Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy deszcz drobnymi palcami płukał
śliwy za miedzą, ty upinałaś na mnie
przedwojenne sukienki z batystu,
zatroskana skromnością wstążek.

skinieniem wabiłaś wyblakłych chłopców,
mrugnięciem odprawiałaś ich pod ściany -
zsypane przy brzegach podłogi,
dziś nie wymagają bielenia.

kiedy słońce szarpnęło firanki, kruche
odbitki pierzchły, by wrócić za moment
po swoje. jednak tutaj już wybujał barwinek,
a cztery siostry tańczą

na pochowanych weselach.

Opublikowano

Jak się szuka poezji, to w ciemno można zajrzeć do cielaka... : )
Siostry nie te ale dla mnie i tak, gdzieś w tle przechadza się Czechow...
Świetny tekst. Puenta :

jednak tutaj już wybujał barwinek,
a cztery siostry tańczą

na pochowanych weselach.


mistrzowska.
: )

Opublikowano

czytałam wczoraj, czytałam dzisiaj. Może nie do końca odnajduję się w klimacie, ale wg mnie wiersz jest całkiem dobry. Zaciekawia. Razi mnie tylko słowo 'odbitki' gdzieś tam w środku, ale to drobiazg. Nie rozumiem też odłączenia ostatniego wersu ( intrygującego, a jakże ) od reszty. Ale ogólnie podoba się;)
pozdr aga

Opublikowano

"skinieniem wabiłaś wyblakłych chłopców,
mrugnięciem odprawiałaś ich pod ściany; - wyrzuć zaimek
zsypane przy brzegach podłogi," - co zsypane? bo jeżeli ściany, to po co ten średnik na końcu?

puenta ok tylko "na pochowanych weselach" jest zbyt banalne w swoje antytezie.

tak czy siak, dobry kawałek, rzadko się trafia. pisz, byleś nie wpadał już w pułapki z seri "żyjaca śmierć" itd. bo tak to^ brzmi mniej, więcej.
zdrówko
Jimmy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bardzo dobre wykorzystanie iluminacji. wredna i bezlitosna ta rzeczywistość, stara jędza taka:)
ostatni wers drażni - dla mnie jest zbędny (czytelny powyżej). "ich" też bym się pozbył. forma jak na "damy" przystało pasuje i wyróżnia ten tekst spośród twoich dokonań wcześniejszych - wszechstronność mile widziana - a co najważniejsze - udana. czechowa czuć trochę zbyt mało - ale każdy ma swój zapach:)
pzdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annie dzięki za korektę. I rzeczywiście niereżimowo się tu wepchnąłem z moim cokołem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        za karę oddam Limerykowi co limerykowskie w innej odsłonie
    • @Redlock   Twój tekst zaskakuje odwagą łączenia rejestrów - baśniowa Królowa Śniegu i Disney sąsiadują tu z metaforą restauracji i klienteli, co obnaża transakcyjność opisywanej relacji. Najmocniejszy jest obraz kucharki, która traci sens bez gościa - to bardzo trafne na bycie kimś użytecznym, ale niewidzianym. Podobają mi się też emocje - od bierności ("nie byłam na nie") do aktywnego gestu zamknięcia restauracji na końcu - to nie tylko żal, ale i emancypacja. Świeże, szczere, z ciekawym słownikiem obrazów. Podoba mi się. :) 
    • @Charismafilos od stania w miejscu nie jeden już zginął  :)  Masz literówkę - wytrwale.  A to nie limeryk :) 
    • @Migrena   Przypomina mi to klasyczną nowelę z zaskakującym zwrotem akcji (morderstwo, które okazuje się sfingowane, ekshumacja zamiast zabójstwa) - to chwyt rodem z czarnego kryminału, ale podany w tonie kpiarskim, niemal kabaretowym. Zakończenie - "bogatszy o wrażenia, które przecież dla każdego człowieka są najbardziej wartościową kolekcją życia" - to gorzko-ironiczna puenta, która podsumowuje całość - nikt tu nie wygrywa, każdy traci coś ważnego, a jedyną "nagrodą" jest absurdalne doświadczenie. Całość czyta się jak literacka karykatura tabloidowej sensacji. :)
    • @Mel666   Rozumiem - to bardzo trafna metafora - akwarela jako "obraz śmierci", która nie krzyczy, tylko powoli się rozlewa, aż w pewnym momencie okazuje się ostatecznym kształtem. Świetnie to wybrzmiewa w wierszu, nawet nie wiedząc o tym zamyśle, czułam ten niepokój pod spodem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...