Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czarne płatki spadają
mrużę oczy,ciemność.
Niemoc,niepamięć,bezsilność.
Jestem tu ,obolała,zraniona.
Wołanie o pomoc!
Nikt nie słyszy,głusza.
Drzwi na klucz.
Zbieram kości do kupy
ledwie staję.
Ból paraliżuje,łzy.
Nagle jest !Pomaga.
Bez współczucia
wracam do życia.
Nie chce myśleć
co zdarzy się jutro.
Obojętność toczy nas
jak złośliwy rak .

Opublikowano

Przeczytałam z uwagą. Oto moja odpowiedź:


przebiśniegi przebijają się przez skórę
otoczone bielą kołdry blade wargi
w cień uśmiechu ktoś ułożyć sen próbuje
ostre rysy jeszcze muszą się poskarżyć

dłoń do dłoni niezbyt ciepłej nie pasuje
wilgoć palców chce się zamknąć w własnym kręgu
gdzie noc krążąc ciągle w żyłach z krwią pulsuje
rzęsy kradną światło słońca bez pośpiechu

śnieg na skórze stracił baldość półksiężyca
zaróżowił się zawstydził
i zachwycał

;-))

Opublikowano

Jak dobrze ze zechciałeś przeczytać mój wiersz!Bez Ciebie pustka w portalu!
A'propos a biały wiersz oparty na przeżyciach to nic?Mam nadzieje ,że mnie oświecisz?
pozdrawiam!

Opublikowano

Jeżeli Ty nie widzisz no to ja bidula ?A metafor chyba nie muszę Ci przytaczać ,choć nie wiele,ale
są!Dziękuję ,że o tak późnej porze zechciałeś odpowidzieć!
Jeżeli zechciałbyś zerknąć na mój wiersz Po...będę wdzięczna!Pozdrawiam i dziękuje !
P.S. Cenię TWOJĄ OPINIĘ!

Opublikowano

A przepraszam, faktycznie, są trzy, a na upartego, cztery.

Czarny śnieg- banał, przykro mi
czarne płatki- kontynuacja banału
Zbieram kości do kupy- choć to w sumie wariacja wzięta z mowy potocznej, "pozbieraj się do kupy"
Obojętność toczy nas
jak złośliwy rak .- i ten moment to już poezja. Reszta to zdawkowe słownictwo, przecinane przecinkiem. Za mało na poezję. Za mało na dobry wiersz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
    • więc zacząłem nienawidzić mojej sztuki tego, że jej instrumenty gryzą mnie jak kot zdychający na wściekliznę pędzel zostawia smugi zlewające się w odpychającą breję struny gitary brzdękając drążą mi tunele w mózgu klawisze tną mi dłonie a brzeg laptopa wpija się w moje nadgarstki tak że każde napisane słowo przypłacone jest krwią od patrzenia na zdjęcia pękają mi oczy
    • Jesteśmy z gwiazd  I tylko prawda nas wyzwoli    I tylko prawa nam  Do celu dotrzeć pozwoli    Tam gdzie już  Nie sięgają ludzkie słowa    Spójrz w górę...  
    • Lunatykuje Małgosia z Warszawy  Kładąc się spać ma wielkie obawy Czy będą cuda Jeśli się uda Dojść we śnie, do ciotki do Mławy
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...