złamane skrzydło Opublikowano 18 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Talarku, dziaki za bank
Oxyvia Opublikowano 18 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2009 Stasiu, byłam, czytałam, nie przegapiłam, ale - szczerze mówiąc - nie lubię wierszy religijnych, modlitwy nie przemawiają mi do wyobraźni (w każdym razie bardzo rzadko). Nawet, jeśli w nich Boga nie widać i nie słychać, a pieśń się zatrzymuje na szczycie kościoła i nie dotyka ziemi... Pozdrawiam. Oxy.
złamane skrzydło Opublikowano 18 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. właśnie i nie chcą wzlecieć do nieba :( nie ważne, czy lubisz, czy nie ważne ze czytałąś i dałaś znak :P buziam, cie kochana Janeczko
Judyt Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 dobry wiersz, chociaż nad puetną się zatrzymałam no bo jak na ziemi, a wcześniej" będę słuchać" mm...no nic, :)ciepłoniaście
złamane skrzydło Opublikowano 19 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Judyt, przemyslane, wycofane macham z podziękowaniem
Zbyszek_Dwa Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 Bardzo ciekawy dobrze napisany wiersz "skrzydło". Temat nie uważam za banalny Ten wiersz wzrusza, jeśli tylko ktoś zechce. Macham, eee... łapką :) Pozdrawiam
złamane skrzydło Opublikowano 19 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. słusznie, bo temat jest niebanalny, mało kto sie waży pisać wiersze z nutą sacrum pozdrawiam ciepło, Zbyszku
złamane skrzydło Opublikowano 19 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wyboldowałam to, co uważam za doskonałe w środku...hmm.... może by cosik jeszcze dojrzało...? a? kursywa...hmm...sama nie wiem... z całym szacunkiem do Miszki Krzywaka i trafnie sprecyzowanej przez Niego myśli - jeśli chciałobyś Skrzydełko puścić wierchoła w świat - to jak się z onej kursywy wytłumaczysz? wszak Miszka jeszcze nie wszedł-był do "kanonu" ;).......? :)))))) pchełko, z tym wypuszzceniem to sporna sprawa, ony jeszcze będzie dojrzewał, dojrzewał , dojrzewał aż poleci, jak ruski samolot:P miło, że w końcu zajrzawszy:) cnoooook siarczysty, jak diabli :) PS. ale, czekam na propozycje, może cosik rzekniesz :P
Marusia aganiok Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 Ładnie i się podoba najbardziej - wylęgarnia aniołów. :>)
Judyt Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Judyt, przemyslane, wycofane macham z podziękowaniem ni ma za co:)ciepłoniaście hm nigdy też nie zrozumiem kropek;)
bestia be Opublikowano 19 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2009 poczatek mnie wciągnął , koniec zostawiam bez komentarza pozdrawiam bestia
złamane skrzydło Opublikowano 20 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Judyt, przemyslane, wycofane macham z podziękowaniem ni ma za co:)ciepłoniaście hm nigdy też nie zrozumiem kropek;) nie cza rozumiem, cza sie wczuć ;p macham Judytko
złamane skrzydło Opublikowano 20 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bestio, to mi cza tylko podziękować :) macham
kasiaballou Opublikowano 20 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie ma nic kuriozalnego w cytowaniu "niekanonowych", o ile mądrze prawią. W moich wierszach czasem sięgam do złotych ust ludzi, z którymi zetknął mnie los, bo mają w sobie mądrość życiową i coś ciekawego do powiedzenia. Co do wiersza: Cytat wybrzmiewa pokorą i wprowadza w dalsze rozważania: - pierwsza strofa całkiem niezła - interpretuję jako odniesienie do drzewa genealogicznego, ale przede wszystkim do najmłodszych gałęzi (dzieci) w które Peel złoży kiedyś swoją egzystencję i przetrwa w nich przez krew, geny, pamięć - jednym słowem - rodzina, bliscy, konary doczesności. Co prawda anioły trącają archaizmem, ale mamy do czynienia z "pieśnią proszalną" dlatego nie marudzę. - w strofie drugiej jest mowa o przemijaniu, przemawia za tym wers pierwszy - przerzucany łuk nadziei, to chyba symbol tęczy a w takim kontekście może symbolizować przymierze z Bogiem - takie wymodlane życzenie pojednania. Dalej już niestety gorzej - trąca banałem; szepty w ciemności, zatrzymanie pieśni na szczycie kościoła? - uśmiecham się, a przecież nie o taką reakcię chodzi ;P Słaba końcówka - tu poszedłeś Skrzydeł całkiem na skróty - oczekiwałabym mocnej, kreatywnej pointy, akcentu - takiego wściskającego w ziemię "amenu" - w stylu "niech się stanie" a tu nic. Reasumując; podoba mi się pomysł i są momemty, oraz klimat - warto dodziergać jakiś oryginalny ażur - bo końcówka leży - a "szepciki" i chorągiewkę z wieżyczki - pozabieraj. Głaszczę bolesne :) kasia
Judyt Opublikowano 20 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ni ma za co:)ciepłoniaście hm nigdy też nie zrozumiem kropek;) nie cza rozumiem, cza sie wczuć ;p macham Judytko w kropki?:) no ni trzyba ni trzyba... odmachowywuję ciap
złamane skrzydło Opublikowano 20 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2009 kasiulko, ładnie skomentowałaś, mądrze, ale nie potrafię mądzre skonstruować puenty, może niech odleży i po jakims czasie dojrzeje :) macham, miła kasiu! Judytko, kropki, be? do odrzutu więc, macham serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się