Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

słowo dogoniło słowo

nieustający pościg brutalności
bezlitośnie parskasz głupotą
nie wiedziałam że minuty mogą pomieścić
tyle cynizmu

język owrzodział kąśliwością uwag
przytłoczona inwazją złości
oniemiałam

wrogość odwróci się na pięcie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


chyba faktycznie przeczesze:),,język owrzodział od kąśliwych uwag ''chyba lepiej- nie zauwazyłam tych metafor dopełniaczowych, chociaz zdania na ich temat sa podzielone;).Niektórzy twierdza ze to nic złego
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tu bym wyrzuciła jedną dopełniaczową, może określić złość przymiotnikiem?



to moim zdaniem za szybko urwane, jeszcze jeden wers o pościgu by nie zaszkodził
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tu bym wyrzuciła jedną dopełniaczową, może określić złość przymiotnikiem?



to moim zdaniem za szybko urwane, jeszcze jeden wers o pościgu by nie zaszkodził
zmieniłam własnie na ,,od kąśliwych uwag'', nie mozna niestety edytowac w warsztacie:(...dzieki uwagi...wykorzystam:)pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


słowo dogoniło słowo

nieustający pościg brutalności
bezlitośnie parskasz głupotą
nie wiedziałam że minuty mogą pomieścić
tyle cynizmu

język owrzodział od kąśliwych uwag
przytłoczona inwazyjną złością
oniemiałam

wrogość odwraca się na pięcie



poprawiłam trochę;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MityleneW tekście klisza goni kliszę. I nie jest to dobra wiadomość dla wiersza, gdyż stworzony z tych przewidywalnych klocków obraz intymności ma wartość jedynie sentymentalną. Skądinąd pod utworem znalazło się bardzo ładne zdjęcie. Jest w nim materiał na niebanalną metaforykę, jeśli udałoby się połączyć fotograficzną reprezentację z przekazem lirycznym.    Jeden obraz mnie zatrzymał.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiatr i szept - uruchamiają zazwyczaj mój czujnik grafomanii, ale tutaj go świadomie wyłączyłem, gdyż zazwyczaj 'szept' odsyła do znaczeń dużo łagodniejszych niż 'smaganie' - skoro napisałaś inaczej, znaczy - coś się dzieje. W tej metaforze szept ma moc, siłę uderzenia, wysoką temperaturę, którą przekazuje dalej, poprzez ruch powietrza oraz czysty przepływ energii. Zasadniczo tu znalazł się prawdziwy środek ciężkości tekstu, który najlepiej koreluje z treścią przekazaną za pomocą ilustrującego utwór obrazu.   AH
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - zgadza się  - wystarczą proste słowa - dziękuję za czytanie -v                                                                                             Pzdr.serdecznie. @aff - @Berenika97 - @Poet Ka - uśmiechem wam dziękuję -  Witam - miło mi że tak twierdzisz - dziękuję -                                                                                     Pzdr.pogodnie. Witaj - dziękuję za ten piękny obraz -                                                                     Pzdr.zadowoleniem.
    • @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi.   AH
    • Ktoś przede mną liczy drobne.   Za mną ktoś patrzy na zegarek.  I jeszcze ktoś  poprawia koszyk,  jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie.   Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko.   Ale nie mówimy tego głośno.   Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
    • Już prawie widać   Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...