Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

już zapakowany

nie było tego dużo
nie będzie mi ciążył wrzynając się
w ramiona

fotografia podarta na pół
papieros nadpalony resztką optymizmu

do osobnej przegródki
włożyłam słowa trzymane kurczowo
na smyczy

chyba się nie zagryzą

Opublikowano

Moim zdaniem piękny wiersz, oddający moment
realizacji bardzo ważnej w życiu decyzji peelki.
Dla mnie jest przykładem; jak należy pisać zwięźle,
bez patosu, bez egzaltacji, tak zwyczajnie
a jednocześnie używając odpowiednio dobranych słów
i określeń, poruszyć, wzruszyć.
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

sam nie wiem, bo nie ma się do czego przyczepić, dobry wiersz,
tylko ten plecak to mi od razu z piosenką turystyczną i nie potrafię przestać,
za co ogromnie przepraszam,
a przyszedłem o tym zupełnie bez sensu powiedzieć, bo
podoba mi się ten wiersz. Jego zwięzłość, ale bez enigmatycznej hasłowości.
Dla mnie taki szkic na rozstanie - dobre.
więc ja może sobie po prostu zamienię na walizkę
Pozdrawiam :)
Adam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


chyba się domyślam, chętnie bym posłuchała, ale jestem uwiązana
w środku Polski (w domu), niestety, ale dzięki!
- heeej!
w wielkiejpolsce może uwiązana?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


heh! bardzo fajny i zwięzły
a jednak przywodzi
na myśl lato
które czeka

nie zagryzajmy

zakończenie superowe!:)) Pozdr. serde. :)) Ewa.
witaj Ewus:)zawsze jest jakies jutro;)pozdrówki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota dziękuję. Tak sobie myślę, że pewnie tamte papierosy i tak nie były mniej szkodliwe niż te współczesne elektryczne i inne wydziwianie.   Pozdrowki.   @Migrena " fajnie" to bardzo  adekwatne określenie. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @violetta    Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) @Myszolak   Bardzo zainteresowała mnie Twoja interpretacja, bo masz rację, tak również można odebrać i co najważniejsze - jest to spójne i prawdziwe. Dzięki Tobie mogę spojrzec na problem poruszony w wierszu z innej perspektywy.  Dziękuję za tak wnikliwe spojrzenie na moje wersy. I za to, że dostrzegasz nadzieję ....      Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @bazyl_prost   obserwacja ciekawe czy z autopsji    myśli dość często rozbiegane podsyła Ten Góry i ten z dołu lecz wbrew pozorom jest nam dane własnego dokonywać wyboru   jedne od razu unicestwić a inne hołubić ciepłym sercem one motorem naszych westchnień oraz tworzenia także wierszy :)))
    • @Trollformel   Teraz przeczytałam jeszcze raz - z kontekstem kąpieli w zmywarce - wiersz nabrał pełniejszej głębi.  Ależ masz wyobraźnię!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrawiam. :)
    • Dziesięć mil za Arkham wszedłem na szlak wiodący Skrajem klifu nad plażą Boynton z wyliczeniem, Że wieczorem stanę z ostatnim dnia promieniem Na szczycie nad Innsmouth w dolinie górującym.   Na morzu odpływający żagiel widziałem, Biały tak, jak starożytne wiatry bielić mogą, Lecz tchnący jakąś przepowiednią złowrogą, Więc mu nie pomachałem, ani nie wołałem.   Żagle z Innsmouth! przeminionej sławy wspomnienie, Z czasów dawnych. Lecz noc nadchodzi szybkim krokiem. By móc spojrzeć na odległe miasto przed zmrokiem, Jak to często robię, wspinam się na wzniesienie. Iglice i dachy są  - lecz spójrz! W ciemnej dali Uliczki toną, żadne światło się nie pali!   I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet VIII): Ten miles from Arkham I had struck the trail That rides the cliff-edge over Boynton Beach, And hoped that just at sunset I could reach The crest that looks on Innsmouth in the vale.   Far out at sea was a retreating sail, White as hard years of ancient winds could bleach, But evil with some portent beyond speech, So that I did not wave my hand or hail.   Sails out of Innsmouth! echoing old renown Of long-dead times. But now a too-swift night Is closing in, and I have reached the height Whence I so often scan the distant town. The spires and roofs are there—but look! The gloom Sinks on dark lanes, as lightless as the tomb!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...