Messalin_Nagietka Opublikowano 16 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz, jak ktoś jest cały czas pouczany to czemy by nie? w końcu podobieństwo zdaje się być konkluzją w tym temacie MN Tak poważnie, Messa - to nie Bóg jest w okolicach ud, a i uda niezwyczajne/ kamienne... Podobieństwo...? Może w sferze " przypływów ", to rodzaj uwolnienia dzieła, dania mu autonomii. Ty, Naczelny Mag orga, tego nie czujesz...; ) Coś jeszcze o wierszu, oprócz " boskich " wątpliwości ? Dobry on, zły ? przypływy i odpływy to sprawa ułożenia księżyca i słońca oraz miejsca gdzie ono jest co do wiersza myślę, że coś więcej by się należało Lizbonie miasto jak "warm brzmi w skrzydłach - faluje na morzu przycumowane do ud Europy" - to rozumiem natomiast Twoje wirowanie jest zbyt statycne MN
H.Lecter Opublikowano 16 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak poważnie, Messa - to nie Bóg jest w okolicach ud, a i uda niezwyczajne/ kamienne... Podobieństwo...? Może w sferze " przypływów ", to rodzaj uwolnienia dzieła, dania mu autonomii. Ty, Naczelny Mag orga, tego nie czujesz...; ) Coś jeszcze o wierszu, oprócz " boskich " wątpliwości ? Dobry on, zły ? przypływy i odpływy to sprawa ułożenia księżyca i słońca oraz miejsca gdzie ono jest co do wiersza myślę, że coś więcej by się należało Lizbonie miasto jak "warm brzmi w skrzydłach - faluje na morzu przycumowane do ud Europy" - to rozumiem natomiast Twoje wirowanie jest zbyt statycne MN Jak będę pisał tekst o Lizbonie, to uwzględnię twoje słuszne postulaty ale...to nie ten przypadek... ; )
H.Lecter Opublikowano 16 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, Pancol. : )
adam_bubak Opublikowano 16 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja jednak czytając wiersz zwracam przede wszystkim uwagę na urodę języka, a ta tutaj jest nieprzeciętna. Bóg z pierwszej strofy wydaje się bezsilny (a może obojętny) wobec żywiołu, którego przecież jest stwórcą (i czyż nie stara się za takiego uchodzić?) Czy i twórca jest bezwolny w akcie tworzenia? Czy to tylko (tym razem wewnętrzny) przypływ? Oj coś brzmię patetycznie (a nie lubię:) A może i później dzieło uzyskuje autonomię i tym bardziej jest poza kontrolą twórcy? Przed żywioł, po żywioł, a poeta - rura kanalizacyjna. Ciekawe :) Tak czy owak świetny wiersz Pozdrawiam Adam
Fanaberka Opublikowano 16 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Lizbona - miejsce owocowania, Druid - miejsce zbiorów. Co tu pisać - bardzo mi się podoba.
Mr._Żubr Opublikowano 16 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Może i nieźle, ale jakoś chyba nie mój klimat. Howgh!
H.Lecter Opublikowano 16 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja jednak czytając wiersz zwracam przede wszystkim uwagę na urodę języka, a ta tutaj jest nieprzeciętna. Bóg z pierwszej strofy wydaje się bezsilny (a może obojętny) wobec żywiołu, którego przecież jest stwórcą (i czyż nie stara się za takiego uchodzić?) Czy i twórca jest bezwolny w akcie tworzenia? Czy to tylko (tym razem wewnętrzny) przypływ? Oj coś brzmię patetycznie (a nie lubię:) A może i później dzieło uzyskuje autonomię i tym bardziej jest poza kontrolą twórcy? Przed żywioł, po żywioł, a poeta - rura kanalizacyjna. Ciekawe :) Tak czy owak świetny wiersz Pozdrawiam Adam Racja morza pojawia sie " gdy chodzi o brzeg "/ granice... : ) Dzięki, Adamie. : )
H.Lecter Opublikowano 16 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nieczęstym i wymagającym gościem jesteś, Fan ... : ) Dziękuję. : )
H.Lecter Opublikowano 16 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lizbona...dla żubra, zdecydowanie za ciepło... : ) Dzięki.
BARBARA_JANAS Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...i jak ja mam obiektywnie ocenić ten teks, kiedy klimaty takie bliskie ? Czuję go komórkowo, a przypływy słów jak zawsze trafny, nawet stalowe pręty nie są w stanie zatrzymać mnie przed plusem. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 17 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...i jak ja mam obiektywnie ocenić ten teks, kiedy klimaty takie bliskie ? Czuję go komórkowo, a przypływy słów jak zawsze trafny, nawet stalowe pręty nie są w stanie zatrzymać mnie przed plusem. Pozdrawiam. Przebojowa czytelniczka z ciebie, Basiu - przebić się przez stalowe pręty...no, no... : )) Dzięki. : )
Goliard Opublikowano 17 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. takie miejsce grzech opuścić - nie, takiego miejsca opuścić się nie da. chyba pójdę na piwo, cholera... wielkie dzięki za zaostrzenie apetytu i pozdrowienia.
H.Lecter Opublikowano 17 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. takie miejsce grzech opuścić - nie, takiego miejsca opuścić się nie da. chyba pójdę na piwo, cholera... wielkie dzięki za zaostrzenie apetytu i pozdrowienia. I bądź tu mądry...apetyt na pręty, przypływ czy piwo... ; ) Dzięki, Goliard. : )
mały_dzielny_toster Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Znam Druida ;) Znowu Lizbona i znowu nie wiem...
H.Lecter Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciekawe, czy bywałaś tam w jego poetyckich czasach...Znasz literacką kanapę w rogu, ścianę na wiersze... ? Z Lizboną już koniec - będzie łatwiej : ) Dzięki, tosterze. : )
mały_dzielny_toster Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Nie znam kanapy ani ściany, mój Druid miał głównie zimno i kurz, o który można było się potknąć ;) A i loki do pasa ;)
Fagot Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Obraz wart namalowanie nie tylko słowem – dobry utrzymany w swoistym klimacie wiersz. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 19 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lokami do pasa, przebiłaś mojego Druida... : )
H.Lecter Opublikowano 19 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Fagocie. : )
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się