Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

smucić się jest rzeczą ludzką

kiedy w brzuchu nie ma nic
jest taki głodny nie tyle
pokarmu wysysanego z kwiata nektar
tyle bardziej chciałby żeby rósł
bez odrywania suchych już listków

w bujanym fotelu świerszcz na balkonie
przesłuchuje symfonie i czujkami
krzyż na niebie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O! (:zaskakujesz taką interpterpetacją, ale może właśnie takie
powołanie, wzajemnie i b. dziękuję za czytanie i wstąpienie
(nie jestem pelką)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nieszkodzi, nie zrozumiałam- rzecz ludzka
dziękuję za ponowne, miło Cię gościć
i tym oto odkrywaniem(...) dziękuję bardzo,
bardzo mnie cieszy taka interpretacja,
tak mi przyszło teraz do głowy: poezja sama z się
nie rodzi(...);wzajemnie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam ciepło poetkę, mm..a może masz rację,
dziękuję serdecznie za przybycie Marlett, ja czuję,że
największa poezja nie znajduje się tutaj(już od dawna); J. poetą nie jest,
deszcz pada(...)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



będzie piękniej

słońce osuszy liście
deszczem nawodni glebę
ta bogata w owoce wystarczy
się rozejrzeć w okół

w tym czasie wyskoczę na pociąg

dziękuję ciepło

Witold Gombrowicz pisał, że gdy jeden pisarz spotka na ulicy drugiego zwykle powinien uskakiwać na drugą stronę. (taka ciekawostka, a jednak poznajemy wielu wspaniałych ludzi)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


też na ten fragment zwrocilam uwagę\
zuroczył :)
cmook Judytko
P. Stasiu cmokuję dawno ' nie widzaną' ;
dziękuję za depnięcie urocze
b. mi miło(:J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



będzie piękniej

słońce osuszy liście
deszczem nawodni glebę
ta bogata w owoce wystarczy
się rozejrzeć w okół

w tym czasie wyskoczę na pociąg

dziękuję ciepło

Witold Gombrowicz pisał, że gdy jeden pisarz spotka na ulicy drugiego zwykle powinien uskakiwać na drugą stronę. (taka ciekawostka, a jednak poznajemy wielu wspaniałych ludzi)
Judyt
ja znowu przekornie do słów Pana Gombrowicza:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...