Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oko kamery chciało zjeść mojego pieska

ale wtedy obroniłem go
biegając wokół domu spazmatycznie i pchając
czerwcowy wózek - siedział cicho, siostra zerkając
tarmosiła lalkę, a mama tłumaczyła
usilnie, że nie wypada

i rzeczywiście nie wypadł, nawet wtedy
kiedy już pogodziłem się z okiem kamery
i poszedłem do domu na lody

Opublikowano

a ja znowu musze swoje;p a to wszystko dlatego że ma potencjał i juz mi sie podoba, ale...:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



coś w tym stylu bym widziała. Pomysł bardzo świeży, wykonanie z małymi niedociagnięciami, ale na plus.
pozdr aga
Opublikowano

W wierszu brak konsekwencji. Albo opowieść z punktu widzenia dziecka, wówczas wykluczyć należałoby np. "spazmatycznie", "zerkając", "rzeczywiście" itp. (takich słów nie stosują trzylatki), albo z punktu widzenia dorosłego, który wspomina, wówczas zdrobnienie "pieska" staje się infantylne. mama. Serdecznie

Opublikowano

- W wierszu brak konsekwencji. Albo opowieść z punktu widzenia dziecka, wówczas wykluczyć należałoby np. "spazmatycznie", "zerkając", "rzeczywiście" itp. (takich słów nie stosują trzylatki), albo z punktu widzenia dorosłego, który wspomina, wówczas zdrobnienie "pieska" staje się infantylne. mama. Serdecznie

pierwsze zdanie to jest jedyne co pamiętałem, dlatego też ująłem to tak, jak ująłem. potem jest przypominanie sobie, dochodzenie do samoświadomości. ale oczywiście każdy może mieć własne zdanie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny Tam Go odczuwam, tak Go znam. Miałem fizyczne i mistyczne doświadczenie bliskości śmierci. Piszę szczerze: śmierci nie ma. Nie dlatego, że jej nie chcę i chcę pocieszać. Dotknąłem i uwierzyłem, a to był dialog bez słów. Powiedziałem, że chcę wrócić, wróciłem. Ale mam bardzo swobodny/przyjazny  stosunek do śmierci. Asystowałem kilku umierającym osobom, zapewniając - mam nadzieję że przekonująco - że śmierci nie ma i nie powinni się bać, bo przejdą w piękną rzeczywistość, może z niej wrócą (inkarnacja) ale na pewno nie przestaną istnieć i na pewno będą odczuwali wszechogarniające bezrozumne szczęście, kiedy zbliżą się do " światła", bo to było światło, do którego, aż po horyzont zmierzały małe obłoczki światła, jak ja - nic tylko radość, poczucie bezpieczeństwa i coś w rodzaju muzyki/wibracji bez melodii, ale piękne i przyjazne... @violetta Wyłącznie przeboje :-) Gram na gitarze, śpiewam od zawsze, śpiewałem w nieprofesjonalnej grupie...
    • cisza głośniejsza niż krzyk ociera się o mnie - ramieniem, oddechem pali od środka, lecz bez ognia osiada wszędzie jak popiół tam, gdzie nikt nie zagląda gdzie nawet ty boisz się spojrzeć   leżysz obok oddech przy oddechu serce przy sercu a między nami przepaść cichsza niż szept głębsza niż noc
    • @LessLove jak stworzysz przebój, to sukces gwarantowany:)
    • @violetta Jesteśmy w podobnej grupie wiekowej. Faktycznie reprezentujesz podobne podejście do ludzi i świata. Ja bardziej eksploruję metafizykę, ale nadążam tez za fizyką kwantową, a ostatnio biorę się za wykorzystanie AI dla tworzenia piosenek. Za kilka tygodni to wykorzystam i coś wrzucę :-)
    • Bóg mający twarz zapłakanej matki to przejmujący obraz. Sprowadzasz sacrum na ziemię i odczarowujesz mit o srogim Jahwe. Wygnał nas przecież z miłości. Chyba nie potrafiłbym tak kochać jak On ;). Z tą śmiercią też pojechałeś. Sama radość i już się śmierci nie boję. Wiersz jest strumieniem świadomości, a Bóg jakby mniej tajemniczy i groźny.   Pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...