Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiem że ukrywasz przed sobą
powab namiętnej pokusy
bo wiele przeszkód po drodze
by przeżyć głębię poruszeń

na dziś nie możesz uwierzyć
iż można czasem odmówić
spragnione zmysły uśmierzyć
ludzkiej słabości nie ulec

lecz jeśli miłość prawdziwa
otrzymasz z wysoka światło
że kiedy miłość nie krzywdzi
nie grzeszyć przychodzi łatwo

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


te dwa gramatyczne rymy mnie troche Krysiu raża:,,pokuszeń poruszeń''i ,,uwierzyc uśmierzyć''.Te poprzednie bardziej mi sie podobały, ale i tak sobie swietnie radzisz jak na rymowana poezje-średniówka jest (poza ostatnia zwrotka gdzie cos mi zgrzyta), ilosc sylab równa:)ladnie:)w ostatniej zwrotce zwróc uwagę na sredniówke tylko:)pozdrawiam cmok:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


te dwa gramatyczne rymy mnie troche Krysiu raża:,,pokuszeń poruszeń''i ,,uwierzyc uśmierzyć''.Te poprzednie bardziej mi sie podobały, ale i tak sobie swietnie radzisz jak na rymowana poezje-średniówka jest (poza ostatnia zwrotka gdzie cos mi zgrzyta), ilosc sylab równa:)ladnie:)w ostatniej zwrotce zwróc uwagę na sredniówke tylko:)pozdrawiam cmok:)
Beatko, to tak sobie "rymnęłam" spontanicznie do wiersza aluny :)
nad rymami gramatycznymi pomyślę w wolnej chwili, a ostatnia zwrotka... wiem, zgrzyta...może tak?

"rozgrzeszyć przychodzi łatwo"

dziękuję i pozdrawiam serdecznie :))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


te dwa gramatyczne rymy mnie troche Krysiu raża:,,pokuszeń poruszeń''i ,,uwierzyc uśmierzyć''.Te poprzednie bardziej mi sie podobały, ale i tak sobie swietnie radzisz jak na rymowana poezje-średniówka jest (poza ostatnia zwrotka gdzie cos mi zgrzyta), ilosc sylab równa:)ladnie:)w ostatniej zwrotce zwróc uwagę na sredniówke tylko:)pozdrawiam cmok:)
Beatko, to tak sobie "rymnęłam" spontanicznie do wiersza aluny :)
nad rymami gramatycznymi pomyślę w wolnej chwili, a ostatnia zwrotka... wiem, zgrzyta...może tak?

"rozgrzeszyć przychodzi łatwo"

dziękuję i pozdrawiam serdecznie :))))
tak zeby Ci sie średniówka zgodziła-masz ja po piatej sylabie o ile dobrze zerknęłam.szkoda psuc rytm:)pozdrówki
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może źle mi się zdaje, ale mam wrażenie, że po zmianie jest w tym wierszu jakaś wewnętrzna sprzeczność.
Pozdrawiam
Masz rację. Zanadto się rozpędziłam w zmianach.
Miało być "nie grzeszyć przychodzi łatwo".
Dzięki za cenną uwagę :)
Serdecznie pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I poszły bratki z zapasem zapachu zabrały wytrwałość nie dla nich lato ten co wysłał je z korytka trumienki do gruntu zdziwiony po deszczu trupimi skrzydłami osuszył 
    • Nie zabiegam, nie zbiegam, nie podbiegam… odbiegam. To fakt niepodważalny. Bo ja… wszystko mam.   Życie, to satyryczna opowiastka o człowieku, który od zawsze wszystko ma. Mimo to jest w ciągłym szukaniu, wymyślaniu, głodzie, chłodzie, pragnieniu, zawiści, zawziętości… nuuudzie. Nudzie. Nudzi się, więc kombinuje, co by tu w swoim bytowaniu ulepszyć, przyspieszyć, podnieść, zobaczyć… zooobaczyć. Patrzy na piramidy, winorośl, narkomanów, kolorowe pigmenty na skórze, patrzy w mikroskop, patrzy gdzie nie widać nic, ale on przecież patrzy to wie, że coś tam jest. Zwiedza… zwieeedza miasta, kościoły, pomniki, jeziora, góry, lasy, ławki i puby. Wierci się. Co by tu chcieć ?!… o co by tu zawalczyć?!…. zawaaalczyć! Lata na drugi koniec ziemi, bo tam coś ktoś kiedyś zasadził, zrobił, powiedział… do sklepu po wodę gazowaną, do zoo pooglądać lwy, małpy i słonie… zażerając się popkornem. Ma wolną wolę, własną… istnienia, tworzenia, brania… grabienia… i liście na podwórku. Nie zabiegam o to by oddychać przez słomkę, albo nadymać policzki jak rybo-jeż. Bo pierwszą i najważniejszą zasadą, wręcz tajemnicą istnienia tu właśnie, jest nieskrępowany oddech, a nie szklana rurka (w wersji premium do słomki) wsadzona w szklany pojemnik, by sączyć powietrze ostrożnie i dochodzić do omdlenia/niedotlenienia. Odbiegam więc, kiedy szala wagi się przechyla w jakikolwiek sposób. Biorę miecz i ucinam, bo nie warto tracić wszystkiego, lepiej stracić pasożyta. I znów można oddychać głęboko… głębiej, z lekkim uśmiechem idąc krok za krokiem po wielkiej bibliotece, dotykać okładek,  przesuwać palcami po zagłębieniach, zachwycać się misternymi złoceniami, sprawdzać prawdziwość kapitałek... odbiegając od czyiś wyobrażeń, brakiem zabiegania.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Naprawdę przejęłam się Twoja odpowiedzią,bo zrobiłam w tym roku takie syropki i teraz będę się martwić, czy dobre.   Czy to tylko metafora? A i kaszel jest prawdziwy Dziękuję pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Charismafilos :) właśnie. Dzięki        @Marek.zak1 :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Dziękuję        @Poet Ka :) również podziękowania     
    • @Gra-Budzi-ka @piąteprzezdziesiąte Podziękowania:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...