Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdzieś na obrzeżu miasta
wśród zdeptanych trawników
szarawe blokowisko szuka
w stęsknionych oknach
zbawiennej drogi

wciąż niedościgła
jak przeznaczenie
umyka zbyt szybko

poczekaj
zabierz ze sobą
pozwól ująć skrzydeł
w odległą przestrzeń
mnie przenieś
do niej

uwierz
jestem zdecydowany

Opublikowano

lekko przejrzyście i świeżo /

szary obraz
wstrząśnięty nabiera kolorów
wewnątrz Twojej nadziei

jak zawsze / nie sposób się doczepić do takiego pisania
jest proste ale czuć dojrzałość
doświadczenie i przeświadczenie
radość po smutku smutek po radości
zmysł po domyśle i wierność oczekiwania

uszanowanie /

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tomku!
Zaniemówiłam z wrażenia.
Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna.
Pięknie odczytujesz przesłanie mojego pisania.
Bardzo dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam :)))
Krystyna
Opublikowano

A ja nie bardzo rozumiem, chociaż coś mnie wciąga w tym wierszu. Przestrzeń, skrzydła, droga, tęsknota - to są bliskie mi słowa i rekwizyty, budzą we mnie nostalgiczny nastrój.
Natomiast przesłanie mi umyka.

...blokowisko szuka
w stęsknionych oknach


Może raczej: "stęsknionymi oknami"? Jak człowiek oczami?

zbawiennej drogi

wciąż niedościgła
jak przeznaczenie
umyka zbyt szybko


Co umyka? Droga?
Dalej jest apostrofa - do kogo zwrócona? Do drogi?
Ta droga jest "zbawienna" i jest "jak przeznaczenie", w dodatku apostrofa do niej zawiera prośbę o zabranie Peela "w odległą przestrzeń" po "ujęciu mu skrzydeł".
Dlatego ta droga kojarzy mi się ze śmiercią, a wiersz - z modlitwą o śmierć, która ucieka.
Potwierdzałby to tytuł z zapytaniem o pewność - całkowita śmierć nie jest pewna, nie wiadomo, czym ona jest w swej istocie.

Ale sądząc po tym, jak radośnie odebrał wiersz Tomasz Biela i jak się tym ucieszyłaś, nie jestem pewna, czy dobrze go rozumiem. Jednak w tej chwili nie kojarzy mi się z niczym innym.

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oxyvio!
Zaciekawiło mnie Twoje rozumowanie, owszem jest logiczne, ale, sorry, nie o to chodzi w wierszu. Tomasz dobrze zrozumiał, stąd radosny odbiór, ale nie mogę wyjawić swojego zamyslu, ponieważ zamknęłabym innym czytelnikom drogę do interpretacji (dowolnej).
Te wyszczególnione przez Ciebie sekwencje mają charakter przenośny...np. "zbawienie" może oznaczać "wybawienie" z trudnej sytuacji, a "odległa przestrzeń" może oznaczać zbyt dużą odleglość do upragnionego celu (do osoby) itp.

Dziękuję za czytanie i wnikliwy komentarz.
Serdecznie pozdrawiam :)))
Opublikowano

Przeczytałam, nie jestem pewna czy zrozumiałam dobrze,
każda interpretacja może być właściwa - jeśli już jakaś jest.
Ktoś chce się wyrwac z blokowiska do NIEJ.
Ale dlaczego tego nie robi? Ona go przecież zachęca.
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Komentując takie wiersze, w zasadzie trudno mieć pewność, czy czujemy to, co autor.

gdzieś na obrzeżu miasta
wśród zdeptanych trawników
szarawe blokowisko szuka
w stęsknionych oknach
zbawiennej drogi . . . . . I-sza, II-ga strofa, dla mnie ok. Stęsknione okna bardzo pasują

wciąż niedościgła
jak przeznaczenie
umyka zbyt szybko

poczekaj
zabierz ze sobą
pozwól ująć skrzydeł . . . ten wers brzmi mi jakoś niegramatycznie, nie ma być "skrzydła"..?
w odległą przestrzeń
mnie przenieś
do niej

uwierz
jestem zdecydowany


Całość robi dorbe wrażenie, jest wszystko to, o czym wspomniał wyżej Tomek.
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dlaczegp? Czy chodzi o "ująć skrzydeł"?. Jeśli o to, to wyjaśnię, że użyłam tu w sensie podobnym jak "ująć czyjeś dłonie" czyli chwycić, wziąść w swoje...może jaśniej byłoby, gdybym dodała "się", pozwól ująć się skrzydeł, ale wydawało mi się i tak jasne...

Dziękuję i pozdrawiam :))
Opublikowano

Nata Kruk!
Już wątpliwości III strofki wyjaśnilam (usiłowałam) wyżej..."ująć skrzydeł" jak "ująć (wziąć w swoje) dłonie...może zabrakło "się" dla ścisłości...
Dziękuję, że zajrzałaś.
Serdecznie pozdrawiam :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobrze rozumujesz, choć można interpretować na różne sposoby.
Ktoś chce...Dlaczego tego nie robi? Bardzo proste...
widać są przeszkody, przynajmniej na razie, więc wyrywa się duchem,
tym bradziej, że ona zachęca :)
Dziękuję, że zajrzałaś.
Serdecznie ściskam :)))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Mr. Żubr!
Też dobra interpretacja,
bo czy do kogoś, czy z szarości, na jedno wychodzi...
pragnienie wyrwania się i odmiany...
Dziękuję za ponowne pochylenie :)
Pozdrawiam.
Opublikowano

przeczytałam wszystkie opinie. faktycznie, wiersz jest prosty i najprawdopodobniej nie zapadnie w pamięć na zawsze, ale Tomasz powiedział coś bardzo słusznego - w Twoim pisaniu czuć doświadczenie, przez co nie da się mu zaprzeczyć (wierszowi). to atut, duuży ;)

pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Prawdziwe niestety.  Są pułapki bez wyjścia, często nieuświadamione i mało widoczne. Pozdrawiam.
    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...