bad trip Opublikowano 29 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 nasza kultura kończy się na twoim biuście, gdzie zboża zamykają horyzont, a jesienią traktory wracają po zmroku. odkąd pamiętasz, podkowa nad drzwiami, mistyczna babcia przekłada paciorki, nie widzi stringów na sznurku, nie wyobraża sobie, że tak to teraz wygląda. syrena, która zawiozła rodziców przed ołtarz, między śliwami puściła korzenie, a pod sklepem chłopaki, zakochani w tobie zanim uciekłaś na studia. tydzień temu ktoś z kapliczki ukradł figurkę, osierocili Jezusa przybitego nieopodal do wierzby. pewnie nudno mu teraz, nie ma z kim pogadać na przerwie, między wysłuchiwaniem skarg i próśb. teraz w sportowym samochodzie parujemy na szyby.
H.Lecter Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zrezygnowałbym z trzech pierwszych wersów - ujmują lekkości i wieloznaczności puencie, i nieco przyciężko dookreślają zamysł autora, świat na pograniczu podkowy nad drzwiami i stringów na sznurku... Niezłe.
emil_grabicz Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 tylko nie rozumiem, po co takimi potworkami zaszczycać forum? ok oddać ukochanej,uromantycznić chwilę ok, ale to nie jest poezja. pozdro. Dnia: 2009-03-27 21:18:59, napisał(a): bad trip Komentarzy: 130 więcej niż 1 osoba Więc wypadałoby się przenieść w czasy kiedy ten termin został wystosowany(chociaż i wtedy ten teskt nie miałby szans na miano poezji- proszę się przyjżeć twórczości dwudziestolecia międzywojennego i prądom artystycznym ówczesnych czasów). poezji nie ujmie żadna definicja, podbnie jak niedefiniowalne jest piękno. poezja jest zjawiskeim ruchomym, przekazuje te same emocjie co kiedyś, ale w formie adekwatnej do charakteru epoki, w której żyje twórca. tutaj niestety forma jest sztampowa, czyli, taka, która nic nie wnosi nowego, a opiera się na tym co już dawno za plecami. poezja to poszukiwanie, ciągłe poszukiwanie i eksperymentowanie z samym sobą, narażanie siebie na kataklizm. poeta to królik doświadczalny, samo diagnozujący się. czy zdajesz sobie sprawę w ilu wierszach autorzy używali słow i ich zestawień, takich jak: cichy szept, trzepot rzęś, slone rzeki, oczy dłonie usta etc. oczywiśceinie móię, że to są zestawienia zakazane, ale tyle obok siebie? bądźmy poważni:) Dnia: 2009-03-27 21:47:38, napisał(a): bad trip Komentarzy: 130 więcej niż 1 osoba. Takie komentarze napisałeś u mnie pod wierszem "dotyk". Przeczytaj proszę to jeszcze raz, a potem swoją zaparowaną balladę o traktorach i sportowych autach. A przy okazji PRZEJRZYJ swoje komentarze - błędów ortograficznych nie musisz poprawiać, bo skoro do tej pory się nie nauczyłeś, to małe są szanse na poprawę. Nie jesteś w dziale "Z" jedynym Zaawansowanym Zatraceńcem Zamaszyście Zachwaszczającym Zapis Zadziwiającymi Zbłaźnieniami ortograficznymi. Poezja jest niedefiniowalna, ale język polski - tak. Te zaparowane szyby w aucie, to oczywista sztampa, zaczerpnięta z Titanica, że nie wspomnę o traktorzystkach wracających o zmierzchu. Zacznij od siebie. Bądźmy poważni. Pozdrawiam :)
bad trip Opublikowano 29 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no tak, chciałem spiąć wiersz klamrą, zarysować sytuację na tym parkingu za miastem. ale dzięki za uwagę, pomyślę nad tym, jak w inny sposób umieścić peeala, który patrząc w dekolt swojej towarzyszki widzi prowincję. też chciałem pokazać, że seks oddala nas od cywilizacji a zbliża ku naturze.
bad trip Opublikowano 29 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj grabicz, skończ z "wierszami" weź się za politykę, tam socjotechnika jest w modzie:) a za orta przepraszam, każdemó morze się zdażyć:) z Titanica? a mógłbym link prosić albo autora? Pozdrawiam;)
Tomasz_Piekło Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Klimat refleksyjny ogólnie, choć uśmiechałem się czytając, np. przy babci i stringach. "pewnie nudno mu teraz, nie ma z kim pogadać na przerwie, między wysłuchiwaniem skarg i próśb." - to brzmi trochę jak z wypracowań w podstawówce, przynajmniej za moich czasów;) miękkie, rozklejające. Tak to odbieram. No i tak się zastanawiam, czy w puencie konieczne szyby są? W ogóle szyk tego zdania mi nie odpowiada, ale to mnie, więc... Zapisałbym je tak "teraz parujemy w sportowym samochodzie", krótko i celnie.
Lena Achmatowicz Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 ostatni wers - niezgrabna wazelina. a jeśli parowanie to prokreacja - jeszcze gorzej. reszta - całkiem ciekawa. podwórkowy żargon i myśl na skróty pasują.
Tomasz_Piekło Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie nie znasz mojego Erotyku kulinarnego;)
Lena Achmatowicz Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie nie znasz mojego Erotyku kulinarnego;) a zmieniłby mój odbiór?
Tomasz_Piekło Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie nie znasz mojego Erotyku kulinarnego;) a zmieniłby mój odbiór? Nie wiem, opowiem Ci kiedyś;) Ale jak rozumiem Ty masz zastrzeżenia do parowania/prokreacji w samochodzie? Wydaje mi się, że chodzi tu o ukazanie czegoś, pewnej mentalności, sposobu myślenia pewnej części społeczeństwa. Parking za miastem. Nie sądzę by autor się utożsamiał z tym.
Lena Achmatowicz Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a zmieniłby mój odbiór? Nie wiem, opowiem Ci kiedyś;) Ale jak rozumiem Ty masz zastrzeżenia do parowania/prokreacji w samochodzie? Wydaje mi się, że chodzi tu o ukazanie czegoś, pewnej mentalności, sposobu myślenia pewnej części społeczeństwa. Parking za miastem. Nie sądzę by autor się utożsamiał z tym. Tomku, mam zastrzeżenia do takiego zapisu. parowanie w aucie jest infantylne. Miło, że stoisz w obronie autora, ale ja autorowi sportu motoryzacyjnego nie bronię, nie zarzucam, nie mam nic przeciw, żeby sie utożsamiał. chodzi mi o ... metaforę. ;)
Tomasz_Piekło Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem, opowiem Ci kiedyś;) Ale jak rozumiem Ty masz zastrzeżenia do parowania/prokreacji w samochodzie? Wydaje mi się, że chodzi tu o ukazanie czegoś, pewnej mentalności, sposobu myślenia pewnej części społeczeństwa. Parking za miastem. Nie sądzę by autor się utożsamiał z tym. Tomku, mam zastrzeżenia do takiego zapisu. parowanie w aucie jest infantylne. Miło, że stoisz w obronie autora, ale ja autorowi sportu motoryzacyjnego nie bronię, nie zarzucam, nie mam nic przeciw, żeby sie utożsamiał. chodzi mi o ... metaforę. ;) Hmm, metaforę. Jakkolwiek tego nie zapisze autor, będzie to jak w piosence "będę brał cię w aucie";) Czy zamiast "parujemy" napisze "kochamy się", to wydźwięk będzie taki sam, bo w samochodzie. Więc może bardziej chodzi tu o ten sportowy samochód niż o parowanie?;)
Lena Achmatowicz Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tomku, mam zastrzeżenia do takiego zapisu. parowanie w aucie jest infantylne. Miło, że stoisz w obronie autora, ale ja autorowi sportu motoryzacyjnego nie bronię, nie zarzucam, nie mam nic przeciw, żeby sie utożsamiał. chodzi mi o ... metaforę. ;) Hmm, metaforę. Jakkolwiek tego nie zapisze autor, będzie to jak w piosence "będę brał cię w aucie";) Czy zamiast "parujemy" napisze "kochamy się", to wydźwięk będzie taki sam, bo w samochodzie. Więc może bardziej chodzi tu o ten sportowy samochód niż o parowanie?;) z ręką na piersi - chodzi mi właśnie o parowanie. tylko o parowanie. "brał cię w aucie" - nie no, nie sięgaj do klasyków. wydźwięk w samochodzie - jest bardzo dobry. ;)
Tomasz_Piekło Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hmm, metaforę. Jakkolwiek tego nie zapisze autor, będzie to jak w piosence "będę brał cię w aucie";) Czy zamiast "parujemy" napisze "kochamy się", to wydźwięk będzie taki sam, bo w samochodzie. Więc może bardziej chodzi tu o ten sportowy samochód niż o parowanie?;) z ręką na piersi - chodzi mi właśnie o parowanie. tylko o parowanie. "brał cię w aucie" - nie no, nie sięgaj do klasyków. wydźwięk w samochodzie - jest bardzo dobry. ;) Nie znam się na akustyce;)
bad trip Opublikowano 29 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 dzięki za zainteresowanie. bzykanie w zamochodzie nie jest infantylne, wywodzi się z czasow kiedy młodzi ludzie nie mogli wynająć pokoju bez okazania świadectwa ślubu lub wykazania dowodu pokrewieństwa:) nad metafora pomyślę. pozdrawiam
Bernadetta1 Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poczatek bardzo dobry, potem widze tendencje spadkowa:)Zakonczenie niezłe , choc to parowanie...hmm no cóż;)pozdr.
bad trip Opublikowano 29 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poczatek bardzo dobry, potem widze tendencje spadkowa:)Zakonczenie niezłe , choc to parowanie...hmm no cóż;)pozdr. cóż, cieszy mnie, że można znaleźć coś dla siebie. widzę, że opinie są rozbieżne co do wartości poszczególnych części tekstu, ale to chyba dobrze, a może nie dobrze, nie wiem komu ufać, więc zaufam sobie:). dzięki za czytanie. pozdrawiam. pozdro.
Almare Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pomiędzy tytułem a kluczową ostatnią strofą mamy rozważania peela. pytanie: jak można podczas zaparowywnia szyb ( nieodparcie -Tina Tarner ) w sportowym samochodzie snuć powyższe rozważania np. o babci, rodzicach... gdyby było tak, że peel podjechał na parking, na którym kiedyś intensywnie zaparowywał szyby i o tym wspominał; a tak, nie bardzo wierzę w to zaparowywanie. fałszujesz sytuacyjne, co przekłada się na wiarygodność emocjonalną dzieła - myślę sobie. pozdrawiam.
bad trip Opublikowano 29 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pomiędzy tytułem a kluczową ostatnią strofą mamy rozważania peela. pytanie: jak można podczas zaparowywnia szyb ( nieodparcie -Tina Tarner ) w sportowym samochodzie snuć powyższe rozważania np. o babci, rodzicach... gdyby było tak, że peel podjechał na parking, na którym kiedyś intensywnie zaparowywał szyby i o tym wspominał; a tak, nie bardzo wierzę w to zaparowywanie. fałszujesz sytuacyjne, co przekłada się na wiarygodność emocjonalną dzieła - myślę sobie. pozdrawiam. ale ja to w biuście zobaczyłem;] historia nie jest osadzona w "tu i teraz" ona jest kompilacją tego co usłyszałem od pewnej osoby w określonym miejscu i czasie;] w pierwszej są przedstawione realia z miejsca zamieszkania, zmiany kulturowe. w drugiej symboliczna kradzież figurki czyli brak szacunku dla świętości, zmiany w kulturze nawet wiejskiej, która charakteryzuje się żarliwą wiarą. jest tak jakby uzupełnieniem pierwszej. powoli staję się przeciwnikiem tłumaczenia wierszy. to zanieczyszcza odbiór. dzięki i pozdro.
Michał_Kućmierz Opublikowano 29 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2009 Podoba mi się Twój wiersz, jest jak widokówka codziennie obracana w palcach. Pozdrawiam M.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się