach
omotany chwyta się czasu, ostrego jak brzytwa Ockhama

Apollo, wyjdźmy po za tą złudną zależność!
Połączmy grecki z boskim pierwiastkiem
spójrzmy z panteonu na zmierzchające niebo
nie czując czasu i przestrzeni

dajmy pstryczka w nos Kantowi!
hołdujmy intuicji Pascala,
chcę zagłębić się w porządku Twojego serca,
chcę utonąć w eterze trwania

Opublikowano

Ciekawy i dość ładny wiersz, który mocno opiera się na "szczątkowych" przekazach filozofii danych osobowości. Tym bardziej doceniam Twoją chęć poszukiwania. Warto też docenić niektóre metafory. Jedna słabość, to może delikatnie wyczuwalna presja... ale w żadnym razie nie jest ona natarczywa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...