Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyostrzasz zmysły
jeszcze zanim stanę się całkiem nocna
i przetnę sen dźwiękiem bransolet
wstań, kończę budować nieprzyzwoite tło


zobacz, latarnie położę blaskiem na drodze
światłem wyrzeźbię kształty alejek
sączę się i mgła wycieka
już teraz możesz

w biodra wciśnięte przyciski palców
szeptem zaczętym od kołysania
wyznacz powoli kolejne granice
wtedy pełnieję

wstań, podnieś mnie znowu
o oktawę wyżej
gdy słabnę
słyszalna tylko przez ciebie


Dla C.

08.07.2004(noc)


A.S

Opublikowano

Ten utwór już ujrzał światło dzienne w innym serwisie poetyckim i co pana zdziwi- nawet podobał się:)i jeśli pana nie przekonuje to co piszę, proszę nie zaglądać tutaj, gdy widzi pan moje nazwisko apeluję-omijać z daleka:)

Anna

Opublikowano

Cóż, jest erotycznie, ale jakoś tak zbyt podobnie do czegoś, co już czytałam (dźwięk bransolet, tło,"pełnieję", oktawa...cały ten sposób obrazowania, ta maniera)


A.
[sub]Tekst był edytowany przez Joanna_W. dnia 29-08-2004 22:38.[/sub]

Opublikowano

A dla mnie, jako jeszcze bardzo nieoczytanej w poezji osoby, wiersz wcale nie jest wtórny, ma klimat i może się podobać :)

przetnę sen dźwiękiem bransolet

światłem wyrzeźbię kształty alejek

Szczególnie.

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...