Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cały do poprawki. Szczęście, że w ogóle zrozumiałem :)
Po pierwsze:
początek jest fatalny: "ale....." - co to za rozpoczęcie poematu? Rozumiem, żeby miało to jakiś sens, ale jak dotąd go się nie dopatrzyłem. Można nawet wywalić - już lepiej bez niego.

Po drugie:
"czy masz jeszcze odwage pisać?
a wtopić się w swoje mroki? " - a dlaczego te "a" na początku? Czemu to służy? Może powinno być "i"?

Po trzecie:
brak logiki/błąd gramatyczny w 6 wersie:
"rwąca ofiara" - może lepiej "porwana ofiara"?

Po czwarte:
Zakończenie mogłoby pozostać, gdyby je usprawiedliwiła treść zawarta w wierszu, ale z powodu, że niestety mało jest to zrozumiałe - uważam to jako zwykłe wyżalenie swoich nerwów - i podkreślenie ich w dwóch prostych słowach.

Po piąte:
ćwicz i jeszcze raz ćwicz! :)

Pozdrawiam serdecznie

PS. Sorki, że tak może trochę za ostro, ale potraktuj to jako cenne uwagi, bo dziś ciężko o takie ;)


[sub]Tekst był edytowany przez Piotr Sanocki dnia 09-07-2004 21:04.[/sub]

Opublikowano

Ja zaś się z Panem Sanockim nie do końca zgadzam,zarówno "...ale" na początku, jak "a" w trzecim wersie zupełnie mi odpowiada i układa się z resztą w spójną całość...Z tą "rwącą ofiarą" też chyba wszystko jest w porządku?
Chyba, ze się nie znam?
O ile na poezji w ogole można się tak do końca "znać"...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...