H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 nie panie doktorze nie jestem przygotowany na najgorsze i na najlepsze kiedy czuję dotyk na ramieniu nie odwracam się myślę na przykład o cieknącym kranie intensywnie jakby od niego zależała przeszłość i przyszłość pieprzone kap kap obłąkane dzwony w tańcu pogo muszę coś z nim zrobić przecież z tym kap kap nie można żyć ani kochać tym bardziej umrzeć kiedy czuję dotyk na ramieniu nie ma mnie w domu nie ma mnie w ogóle kran wykrwawia się na śmierć
mały_dzielny_toster Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 No i ładnie. Tak prosto i mocno ;)
kasiaballou Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całkiem udany, szkoda, że pomysł nie nowy, a nawet topowy, w wydaniu Szymborskiej. W najnowszym tomiku "Tutaj" znajdziemy słynny już wiesz "Identyfikacja". Skąd skojarzenie i zbieżność? Treścią Twojego wiersza jest postawa jednostki wobec ekstremum - choroby/śmierci. U W.SZ. mamy zamach/katasrofę lotniczą - też ekstremum, z którym mierzy się jednostka, kiedy słyszy taką wiadomość. Poetaka ukazuje sztukę wypierania, niedopuszczania do świadomości tragedii/realiów/śmierci. Obrazuje ucieczkę; skupianie się na prozaicznych czynnościach - myślach o myciu głowy, wstawianiu czajnika itp.- takie panaceum. Tu mamy kran i inną scenerię, ale pomysł już nieoryginalny; taki świeżo przysposobiony - to samo zjawisko/zachowanie - identyczne studium ludzkiej psychiki - identyczna reakcja. Ot, i tak...;)
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, tosterze. : )
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całkiem udany, szkoda, że pomysł nie nowy, a nawet topowy, w wydaniu Szymborskiej. W najnowszym tomiku "Tutaj" znajdziemy słynny już wiesz "Identyfikacja". Skąd skojarzenie i zbieżność? Treścią Twojego wiersza jest postawa jednostki wobec ekstremum - choroby/śmierci. U W.SZ. mamy zamach/katasrofę lotniczą - też ekstremum, z którym mierzy się jednostka, kiedy słyszy taką wiadomość. Poetaka ukazuje sztukę wypierania, niedopuszczania do świadomości tragedii/realiów/śmierci. Obrazuje ucieczkę; skupianie się na prozaicznych czynnościach - myślach o myciu głowy, wstawianiu czajnika itp.- takie panaceum. Tu mamy kran i inną scenerię, ale pomysł już nieoryginalny; taki świeżo przysposobiony - to samo zjawisko/zachowanie - identyczne studium ludzkiej psychiki - identyczna reakcja. Ot, i tak...;) Obawiam się, że to raczej Szymborska jest nieoryginalna. Wierszyk ukazał się drukiem siedem lat temu, w tomiku "Pracownia portretu", napisany był jeszcze wcześniej... ; ) Nie mam pretensji do Szymborskiej, do ciebie - za " topowość, swieże przysposobienie ", i owszem... Ot, i tak... ; ) Dzięki.
kasiaballou Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Całkiem udany, szkoda, że pomysł nie nowy, a nawet topowy, w wydaniu Szymborskiej. W najnowszym tomiku "Tutaj" znajdziemy słynny już wiesz "Identyfikacja". Skąd skojarzenie i zbieżność? Treścią Twojego wiersza jest postawa jednostki wobec ekstremum - choroby/śmierci. U W.SZ. mamy zamach/katasrofę lotniczą - też ekstremum, z którym mierzy się jednostka, kiedy słyszy taką wiadomość. Poetaka ukazuje sztukę wypierania, niedopuszczania do świadomości tragedii/realiów/śmierci. Obrazuje ucieczkę; skupianie się na prozaicznych czynnościach - myślach o myciu głowy, wstawianiu czajnika itp.- takie panaceum. Tu mamy kran i inną scenerię, ale pomysł już nieoryginalny; taki świeżo przysposobiony - to samo zjawisko/zachowanie - identyczne studium ludzkiej psychiki - identyczna reakcja. Ot, i tak...;) Obawiam się, że to raczej Szymborska jest nieoryginalna. Wierszyk ukazał się drukiem siedem lat temu, w tomiku "Pracownia portretu", napisany był jeszcze wcześniej... ; ) Nie mam pretensji do Szymborskiej, do ciebie - za " topowość, swieże przysposobienie ", i owszem... Ot, i tak... ; ) Dzięki. Jak na wierną czytelniczkę przystało, zweryfikowałam Twoją informację. Niestety, na 52 stronach tomiku "Pracownia portretu" (2002) nie ma tego wierszyka, Lecterze; może opublikowałeś utwór pod innym tytułem? - czuję zakłopotanie i proszę o odpowiedź, żebym mogła przekartkować dokładniej. Ot, i tak... ;)
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Obawiam się, że to raczej Szymborska jest nieoryginalna. Wierszyk ukazał się drukiem siedem lat temu, w tomiku "Pracownia portretu", napisany był jeszcze wcześniej... ; ) Nie mam pretensji do Szymborskiej, do ciebie - za " topowość, swieże przysposobienie ", i owszem... Ot, i tak... ; ) Dzięki. Jak na wierną czytelniczkę przystało, zweryfikowałam Twoją informację. Niestety, na 52 stronach tomiku "Pracownia portretu" (2002) nie ma tego wierszyka, Lecterze; może opublikowałeś utwór pod innym tytułem? - czuję zakłopotanie i proszę o odpowiedź, żebym mogła przekartkować dokładniej. Ot, i tak... ;) Wiersz bez tytułu, dedykowany Januszowi Pasierbowi, strona 35...; )
kasiaballou Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak na wierną czytelniczkę przystało, zweryfikowałam Twoją informację. Niestety, na 52 stronach tomiku "Pracownia portretu" (2002) nie ma tego wierszyka, Lecterze; może opublikowałeś utwór pod innym tytułem? - czuję zakłopotanie i proszę o odpowiedź, żebym mogła przekartkować dokładniej. Ot, i tak... ;) Wiersz bez tytułu, dedykowany Januszowi Pasierbowi, strona 35...; ) No, popatrz... nie widzę... Pewnie mam wydanie niepełne, albo z błędem (?) A może to był Almanach? Bo i pani Danusia z "Barw" też nie mogła znaleźć ;) Nie szkodzi, nie dopytuję więcej - uwierzę na słowo; mam dziś dobry dzień. Pisz dalej - będę czytać. Ot, i tak... ;)
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz bez tytułu, dedykowany Januszowi Pasierbowi, strona 35...; ) No, popatrz... nie widzę... Pewnie mam wydanie niepełne, albo z błędem (?) A może to był Almanach? Bo i pani Danusia z "Barw" też nie mogła znaleźć. Nie szkodzi, nie dopytuję więcej - uwierzę na słowo; mam dziś dobry dzień. Pisz dalej - będę czytać. Ot, i tak... ;) Rozmawiałem przed chwilą z Danką, wiem już w czym problem... : ) Nie szkodzi, to miłe kiedy czytelnik szuka autora. Mam przeczucie, że kiedyś się spotkamy... : )
kasiaballou Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No, popatrz... nie widzę... Pewnie mam wydanie niepełne, albo z błędem (?) A może to był Almanach? Bo i pani Danusia z "Barw" też nie mogła znaleźć. Nie szkodzi, nie dopytuję więcej - uwierzę na słowo; mam dziś dobry dzień. Pisz dalej - będę czytać. Ot, i tak... ;) Rozmawiałem przed chwilą z Danką, wiem już w czym problem... : ) Nie szkodzi, to miłe kiedy czytelnik szuka autora. Mam przeczucie, że kiedyś się spotkamy... : ) Już się spotkaliśmy... w przelocie ;) - pozdrów ode mnie Panią Danusię - dusza, nie człowiek :))
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 umiesz wymieniać baterie? krew wzięła się od karwi a ta od pierwszej nazwy krowy więc śmierć rogaciznie? MN
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rogacizna jest na baterie, nie zabijam krowy, tylko je wymieniam... ; ) Pierwsza nazwa krowy wzięła się od dropsów albo nagietka... Miło z tobą pogawędzić.
Franka Zet Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Lecterze, tak jak lubię Kasię, tak nie uważam, żeby Twój wiersz naśladował Szymborską oraz jej "Identyfikację". Nie wiem, czy ktoś już miał pomysł na kran, nie czytałam - Twój jest świetny. To prawda, że kran kapie jak by się wykrwawiał, jak by uchodziło z niego zycie + peel. Wiersz bardzo mi się. A przy okazji ks. Janusza Pasierba - znałeś tego wspaniałego człowieka ? Bo ja tak i to jedna z ładniejszych rzeczy, jaka mi się w życiu przydarzyła. Pozdrawiam :)
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Obawiam się, że to raczej Szymborska jest nieoryginalna. Wierszyk ukazał się drukiem siedem lat temu, w tomiku "Pracownia portretu", napisany był jeszcze wcześniej... ; ) Nie mam pretensji do Szymborskiej, do ciebie - za " topowość, swieże przysposobienie ", i owszem... Ot, i tak... ; ) Dzięki. Jak na wierną czytelniczkę przystało, zweryfikowałam Twoją informację. Niestety, na 52 stronach tomiku "Pracownia portretu" (2002) nie ma tego wierszyka, Lecterze; może opublikowałeś utwór pod innym tytułem? - czuję zakłopotanie i proszę o odpowiedź, żebym mogła przekartkować dokładniej. Ot, i tak... ;) Mam tonik przed sobą str. 35 bez wszelkich wątpliwości. Pozdrawiam
kasiaballou Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak na wierną czytelniczkę przystało, zweryfikowałam Twoją informację. Niestety, na 52 stronach tomiku "Pracownia portretu" (2002) nie ma tego wierszyka, Lecterze; może opublikowałeś utwór pod innym tytułem? - czuję zakłopotanie i proszę o odpowiedź, żebym mogła przekartkować dokładniej. Ot, i tak... ;) Mam tonik przed sobą str. 35 bez wszelkich wątpliwości. Pozdrawiam ŁoYeY! Nie można się przedrzeć przez te wieńce ;) (jakby co, podobno jeszcze co najmniej dwa pewniaki w drodze) Jestem; to potwierdzasz, Basiu, że kotlet nieświeży? Ale Ci powiem, że da się zjeść ;P A to nam, Lecter niespodzianki sadzi - i jak tu interpretować, dedukować, oceniac, wyciągać wnioski, wartościować nowe trendy? Wiesz, ja macałam na odległość, a tylko mafia ma długie ręce - ale czuję się, jak archeolożka w Qumran ;) - nie blokuję przejścia pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, Fran. Niestety, nie miałem okazji poznać Go osobiście... : )
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak na wierną czytelniczkę przystało, zweryfikowałam Twoją informację. Niestety, na 52 stronach tomiku "Pracownia portretu" (2002) nie ma tego wierszyka, Lecterze; może opublikowałeś utwór pod innym tytułem? - czuję zakłopotanie i proszę o odpowiedź, żebym mogła przekartkować dokładniej. Ot, i tak... ;) Mam tonik przed sobą str. 35 bez wszelkich wątpliwości. Pozdrawiam Basiu, a o wierszu coś...? : )
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Nawet jeśli motyw nie odkrywczy, to samo ujęcie - wcale nie wtórne... chyba nie ma się co obawiać "nieoryginalności" ;)
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...a o wierszu to napiszę tak : Otwartość jego polega na tym, że odwracając uwagę od rzeczy ważnych skupiamy się na prozaicznych (chociaż dla mnie ta proza zdaje się być ważniejsza w tekście!!!). Dlatego nie zgadzam się z powyższym porównaniem do tekstów W.S, u której sytuacja jest odwrotna. Kapiący kran kojarzy mi się nie z rzeczą, lecz z osobą (sytuacją), która sączy słowa tak uparcie, że doprowadza podmiot do obłędu, do tego stopnia, iż ten zamyka się w swoim świecie, natomiast w realnym (kapiąco - sączącym) pozostaje jedynie ciałem. To tekst o tragedii, ale nie o tej, która zmusza nas do gotowości , lecz o tej, która wykańcza codziennie (kropla po kropli). Jedynym wyjściem jest odcięcie się emocjonalne peela (w pewnym sensie stworzenie skorupy), wówczas codzienny dręczyciel ulegnie samozniszczeniu... Niesie to jednak niebezpieczeństwo przepełnienia...każda skorupka ma ograniczoną pojemność...może warto wezwać hydraulika...;) Technicznie razi jedynie wyraz "intensywnie", zdaje się przegadywać...Serdecznie
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ulżyło mi... ; ) Dzięki, Kasiu. : )
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się