Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

The copyright details are not to be remored from the bottom of this page.

Tyle tylko umiesz z angielszczyzny żałosne, ale jak na ,, papierową lalkę" to i tak dobrze sobie radzisz. Jednak bardziej przydatna byś była jako gumowa w kształcie małpy, ponoć jest teraz na nie trend.


serdecznie

be



paper_doll @@

bottom

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



P Toster może jasniej , to że pisać nie umiesz to ja wiem. Nie potrafisz napisać prostego zdania, co mówić o poezji? T T K I D T B J S jak posiadasz trochę wiedzy w co wątpię to dojdziesz do tego skrótu. Ten trądzik

be
Opublikowano

Magnetowit R ,,wyświechtany łabędź" jest symbolem: szlachetności, godności, poezji, wieczności, więc jak najbardziej pasuje do tego przekazu pod każdą postacią i właśnie ten ptak jest w tym wierszu celowo wpisany jako symbol, ale to tylko kwestia wiedzy

serdecznie

bestia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak to co? Młodzieżowy bunt :)
Każdy kiedyś zrobił z siebie idiotę. Ja tam się ubawiłam :) Prowokuje, odrobinę nieudolnie. Może w ten sposób odnajdzie swoje prawdziwe ja... ;)

Pozdrawiam i macham gumową rączką oraz małpim (TRENDY!) ogonkiem,

p.
Opublikowano

,,Każdy kiedyś zrobił z siebie idiotę" może Pan(i) do każdych się zalicza, lecz niestety nie te pułapy i horyzonty odnośnie mojej osoby, a że Pan(i) to każdy, więc nie neguję tego. Już się sam P określiłeś

be

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. Ej tam, ej tam. Bez nas nie wiedziałyście, że jesteście... piękne i jedyne. Lusterko tego nie powie :-)  Piękny wiersz, bardzo kobiecy, łagodny i marzycielski - to jest "kobiecość".
    • Na trzy to już walczyk. Może i walczy. Zdrówka życzę. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
    • @Berenika97   Nika. czytam Twój odbiór i mam wrazenie, że dotykasz dokładnie tego miejsca, w którym wiersz przestaje być tekstem, a zaczyna być doświadczeniem. to "nie ma ciebie, więc nie ma mnie” brzmi u Ciebie jak    nie tyle brak, co jakas osobliwa forma pełni  istnienie które nie potrzebuje już nośnika. bardzo poruszyło mnie to Twoje odczytanie miłości jako energii bo ono odbiera jej ciężar gestu a zostawia czyste trwanie. i ten cień, który nie ma się gdzie położyć . pięknie uchwyciłaś jego bezdomnośsc. jakby rzeczywistość została rozpuszczona do tego stopnia, że nawet ślad nie ma już oparcia. Twoja puenta też jest mi bliska: że może zostaje nie tyle ktoś, co samo czucie, ostatnia zdolnosć, która nie wie już, do kogo należy. dziękuję Nika za tę interpretację bo ona nie zamyka wiersza, tylko otwiera w nim jeszcze jedną ciszę.
    • @LessLove   Nie :) nie piszemy dla Was tylko dla siebie:)  śliczny wiersz Nata :) Pozdrawiam!     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...