Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dwa światy , człowiek i przyroda
Dwa braty , zgoda i niezgoda
Dwa walczące rody , wieczność i śmierć
Dwa kraje , zrozumienie i kłótnie

Tak blisko a tak daleko
Tak rożne ze aż takie same

Jak żyć ma nieśmiertelny
gdy śmierci nadchodzi wrak
niezgoda, chaos, pogoda, rzetelny
zmieszane światy na wspak

Porozumienie nieporozumień
Dwa światy jak jeden świat.....

Na podstawie obrazu z Liryk Lozańskich A.Mickiewicz z własną interpretacją

od razu mówię ze braty to zabieg literacki:)

Opublikowano

proszę o pomoc bo coś mi tu zgrzyta ale ja na poprawności się słabo z nam od tego są tutejsi krytycy:) mam nadzieje że starzy przyjaciele (ja to kokopustelnik) się tu wypowiedzą:P

Opublikowano
Dwa światy, człowiek - natura.
Dwa braty, nie przeciw zgodzie
Dwa rody, wieczność i śmierć
Dwa nurty, morza i rzek

Jak żyć ma wciąż żywy
jeżeli śmierci nadchodzi wrak
pogoda, chaos, niezgoda, brak
zmieszane światy na wspak

Porozumienie nieporozumień
Dwa światy jak jeden świat



To taka propozycja odnośnie nie zgrzytania ;) chociaż i tak uważam ze można było ugryźć ciekawiej ten temat. Wyszło zbyt wydumanie, a mało obrazowo.

Pozdrawiam R.
Opublikowano

Dwa światy, człowiek - natura.
Dwa braty, nie przeciw zgodzie
Dwa rody, wieczność i śmierć
Dwa nurty, morza i rzek

Jak żyć ma wciąż żywy
jeżeli śmierci nadchodzi wrak
pogoda, chaos, niezgoda, brak
zmieszane światy na wspak

Porozumienie nieporozumień
Dwa światy jak jeden świat

Dobre
Ale ja ugryzłem temat na podstawie podanej więc tylko tyle mogłem wyciągnąć niestety

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dwa braty to specjalnie by pokazać ze jesteśmy,, braćmi"
często ludzie mówią jedno robią drugie chciałem okazać dwoistość ludzkiej natury i to ze nie doceniają braty naturę
to taki mój zabieg literacki

ciesze się ze się podoba myślałem ze się nie przyjmie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Poet Ka  miejmy nadzieję :)    
    • @iwonaroma może ktoś tu jeszcze wejdzie, przeczyta i wstawi:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Poet Ka Nie umiem :( Może ktoś pomoże? ...  
    • Wiesz, usiadłem znowu do pisania. Na stole pusta kartka. Długopis lezący obok… Nie. Nie tak. Od początku. Pod palcami klawiatura. W mżącym niebieskawym blaskiem ekranie niezapisana treść…   Co mam napisać? Co?   Ty wiesz. Przecież wiesz. Wiesz, prawda?   Czyhające puste otchłanie szalejącej ciszy. Otaczają mnie. Wciągają. Skąd one napływają? Stąd? Znikąd… Znad odległych łąk. Jak szybujące ptaki. Znad łąk i pól zamarłej wegetacji. Znad pożółkłych traw… Znikąd. Znad lasu, którego horyzont ciemnieje kreską na skraju lata…   Znikąd… Znikąd…   Tak jak i mnie ciągną donikąd.   One.   Te zmory cieniste.   Bezskrzydłe zwidy. Urojone widma. Jakieś senne imaginacje…   Jesteś tu jeszcze?   Bo nie wiem już sam do kogo te słowa kieruję. Do siebie samego chyba. Bądź do nikogo. Do niczego.   W noc idą ciemną. Idę naprzeciw deszczom, kroplistym migotom gwiazd. W noc ciemną i pełną powietrza.   Wiatru, który szeleści. Który szumi i… - kto tak pięknie gra?   Skąd płyną te dźwięki?Znad minionych epok dawnego życia... Rwący nurt szumiącej w żyłach krwi. Przebija się pulsujący w uszach szum...   Więc i ja chyba sobie pójdę, wiesz?   Dokąd?   A dokądkolwiek. Dokądś. Gdzieś… Gdzieś, gdzie nic. Gdzie nic. Bądź nic. Bądź…   Mój oddech pełznie po ścianach chłodnych.   Po ścianach. Pęknięciach. Brunatnych zaciekach.   Po rurach żeliwnych. Po tej całej plątaninie martwych rur. Po tym drzewie stojącym w kącie pokoju mojego jestestwa.   Po tych odnogach, falujących pajęczynach.   Po tych płachtach drżących w powiewie.   Moje westchnienie idące poprzez mury, podłogi i szyby, których drżenie...   Których brzęk cichy błądzący niczym stłumiony w nas krzyk.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-24)      
    • @iwonaroma dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        a wstawiłabyś piosenkę?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...