Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałabym wiedzieć, dokąd dopłynę za kilkadziesiąt lat
Chciałabym wiedzieć, czy hojny będzie dla mnie czas
Chciałabym wiedzieć, w której zatoce za3mam się, gdy nadejdzie życia kres
Chciałabym wiedzieć, ile jeszcze w mej podrózy poleje sie niepotrzebnych łez

Płyń rzeko, póki nurt dodaje Ci sił
Płyń, i oczyszczaj nas z blędów i win
Płyń wysłuchujać lamentów naszych i trosk
Płyń- chcę słyszeć ocierających się o siebie kropel głos

Jak wielka w Tobie siła, spokój i moc
Niestaraszna Ci wichura, grzmoty i noc
Naucz nas uboich Twego hartu i spokoju
Dopłyńmy razem do ostatniego przystanku- w pokoju.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Zatem dziękuje za uśmiech w imieniu w imieniu wierszyka,  również pozdrawiam :)   @Papierowy Lis, dziękuję :)
    • @kasia652 Ładny ! Ciekawe rymy...  
    • Było ciepło. Podeszliśmy bliżej, ogarnął nas ogień. Kropelka wody jest miła, ale morze gubi. Wietrzyk może stać się wichurą. Na szczęście tylko, piszę, maluję, rzeźbię… Jednakże dla artysty kicz jest śmiertelny. Rodzi go wyraz bardzo silny.                                      
    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za ten głos! Trafiłaś w bardzo ważną, zmysłową strunę tego tekstu. Masz całkowitą rację - fizyczna intymność i emocjonalne odsłonięcie są tu ze sobą nierozerwalnie połączone. Pamięć ciała i naga łodyga to próba uchwycenia momentu, w którym największa bliskość miesza się tu z niepokojem o trwałość uczucia. Cieszę się, że to odczytałaś. Pozdrawiam serdecznie! @Poet Ka   Bardzo, bardzo dziękuję!   (powtórzenie jest świadome - służy do wyrażenia podwójnej wdzięczności) :-) Niezwykle miło mi czytać tak ciepłe słowa od kogoś, kto śledzi moje wiersze. Świadomość, że odnajdujesz w nich stałe piękno, daje ogromne skrzydła do dalszego pisania. Pozdrawiam serdecznie. :)   @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za ten niezwykle ciekawy, męski punkt widzenia! Przywołanie historii Roksolany i Sulejmana to wspaniały przykład i bardzo krzepiąca puenta do mojego wiersza. (Podobno Sulejman pisał do niej wiersze miłosne) Pokazuje, że dojrzała miłość potrafi dostrzec w drugim człowieku coś znacznie głębszego niż tylko ulotny "czas kwitnienia". Cieszę się, że wiersz skłonił Cię do takiej refleksji. Pozdrawiam serdecznie! :)))   
    • @EsKalisia   Bardzo dziękuję!  Trafnie to ujęłaś. Zderzenie się z prawdą o przemijaniu jest bolesne, ale absolutnie konieczne, żeby dać sobie szansę na prawdziwą miłość - nie tylko z drugim człowiekiem, ale też z samym sobą. Serdecznie pozdrawiam! @Migrena   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za tak głębokie i czułe odczytanie mojego wiersza. Nazwanie go "reinterpretacją mitu" to dla mnie ogromny komplement. Przywołany przez Ciebie cytat pasuje tu wręcz idealnie - gdyby bohaterowie potrafili patrzeć w tym samym kierunku, lęk przed nagą łodygą po prostu by nie istniał, bo miłość opierałaby się na czymś więcej niż tylko wzajemnym wpatrywaniu się w siebie. Pozdrawiam  serdecznie! @Christine   Bardzo dziękuję!    To niezwykle celna uwaga - zależało mi właśnie na tym, by zdjąć z róży tę łatkę "dumnej i nieczułej", którą często się jej przypisuje, i pokazać jej ludzki, pełen lęku środek. Czasem pod pancerzem niedostępności kryje się największa wrażliwość i strach przed odrzuceniem. Dziękuję za to głębokie odczytanie i pozdrawiam ciepło! :) @Leszczym   Bardzo dziękuję!  Rzeczywiście, czasami w niespełnieniu i samotności kryje się najwięcej prawdy o nas samych - i cieszę się, że tę prawdę tu odnalazłeś.  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za to poetyckie, mroczne rozwinięcie! :) "Zatrute kolce" -  to ciekawa metafora. Kiedy podmiot liryczny tak bardzo boi się odrzucenia i zdemaskowania, o którym piszę w wierszu, jego obrona staje się desperacka. Trucizna często bierze się właśnie z ogromnego lęku. Pozdrawiam serdecznie!       @beta_b   Bardzo dziękuję!    Dziękuję pięknie za ten komentarz! Trafiłaś bezbłędnie - klosz w tytule to właśnie ta sztuczna bariera, która z jednej strony idealizuje, a z drugiej odcina od naturalnej codzienności. Zakochiwanie się w wyobrażeniu o kimś zamiast w realnej osobie,  to prosta droga do samotności pod szkłem.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...