Oxyvia Opublikowano 16 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Hej, runął halny wietrzną lawiną ze szczytów Tater ku dolinom, siklawą prysnął, sosną cisnął, jak oszalały strach! Hej, gdy przewieje na wskroś człowieka, to dusza z wichrem mu ucieka, wiatr nerwy szarpie jak na harfie, dygotem bólu drga! Hej, pędzi oślep, huczy równiną, rozjarza obłęd, co już minął, ryczy ponuro ponad chmurą, jękiem granitu gra! Hej, kiedy wpadnie dziki do morza, gdy wciągnie fale w dyszne nozdrza, jak tabun koni - nim utonie, rozbucha żywy sztorm! Hej, ta bujawa wichru i wody, zerwanie duchów z pęt przyrody, duszę zapieni, krew utleni, serce rozhuśta w dzwon!
teresa943 Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 Wspaniale odmalowane górskie klimaty. Wiersz nie tylko płynie w czytaniu, ale się w nim czuje żywioły, gna się z wiatrem...hej, kędyś po halach. Przypomniał mi przeżycia związane z powodzią w górach...cudem przeżyliśmy. Bardzo ładny wiersz, Oxyvio. Serdecznie pozdrawiam :-)
Almare Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 niech dzwoni dzwoni... czytałem pięć razy, pięć razy się podobało. pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 "Hej, ukołysoł (mnie) wiater"! Mimo, że halny, szkód nie poskąpi; to w Twoim wierszu Oxyvio, rymami mnie rozkołysał. Bardzo ładny wiersz. Pozdrawiam serdecznie - baba
Oxyvia Opublikowano 17 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 Tereso, Almare, Babo - serdecznie Wam dziękuję za pochwały i ogromnie się cieszę, że Wam się wierszyn podoba! :-)))
bestia be Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 ciekawe owe górskie klimaty, a wiersz no cóż mogę powiedzieć -- z klasą pozdrawiam bestia
kasiaballou Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 Bardziej na pieśń, co nie zmienia faktu, że poczytałam sobie... pozdrawiam :) kasia p.s. i u mnie dziś wieje brrrr
adam_bubak Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 a mnie się podoba, ale nie podoba :) Czyli: jestem pod wrażeniem warsztatu i fantastycznie się to czyta ale po prostu nie lubię takiej estetyki. Jednak uważam że wszelkie pochwały są zasłużone. Pozdrawiam Adam
JacekSojan Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 niedotleniony - heeeej! :) J.S
Rachel_Grass Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 lubię wiatr, chociaż mnie dziś przewiało. sprawdziłam później, czy mam duszę gdzieś w pobliżu, zameldowała, że jest, ale schowała się głęboko i wyjść nie chce (przyszło do mnie właśnie skojarzenie z Duszą Pana Cogito Herberta ;)). wiersz podoba mi się jako wieczny (swoją drogą, brzmi makabrycznie - ospa wieczna np. ;))
złamane skrzydło Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i wszystko odnalazłam w tym wierszu, rytm, pęd, jęk, cwał, słowem to jest baaaarrrdzo dobry (dla mnie) wiersz macham Joasiu!
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja też kiedyś przeżyłam powódź w górach. Niewyobrażalna potęga żywiołu! Kiedy po wszystkim (po trzech dniach bezradnego siedzenia w domu na kanapie) zobaczyłam, co się stało i jakie olbrzymie sterty głazów ta powódź zniosła i osadziła na całej długości swojej drogi przez wiele kilometrów, to po prostu oniemiałam z wrażenia. Matko, dobrze, że nas wtedy nie było na drodze tego kataklizmu! Żywioły są tyleż piękne, co straszne. Jak życie.
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pięć razy, Andrzeju? Jakże mi miło! :-)
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Już dziękowałam za pochwałę, teraz dodam, że owszem - szkód nie poskąpi, i to nie byle jakich! Ale świat bez żywiołów nie byłby tak wspaniały i fascynujący. Jak ludzie.
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo Ci dziękuję, Bestio. :-)
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wieje, bo idzie wiosna - i właśnie się zaczynają takie huragany, o jakich tu mowa. U mnie też wieje na równinie, że głowy urywa!... Może być pieśń góralska, o to chodziło w stylizacji. Fajnie, że poczytałaś. Dzięki za odwiedziny i koment. Pozdrawiam również. :-)
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Adamie. Nie musisz lubić takiej estetyki czy poetyki jak ja. Ale miło, że wpadłeś tu i przeczytałeś. Pozdrawiam również.
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pozdrowieństwa od równie (lub bardziej) niedotlenionej! Heeej! Trza w góry, zanim upoły złapiom! :-)
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rachel, dzięki za piękny, poetycki koment. O to chodziło, żeby było trochę makabrycznie. Wszakże ten huragan wszystko niszczy, nawet samego siebie w końcu. Jest destrukcyjny i autodestrukcyjny. Takie są żywioły i... ludzie. Dobrze, że odnalazłaś swoją duszę. :-)
Oxyvia Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Baaarrrdzo się cieszę, kochane Skrzydełko! Macham również z dusznej, choć wietrznej Wawy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się