Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na nadwiślańskich wzgórzach żegnaliśmy słońce
próbując ogarnąć meandryczną czerwień rzeki
w palcach skręciłaś chmurę mgły cukrowej waty
zapisany kreską wiersz w skostniałej dłoni

czekając na śnieg odjechaliśmy czekoladą
powiedziałaś mój czas płynie coraz wolniej
na końcu zmysłów w przerywanym tętnie
jest wehikułem znanym z podróży Wellsa

pomiędzy czwartą a piątą senną przygodą
broniąc przed ciemnością zimowego nowiu
zapadłem w sens posiadania ciepłych uczuć
prawdę spraw nieistotnie wielkich i słodkich

Opublikowano

pierwsze dwa wersy zapowiadały coś...co okazało się w następnych wersach czymś błahym, nieistotnym, bylekejakim: "odjechanie czekoladą" źle się kojarzy, a wszystkie następne sformułowania infantylizują przekaz aż do wielkiej mdłości...chyba z powodu tych słodkości...
J.S

Opublikowano
na nadwiślańskich wzgórzach
żegnaliśmy próbując ogarnąć
meandryczną czerwień rzeki
w palcach skreśliłaś chmurę
wiersz w skostniałej dłoni

czekając na śnieg
powiedziałaś mój czas płynie
coraz wolniej na końcu zmysłów
jest wehikułem z podróży Wellsa

pomiędzy czwartą a piątą
przygodą zapadłem w sens
uczuć nieistotnych i słodkich


wersja długa - za długa;) wersja skrócona j.w. nadal jest dosyć płytka, pointy boleśnie brak. Ma jakiś taki słodki klimat, ale raz to przyjemne, raz mdłe.
pozdr aga

edit: tytuł koniecznie do zmiany!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lidia Maria Concertina   Tytuł  to pewnie klucz do wiersza - zestawienie zmysłowej elastyczności z kruchym chłodem porcelany. PL domaga się życia i autentyczności w świecie sztucznych fasad (błękity telewizorów, pustkami ziejące Wersale). Wezwanie spłakanej, „porcelanowej” muzy do tego, by wreszcie krzyknęła żółcią -to akt buntu przeciwko przemijaniu. Zakończenie z kwiatem goryczy świetnie domyka ten kruchy, duszny świat. Bezkompromisowo! Świetnie!   
    • @Sylwester_Lasota   Podoba mi się, jak z lekkością i przymrużeniem oka przemycasz trafną obserwację socjologiczną - zmianę estetyki i to, że rewolucja w damskiej szafie wcale nie musi oznaczać końca kobiecości ani końca... zainteresowania panów. Ostatnia zwrotka - świetna - niby oburzenie, a jednak przy okazji subtelne przyznanie się do winy (czy raczej do satysfakcji). Rytm i rym trzymają się dzielnie od początku do końca. Lekka, inteligentna zabawa formą i tematem - wiersz bawi, ale i daje do myślenia. :) Aż zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle mam jakieś spódniczki w swojej szafie. :))) 
    • @Stukacz   Wzruszający obraz człowieka rozdartego między zwykłym szczęściem a wewnętrznym labiryntem - aniołami i demonami własnego życia. Ostatnia zwrotka brzmi jak pogodzenie się z losem, bez pytania "dlaczego". Przyjemnie się słucha. :) 
    • @Toyer   Świetnie oddana dynamika między marzeniami a koszmarami - zwłaszcza obraz "zapaśniczego chwytu" nocnych mar i pytania "gdzie się podziało bez koszmarów życie" robi wrażenie. Ostatnia zwrotka jest znakomita! 
    • @Starzec   To prawda, bo moim zdaniem dylemat jest indywidualny. Radzący nie ma dostępu do pełni wewnętrznego doświadczenia drugiej osoby - jej historii, lęków, wartości, tego, co naprawdę czuje pod powierzchnią deklaracji.   Kant powiedziałby, że tylko sam podmiot ma dostęp do swojej woli i motywacji. Sartre powiedziałby, że to forma "złej wiary" - ucieczka od wolności i odpowiedzialności za wybór. Bo dylemat to nie zagadka do rozwiązania, tylko sytuacja, w której człowiek sam musi się określić. Rada może oświetlić drogę, ale nie może iść za kogoś.   Pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...